Mieszkańcy informują o dostającej się do zbiornika zielonej substancji. Dzierżawca jeziora zwraca uwagę, że od około półtora roku dzieją się tutaj dziwne rzeczy. Burmistrzowskie zarośnie jak jezioro Baba?
– O dostającej się do jeziora bardzo intensywnie zielonej substancji, informację dostałam od zaniepokojonych mieszkańców – mówi Agnieszka Jęsiek–Barabasz, złotowska radna.
– Część z nich informowała o tym w ostatnich tygodniach w mediach społecznościowych – mówi radna, która sprawę poruszyła podczas niedawnej sesji Rady Miejskiej Złotowa. Podkreśla, że zabarwienie widoczne jest przy wlocie jednej z rur do jeziora.
– Nie mam pojęcia, skąd wypływa ta ciecz – mówi. Na miejscu mieli pojawić się m.in. przedstawiciele miasta, policjanci, straż miejska, a także osoby z inspekcji ochrony środowiska.
– To rzeczywiście wygląda jak jakieś ścieki – podkreśla, że w ciągu ostatnich tygodniach zabarwienia widać było kilkakrotnie.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 88% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wszystkie jeziora co roku bardziej zarosną z powodu suszy.Trzcina po jeziorze Baba,Proboszczowskim już dawno powinna byc zasypywana gruzem a na tym terenie domy.poradzili sobie z takim terenem ,ul.Wioślarska/ul.Partyzantów i już budują Osiedle Mieszkaniowe,Brawo. A dlaczego Rada M.nie podjęła decyzji o wycięciu starych poniemieckich,drzew od Zagrody Kr. do pałacu Dz.? To miejsce straszy!!! ziemia osuwa się z chodnika.Dawno to miejsce powinno być po wycięciu drzew,zasypane gruzem ,potem wybudować Hotelik/Motel z parkiem róż.Dlaczego nie ?
Kretyn.
To ty jesteś kretyn/ka ale mongołowatą.Niech śmierdzi i niech zarasta a mieszkańcy maja patrzeć na te smrody ,pokrzywy ,chaszcze i te na pół stare topole ,tak? Bo radni to olewają,wolą kłótnie ze wszystkimi niż coś szlachetnego dla miasta zrobić. A.Jęsik zbudowała muszelkę mini za te kilka lat jak jest z-cą przew.rady M. i bierze prawie 3000zł/m-c.Szajba odbiła ? plus etat w aptece to nogi bolą? bo głowa nie pracuje.Kto ją wybrał?
Tamy się buduje i będzie woda palancie o nie zasypywać i pustynię robić
Dureń mózgu facet nie masz
Szanowna pani Jęsiek Barabasz. Może zamiast tyle chodzić i straszyć ludzi, drzewa, oraz ogólnie zieleń miejską podjęła by pani działania w kierunku osób z miasta odpowiedzialnych za ten stan. Stan, który nie zaczął się w tym roku ani 10 lat temu. Oczywiście że nasilenie znikania Złotowskich jezior i rzek jest najbardziej zauważany od 2010r. Chodzi pani z grandą po mieście, krzycząc nie wzniosłe a wyniosłe hasła typu ,, Dość smogu, Kary za palenie w piecach, nie damy ściąć rdzawych świerków i tak dalej " a pozwala na zabudowę brzegów jezior, gdzie zieleni tyle co w przydomowych ogródkach. Pewnie pani nie wie kto jest odpowiedzialny za regulację rowów melioracyjnych, rzek, i zieleni która znika zaraz przy brzegu jezior, bo może teraz takich nie ma. Widzi pani i powinna choćby z opowiadań starszych mieszkańców wiedzieć że komuna komuną, ale wtedy i to nie jest poparcie dla naczelnika miasta a jego działań właśnie w tym czasie w sprawie ochrony środowiska do zmiany ustrojowej w Polsce. Powinna pani wiedzieć że był taki dział gospodarczy jak PGR rybacki, który skutecznie zajmował się sprawami drożności koryta rzeki Głomi i jej koryta także w jeziorze Miejskim. Dlaczego mamy dziwić się że jezioro Burmistrzowskie dawniej Proboszczowskie znika a co ma się dziać, skoro żadne wody opadowe do nich nie płyną. Jeśli już to z bezpośrednich opadów na jego taflę a to tyle co kot napłakał. Sama rzeka przy ul. Grudzińskich, gdzie przy moście wody opadowe wpływały rurami o średnicy powyżej 50cm, dzisiaj ma ok 15cm. Rzeka stoi w miejscu, zamula się na gwałt. To rozlewa się śmierdzącą masą na dorzecze jeziora Miejskiego na styku słynnego piknikowo - odstraszającego ptactwo z wrzeszczącego półwyspu. Zasilanie jeziora w wody opadowe bardzo znikome i z czasem na całym jego obszarze też zobaczymy trzcinę podobnie jak na jeziorze Baba. Ile wody wpływa do tego jeziora? Mało kto pamięta ogromną rurę przy zejściu do jeziora Miejskiego, jak wtedy mówiono ,, koło sądu ". Rury z której to w czasie deszczu i nie tylko wlatywały ogromne ilości wody tym samym napowietrzając je. Kto to zniszczył zmieniając i niby unowocześniając infrastrukturę wodno ściekowa miasta, mieszkańcy czy poszczególne władze samorządowe. Czego kiedy dzisiaj gro opadów w mieście wsiąka w wszędobylski polbruk podsiąkowy bezpośrednio w grunt, skąd przez ogrzanie wyparowuje. Kto doprowadził do BETONOZY i ciasnej zabudowy miasta zwężając jego drogi i szerokie ulice do minimum. Czy chodząc z tabliczkami śmiechu a jednak denerwującymi mieszkańców cokolwiek się zmieni. Czy przez to dojdzie do wymiany rur małej niewydolnej instalacji ściekowej miasta których średnicę przy większych opadach deszczu, nie są w stanie odebrać nadmiaru wody. To jeziorko, które znika jeszcze w 1988r było czyste. To na jego brzegu od strony wjazdu na Jerozolimską, była plaża i mieszkańcy Złotowa po pracy w czasie wakacji, urlopów, całymi rodzinami kąpali się i wypoczywali. Było to jeziorko przyjazne w cichym miejscu z różnymi gatunkami ryb, zieleni, ptactwa i zwierząt a co mamy teraz po bałaganie o którym powyżej. Ciekawe co po tym felietonie i słowach zrobi pani by wreszcie zrozumieć że brzegi jeziora nie są miejscami pod zabudowę mieszkaniową i wszędobylska rozrywkę. One powinny zostać otoczone szerokim pasem zieleni tzw. Płucami Miasta, nie mylić z Fatamorganą Wizji Fabryki Czystego Powietrza. Czy pani zdaniem, parki w Złotowie są ekologiczne bo ilość drzew w nich znikoma za to ścieżek polbrukowych masa a do tego w jednym z nich Muszla betonowa z ogromnymi rozmiarów schodami wątpliwej sławy, jak na tak mały park. Czy to wszystko ma tworzyć świeże, czysta powietrze w mieście. Chyba nie i bez względu na to ile będzie pani przybijać ,, nekrologów EKO " na drzewach, nosić haseł mówiących o efekcie cieplarnianym powodowanym przez wyparowywanie wody i zadymienie, bez odpowiedniego działania, które między innymi zależy od pani nic się nie zmieni. Nic co by miało poprawić tragiczna sytuację miasta Pięciu jezior. Przez oglądanie skutków swoich nieudolności nic się nie zrobi a mieszkańcy żyjąc normalnie w miarę swoich możliwości, swoim działanie tej chorej sytuacji też nic nie zmienią. Oni nie mają milionów, które mogą przywrócić świetność Złotowskich rzek i jezior otoczonych prawdziwa zielenią. Pani z całym samorządem te fundusze ma więc może trzeba więcej konkretnych działań a nie myśli bez myśli.
Tylu ludzi i tylu debili. A zatkac korkiem nie idzie? Zaraz by się wlasciciel znalazł.
Gjgd a może Gad? Już zaczynasz, ważny problem i ważna sprawa nie tylko tła tego jeziorka. Tu się ważą losy miasta jego ludzi i ich przyszłości. Nasze jeziora to sprawa najważniejsza, sprawa honoru świetności miasta która umknęła pod wpływem bezmyślności mądrali samorządowych. Ile teraz podano jakie będą koszty realizacji projektów jakiegoś rozwoju, jakiś poszukiwań za ogromne miliony złotych, które będą pochodziły z naszych podatków i Funduszy Norweskich. Co, czy to znaczy że dla wątpliwej przyszłości roku 2050, ma się zniszczyć wszystko co było i służyło mieszkańcom przez dziesięciolecia ubiegłego wieku. Obecne patrzenie i dziwnie się zastanej sytuacji nic nie zmieni. Czas skończyć z żenada piwnej rozrywki a zacząć myśleć nad tym gdzie i na co wydawać miliony aby inwestycje nie wypierały zieleni z miasta. Rzeczywiście czas na myślenie i dobra robotę z udziałem mieszkańców bez ich zastraszania.
Rany... Wystarczy przejść pod wiaduktem w stronę Miedzybłocia, skąd płynie zasilający jezioro ciek (kanał Śmiardowski). Tam jest taka ładna rura, którą regularnie wypływa pewna ciecz. Proponuję zadzwonić do właściciela szklarni w Miedzybłociu, z pewnością coś wie, w końcu prowadzi tam działalność.
Ok Stefek donosiciel, poinformował więc trzeba to sprawdzić.
Pewnie, nic nie róbmy - niech jezioro zarośnie. W ogóle kto to widział, żeby dbać o środowisko. Urokliwe jeziorko, które z każdym rokiem bardziej śmierdzi i zarasta, mimo wysiłków dzierżawcy, który naprawdę świetną robotę tam zrobił.
Za kadencji burmistrza to raczej nie nastąpi bo mają lepsze tematy np podwyżki
Stefek, Stefek !!! Tu jest mowa o jeziorku w Złotowie !!! To o którym ty piszesz to sprawa wójta nie burmistrza.
Paniatno, jezioro jest w granicach administracyjnych miasta, a dopływ jest z terenu gminy - więc w sumie powinni się zainteresować wójt i burmistrz.
Zazieleniona woda to sygnał, że w stawie rozwija się zbyt wiele glonów. Glony szczególnie kłopotliwe są w małych i płytkich oczkach, gdzie woda łatwo się nagrzewa i glony mają świetne warunki wzorstu. Problemów z nimi nie ma zwykle w dużych zbiornikach, w których posadzone są różne rośliny wodne.
To tylko nieuk i palant tak pisze i. ciekawe kto i czego się boi że prawdy nie pisze
Zasypać wszystkie jeziora, zabetonować i zabudować. To jest program PO. Bo, PO CO nam to wszystko skoro morze, mamy tak blisko.
Piknik się wtem swój leb
Zasypać wszystkie jeziora, zabetonować i zabudować. To jest program PO. Bo, PO CO nam to wszystko skoro morze, mamy tak blisko.
Wszyscy wiedza ze Pan od szklarni z Międzybłocia spuszcza swoja wodę ze szklarni i nikt z tym nie robi porządku. Panowie rządząca Gminą i Miastem wstyd. Zapraszamy za wiadukt rurkę obejrzeć.
To woda opadowa z dachu szklarni detektywi...wcześniej przelewała się przez drogę tworząc rów nie do przejechania
Złotowskie Zdroje ha łykać te szczochy...
Tak kurwa zdroje. Chuj wie gdzie..
R i Bob, macie rację i wiedzcie że jesteście wielcy, prawie jak Putin tylko że w nieco mniejszym wydaniu. On zabija bombami a wy słowami.
chcecie ratować to jezioro? inwestujcie w poszerzenie rzeki :D
matias, ty jeszcze tego nie wiesz?. Piniendzy ni ma i nie będzie. A co do poszerzenia rzeki Głomi to ta władza nie jest kompetentna by takie zobowiązanie sobie postawić. Oni wola ciężką pracą w konspiracji przed mieszkańcami, cieszyć się samo-obdarowanymi podwyżkami. Oni wiedzą gdzie pieniądze leżą a w to że szybciej skończy im się kadencja, nie wierzą. Mimo że Wotum Zaufania burmistrzowi nie dano to i tak robi dalej to samo, czyli nic by stan rzeki a tym samym jezior poprawić. A tak wogóle po co to robić, czy nie lepiej wydać nasze pieniądze by co weekend na Pół Wyspie się PO-bawić.
W roku 1962 wybudowano Szkole Podstawowa Nr 2 W Zlotowie i wyobrazcie sobie wszystkie Scieki z tej Szkoly odpuszczali gdzie ? Co myslicie no do Jeziora Zalewskiego dlatego teraz od Ulicy Gorzelnianej wszystko juz zaroslo. Nie wiem czy teraz to jeszcze tak robia bo rura przez Ulice Jastrowska leciala .
Wszystkie jeziora co roku bardziej zarosną z powodu suszy.Trzcina po jeziorze Baba,Proboszczowskim już dawno powinna byc zasypywana gruzem a na tym terenie domy.poradzili sobie z takim terenem ,ul.Wioślarska/ul.Partyzantów i już budują Osiedle Mieszkaniowe,Brawo. A dlaczego Rada M.nie podjęła decyzji o wycięciu starych poniemieckich,drzew od Zagrody Kr. do pałacu Dz.? To miejsce straszy!!! ziemia osuwa się z chodnika.Dawno to miejsce powinno być po wycięciu drzew,zasypane gruzem ,potem wybudować Hotelik/Motel z parkiem róż.Dlaczego nie ?
Kretyn.
To ty jesteś kretyn/ka ale mongołowatą.Niech śmierdzi i niech zarasta a mieszkańcy maja patrzeć na te smrody ,pokrzywy ,chaszcze i te na pół stare topole ,tak? Bo radni to olewają,wolą kłótnie ze wszystkimi niż coś szlachetnego dla miasta zrobić. A.Jęsik zbudowała muszelkę mini za te kilka lat jak jest z-cą przew.rady M. i bierze prawie 3000zł/m-c.Szajba odbiła ? plus etat w aptece to nogi bolą? bo głowa nie pracuje.Kto ją wybrał?