Opuszczeniem sali w chwili głosowania radni zaprotestowali przeciwko odwołaniu z członkostwa w komisji rewizyjnej Kazimierza Cybulskiego. Gdyby podobnie zachowała się zaledwie jedna osoba więcej, nie byłoby quorum do głosowania
Już poniedziałkowa komisja radnych była zapowiedzią wtorkowych wydarzeń na sesji. Na komisji, podczas dyskusji nad uchwałą o odwołaniu Kazimierza Cybulskiego radni Jacek Mościcki, Jerzy Sławki i Sylwia Orłowska domagali się należnej argumentacji odwołania radnego. Należnej, bo ich zdaniem uzasadnienie zawarte w treści uchwały nie było ku temu wystarczające. Wyjaśnijmy, że zgodnie z projektem uchwały, radny miałby zostać odwołany dlatego, że nie reprezentuje już klubu, który kilka miesięcy temu uległ samorozwiązaniu. „Celem podjęcia przedmiotowej uchwały jest dostosowanie składu osobowego komisji rewizyjnej do obowiązującego stanu prawnego. [...] W związku z tym, że w składzie komisji rewizyjnej reprezentowani są przedstawiciele klubów, to skutkiem samorozwiązania klubu radnych „Aktywni w działaniu II” jest utrata możliwości reprezentowania tego klubu w komisji rewizyjnej, co uzasadnia podjęcie uchwały o odwołaniu przedstawiciela tego klubu ze składu komisji rewizyjnej” – można było przeczytać w treści uzasadnienia doprojektuj uchwały. – Ponieważ nie ma klubu, to nie ma takiego uprawnienia, żeby z ramienia klubu był przedstawiciel w komisji. I dlatego proponuje się takie, a nie inne rozwiązanie – puentował na poniedziałkowej komisji wójt Ireneusz Baran.
To tylko fragment artykułu z AL 39/2013, s.29
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze