Poniedziałkowa sesja przebiegła wyjątkowo sprawnie. Wprawdzie radni mieli liczne pytania do burmistrza, ale w większości dotyczyły one drobnych spraw. Jednym z częściej poruszanych problemów była konieczność ograniczenia populacji ptaków w mieście.
Jako pierwszy temat poruszył Stanisław Pikulik. Zaznaczył, że zbliża się okres lęgowy, więc działania trzeba podjąć dość szybko. Proponował skorzystanie z usług sokolników. Do innego rozwiązania namawiał z kolei radny Koronkiewicz. Jego zdaniem powinno się obciąć korony drzew, na których gniazdują. Wskazał nawet miejsca, w których uciążliwość ptaków, a właściwie ich odchodów zanieczyszczających karoserię aut jest największa. W jego ocenie są to okolice lodowiska oraz parkingi przy basenie i hali „Złotowianka”.
Chyba naloty dywanowe na Drezno w 1945 były mniejsze niż to, co się dzieje tam przy tych wronach
– radny nie przebierał w słowach, choć zaznaczył, że to żartobliwe porównanie. To że ptasie naloty stanowią problem potwierdzili także inni radni.
Poprę kolegę. Mieszkam przy ul. Bohaterów Westerplatte, znam te wszystkie drzewa i miejsca, w których nie stawia się samochodu. Taka prawda, ale prawdą jest też, że wszystkich drzew nie wytniemy
– Mariola Wegner nie do końca była przekonana, czy przycinanie drzew jest najlepszym rozwiązaniem. Burmistrz, odpowiadając na pytania, także nie wskazał jednej recepty na ptasi problem. Wyliczał, iż można ścinać drzewa, zrzucać gniazda, emitować odgłosy drapieżnych ptaków, strzelać, żeby odstraszyć, ale wszystkie te metody przynoszą wątpliwe rezultaty. Niemniej zapewnił, że nad problemem się pochyli. Zorientuje się także co do możliwości sprowadzenia sokolnika. Bądź co bądź na lotniskach sokoły wywiązują się ze swojego zadania przepłaszania ptaków.
Wśród innych spraw poruszonych przez radnych padły m.in. pytania o sprawę przejęcia budynku dworca PKP. Radni wskazywali m.in., że w Krajence i Zakrzewie sprawy te toczą się dużo szybciej. Adam Pulit odpowiadał, że temat nie został zapomniany i sprawa jest w toku. Z kolei odnosząc się do obaw o bezpieczeństwo na zalanej promenadzie nad Jeziorem Baba przekazał, że będzie wnioskować o odłączenie tamtejszych lamp, żeby niepotrzebnie nie oświetlały wody i nie doszło do żadnego przebicia. Ważną informacją, która pojawiła się podczas sesji było także to, że od 9 lutego będzie można składać w urzędzie miasta wnioski o wymianę pieców. W budżecie wprowadzono zresztą odpowiednią zmianę, przesuwając na ten cel 80 tys. zł z rezerwy. Inną zmianą było zapewnienie 13 tys. zł na sfinansowanie opracowania ekspertyzy technicznej basenu rehabilitacyjnego na pływalni Laguna.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
a jak w locie g..ówno zamarznie to co?
Nasze piękne chodniki z kostki brukowej najbardziej zabrudzone są wyplutą gumą do żucia.Proszę się rozejrzeć.Tego deszcz nie spłucze.
no tylko, że akurat koloryt zaczyna się na czarnym patrząc w niebo i kończy na jasnym cieniowanym kolorycie na plecach a przy odrobinie szczęścia na chodniku,
Ptaki ,być może są uciążliwe, ale z przyrodą trzeba współżyć?One są takim kolorytem nad złotowskim niebem?
przegonicie ptaki to was robale wpi..d. lą
niech s..ja wam na glowe w tym zlotowie bedzie ekologicznie
Parę lat temu zima było słuch cwirr cwirr wróbli w krzakach teraz ich brak wytrute zabite nie ma ich
uważam, że rozsądna propozycja, ptaki w wielu miejscach i w tej ilości są bardzo uciążliwe, szczególnie w okolicach parków i proszę nie zapominać o parku przy Rodła, Do parku chcemy móc wejść a nie omijać, żeby nie oberwać kleksem.
Przecież taki sokół swoich (ptaków) raczej nie zaatakuje, a bynajmniej szansę są na to niewielkie. Natomiast może pojawić się inny problem, a mianowicie ataki na ludność. Tak! Można sobie wyobrazić jak taki sokół przeprowadzi atak to może urżnąć całe ucho w locie i nawet człowiek nie zdąży zareagować a tu ucha nie będzie. Są na to dowody czytałem w prasie ornitologicznej.
...chyba lepiej oberwać po głowie ptasim g-w--m niż np pustakiem ...
Zatrudnić na pół etatu Szyszkę, powystrzela wszystko co się rusza wokół, a w wolnych chwilach wyrżnie wszystkie drzewa.
A powinny ci te wrony i kawki na sam łeb n.asr.ać jak bedziesz spoglądał w niebo ornitologu za 5 zeta.
Tak jest, wytnijcie drzewa, wypłoszcie, a najlepiej wytrujcie ptaki, wystrzelajcie koty, psy i zalejcie miasto betonem. Postawcie swoje auta pod oknami i napawajcie się ich widokiem. BETON RZĄDZI!!!!
zajmijcie się czymś pożytecznym a nie ptakami skoro stać kogoś na samochód to stać na jego umycie albo kup sobie pokrowiec na auto niedługo ludzi zaczną odstrzeliwywac bo ktoś powie że smierdza ludziom w głowach się przewraca już za późno by nawracać
a jak w locie g..ówno zamarznie to co?
Nasze piękne chodniki z kostki brukowej najbardziej zabrudzone są wyplutą gumą do żucia.Proszę się rozejrzeć.Tego deszcz nie spłucze.
no tylko, że akurat koloryt zaczyna się na czarnym patrząc w niebo i kończy na jasnym cieniowanym kolorycie na plecach a przy odrobinie szczęścia na chodniku,