Reklama

Część radnych po stronie lokatorów

17/09/2012 00:00
Wliczenia kosztów poniesionych przez lokatorów na remont mieszkań, uwzględnienia lokalizacji małomiasteczkowej oraz złego stanu technicznego bloku domagało się sześciu radnych, interpelujących w sprawie ponownej wyceny mieszkań w bloku przy Złotowskiej

Lokatorzy bloku 23B przy ul. Złotowskiej nie dają za wygraną. Po spotkaniu z burmistrzem, na którym dowiedzieli się, że wycena mieszkań nie będzie już negocjowana, o pomoc poprosili radnych Rady Miejskiej w Łobżenicy. Kilka dni przed sesją zaprosili radnych na wizytację bloku. Efektem wizji lokalnej była interpelacja złożona przez radnych na minionej sesji o ponowne ustalenie ceny za metr kwadratowy. Pod interpelacją podpisało się sześciu radnych: Z. Bosak, J. Andrearczyk, I. Reinholtz-Cynajek, T. Kupczyk, R. Biskupiak, A. Rzyduch. – Mieszkańcy bloku uważają, że cena jest zbyt wysoka – w imieniu grupy radnych wystąpiła Zdzisława Bosak, zwracając uwagę burmistrza na zły stan techniczny budynku oraz fakt, że lokatorzy z własnych środków podnieśli standard mieszkań, co należałoby uwzględnić w wycenie. – Nie można u nas stosować cen na poziomie dużych i średnich miast – spostrzegli radni, zgadzając się z lokatorami, że przedstawiona mieszkańcom cena za metr kwadratowy od 2.000 do 2.200 zł jest wygórowana. Dlatego zwrócili się do burmistrza z prośbą o uwzględnienie w wycenie mieszkań wspomnianych nakładów finansowych poniesionych przez lokatorów na podnoszenie standardu mieszkań, złego stanu budynku i lokalizacji małomiasteczkowej.
[[reklama]]


[[nowa_strona]]
- Nikt nie jest zmuszony do wykupu mieszkania – powtarzał słowa ze spotkania z lokatorami burmistrz Eugeniusz Cerlak. – Nikomu to mieszkanie nie będzie odebrane, chociaż, muszę przyznać, że są już zainteresowani kupcy, ale na razie odpowiedziałem, że o sprzedaży innym osobom niż lokatorzy nie ma mowy – mówił burmistrz, który jasno dał jednak do zrozumienia, że cena nie ulegnie zmianie. – Gdyby gminę było na to stać, to moglibyśmy mieszkania i ze trzy razy wyceniać – o niemałych kosztach związanych z przeprowadzeniem inwentaryzacji bloku wspomniał włodarz gminy, dodając, że równie dobrze koszty wyceny mogłyby być wliczone w ostateczną cenę. – Mam takie prawo, mam też prawo podwyższyć cenę, ale tego nie robię. Nie chcę od ludzi wyciągać pieniędzy, ale ceny obniżyć mi nie wolno. Nie wolno mi sprzedać mieszkań poniżej wyceny – powtarzał E. Cerlak, sugerując, że można do wyceny wrócić w przyszłym roku, ale pewnie trzeba będzie się liczyć z wyższą niż tegoroczna ceną. Radna Bosak stanęła w obronie lokatorów, sugerując, że formalnie wycenę można jednak obniżyć właśnie o sugerowane przez radnych nakłady poniesione przez lokatorów na podnoszenie standardu mieszkań. – Wycena miała obejmować jedynie mieszkania, bez nakładów poniesionych przez mieszkańców – odpowiadał burmistrz. Radny Robert Biskupiak przyznał, że gminy nie stać na wyższe bonifikaty, ale zgodził się też z lokatorami co do wysokiej wyceny mieszkań. Odwołał się do innych cen rynkowych w miastach o podobnej wielkości jak Łobżenica. – Ludzie po wykupieniu mieszkań zostaną z problemem: trzeba dach zrobić, ocieplić blok. Przecież ten budynek nie był remontowany – zauważył.
[[reklama]]


Przybyli na sesję lokatorzy mówili o wielu problemach, których ich zdaniem rada nie uwzględniła w uchwale o bonifikatach. Była mowa o młodych małżeństwach. Większość z nich od urodzenia mieszka w bloku przy Złotowskiej, jednak przysługuje im jedynie 11% zniżki. – Mnie i mojej rodziny nie stać na taki wysiłek finansowy. Mam trójkę dzieci, nie mogę rodziny obciążyć takim kredytem – zwracał się do radnych trzydziestoczteroletni mężczyzna. Mieszkańcy mieli również zastrzeżenia co do sposobu przeprowadzenia samej wyceny. Lokatorzy ubolewali, że rzeczoznawca został im narzucony przez gminę, że zdjęcia ich mieszkań oglądały osoby postronne. – To godzi w naszą prywatność – żalili się radnym. – Chcemy tam mieszkać, chcemy dbać o ten budynek, ale prosimy o pomoc w zakupie – mówili. Na sesję przyszli zaopatrzeni w zdjęcia budynku, które chcieli zaprezentować radnym, aby udowodnić, że blok od ponad trzydziestu lat nie był remontowany. – Za co te dwa tysiące, za nasze remonty? To jest nieuczciwe - mówili. - Trzeba być rzetelnym i uczciwym – domagali się na sesji.
[[nowa_strona]]


Radni wysłuchali argumentów lokatorów, a przewodniczący rady Edward Starszak zaproponował zorganizowanie osobnego spotkania radnych z mieszkańcami Łobżenicy w tej sprawie. Spotkanie ma się odbyć we wtorek 18 września w sali konferencyjnej urzędu miejskiego. Jaka więc będzie ostateczna cena? Czy rada jeszcze raz pochyli się nad bonifikatami? O tym będzie mowa na kolejnym już spotkaniu w tej sprawie.

A. Głyżewska



[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości