- Mamy problem z pomieszczeniem uczniów - mówi M. Mirr. Dyrektor SP nr 2 chce odzyskać pomieszczenia dzierżawione przez Warsztat Terapii Zajęciowej, bo za rok w szkole będzie jeszcze ciaśniej
Problemem są sześciolatki. Po kolejnej reformie oświaty, w tym roku do szkół trafiły dzieci sześcioletnie, urodzone w pierwszym półroczu 2008 roku. Z jednej strony szkoły się cieszą, bo mają więcej uczniów, ale z drugiej mają problem z ich pomieszczeniem. Tak jest w Szkole Podstawowej nr 2 im. Adama Mickiewicza w Złotowie.
- Utworzyliśmy cztery klasy pierwsze i mamy problem – twierdzi dyrektor placówki Mariola Mirr. By „zmieścić” pierwszaków wyłączyła ona klasę językową.
Dyrektor boi się jednak, że za rok problem się pogłębi. Wówczas do szkoły trafi kolejne półtora rocznika uczniów. - Sprawę rozwiązałoby odzyskanie sal dzierżawionych przez Warsztat Terapii Zajęciowej – podaje rozwiązanie dyrektor.
Szkoła podstawowa ma za mało miejsca dla uczniów - uważa dyrektor Mirr, a wiceburmistrz podpowiada rozwiązanie problemu - praca zmianowa
Przyjdź na drugą zmianę
Warsztat Terapii Zajęciowej działa w skrzydle szkoły od kilku lat. Fundacja CIS dzierżawi pomieszczenia od miasta. Na zajęcia do siedmiu pracowni uczęszcza ponad trzydzieści osób z gmin Złotów, Zakrzewo i Tarnówka oraz z samego Złotowa. Do dyspozycji mają kilkaset metrów kwadratowych.
[[reklama]]
Wydzierżawienie pomieszczeń na potrzeby WTZ spowodowane było oszczędnościami. Dzięki drugiej jednostce w budynku miasto dzieli opłaty za prąd czy ogrzewanie z fundacją. - Kiedy burmistrz umożliwił nam tu działanie, zaadaptowaliśmy te pomieszczenia do naszych potrzeb i w tej chwili wykorzystujemy je wszystkie – o dwóch poziomach byłej szkoły mówi wiceprezes fundacji Adam Rybicki. Współzałożyciel WTZ Złotów nie widzi możliwości odstąpienia choćby części pomieszczeń szkole. - My zawsze staramy się integrować, ale mieszanie dzieci szkolnych z naszymi podopiecznymi nie byłoby wskazane – zauważa A. Rybicki.
Mimo to dyrektor Mirr zabiega o odebranie WTZ klas. - Nam przydałyby się choćby dwie sale – prosi M. Mirr. Informacja na ten temat trafiła do Urzędu Miejskiego w Złotowie, ale radni się nad nią nie pochylili. Z kolei zastępca burmistrza uważa, że szkoła powinna sobie poradzić. - Większa liczba uczniów jest w tym i będzie w przyszłym roku szkolnym. Później do szkoły trafiać będzie co roku jeden rocznik – wylicza Jerzy Kołodziejczyk. - Do tego czasu przecież szkoła może pracować na dwie zmiany – dodaje urzędnik, póki co odbierając dyrekcji szkoły nadzieję na zmianę. Spojrzenie na tę sprawę może się jednak wkrótce zmienić wraz ze zmianą na stanowisku burmistrza. Drzwi łączące podstawówkę z WTZ kiedyś mogą zostać otwarte.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze