Reklama

Cykloterroryści

14/06/2013 00:00
W Złotowie najbardziej niebezpieczni są rowerzyści - uważa komendant policji i zarządza porządkowanie przejść i przejazdów. Sypią się mandaty

- Przejeżdżał taki w niedozwolonym miejscu. Musiałem ostro hamować, a jak mu zwróciłem uwagę, to jeszcze do mnie pyskował. A do tego ten pan jechał z dzieckiem – rok temu mieszkaniec ulicy Norwida zwracał się do nas z prośbą o interwencję w sprawie rowerzystów łamiących przepisy. Okazuje się, że apele nie pomagają. Najlepiej uczą pieniądze.

- W maju tylko policjanci ruchu drogowego i tylko w terenie miasta nałożyli na rowerzystów dwadzieścia mandatów karnych i dwa wnioski o ukaranie do sądu – wylicza zastępca komendanta Komendy Powiatowej Policji w Złotowie, mł. insp. Witold Pająk. Ukarany mandatem zapamięta, gdzie przez jezdnię przejechać może, a gdzie nie. Zależność tę W. Pająk wykładał radnym Rady Miejskiej w Złotowie. Podczas obrad 28 maja przewodniczący Stanisław Pikulik apelował o poskromienie kierowców jednośladów: - Rowerzyści wjeżdżają na przejazd jakby mieli pierwszeństwo!

Komendant KPP w Złotowie, mł. insp. Waldemar Wilczewski, potwierdza: - Rowerzyści wychodzą z założenia, że wszędzie mają pierwszeństwo. Nie patrzą, że samochód dojeżdża, tylko jadą trochę na wariata. Najbardziej niebezpieczni na terenie Złotowa są rowerzyści, a to oni mogą najgorzej na tym wyjść.
[[reklama]]
Prawo pięści

Przykładem są dwa potrącenia cyklistów z kwietnia tego roku. Mogłoby ich być więcej, ale nasi kierowcy obchodzą się z rowerzystami jak z jajkiem. – Kierowcy są ostrożni. Widząc dojeżdżających rowerzystów hamują, nawet gdy mają pierwszeństwo. Ja jak dojeżdżam do przejścia, to też zwalniam, bo nie wiem, czy kierujący rowerem nie wbije mi się na ulicę przed samym nosem – nowy komendant uważa, że rowerzyści są problemem Złotowa. W mieście są ścieżki rowerowe, jeździ po nich coraz więcej rowerów, ale kultury jazdy brak. Kierowcy aut muszą mieć oczy dookoła głowy, by w porę ustępować panom złotowskich przejść.

Bo problemem rowerzyści są właśnie na przejściach dla pieszych i przejazdach. – To są tak zwane punkty stykowe, gdzie spotykają się piesi, rowerzyści i samochody. I tu jest najbardziej niebezpiecznie – zauważa komendant Pająk. Często kto wymusi pierwszeństwo, ten jest górą.

30 lat na ulicy


Od kwietnia policjanci zwracają większą uwagę na ruch pieszych i rowerzystów. – Najpierw poleciłem przygotować film, by przypomnieć użytkownikom zasady przekraczania jezdni. Uczuliłem też na to policjantów. Kiedy można, mają pouczać – mówi mł. insp. Wilczewski. Tak jak w przypadku pana, który ochoczo omijał ścieżki i jeździł po jezdni. Pouczającym go policjantom powiedział, że od trzydziestu lat jeździ po ulicy i dalej tak będzie jeździł.

Coraz częściej jednak rowerzyści płacą mandaty. - Nie muszą się zgadzać z tym, że to jest dla ich dobra, ale mandat da im do myślenia – uważa komendant. Zobaczymy, czy jego strategia odniesie skutek i w Złotowie przestaną rządzić cykloterroryści.

Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości