Do podzielenia na przyszły rok mieszkańcy Świętej mieli 38,5 tys. zł. Zainteresowanych podziałem takiej kasy było niewielu. Na 620 uprawnionych do udziału w zebraniu osób na sali pojawiło się nieco ponad 30. W tym wąskim gronie poruszono jednak kilka spraw istotnych dla wsi, ale ważnych także w kontekście całej gminy.
Zanim zebranie zostało oficjalnie otwarte, wójt Piotr Lach wspomniał m.in. o tym, że w tym roku udało się gminie wykupić działkę z budynkiem po dawnej mleczarni.
Udało nam się wywiązać z panem radnym z tego zobowiązania. Łatwo nie było, bo Święta jest postrzegana jako miejscowość relatywnie doinwestowana
Reklama
– wójt prosił, aby teraz mieszkańcy wypowiedzieli się co do dalszego przeznaczenia tego terenu. Długo nie musiał czekać na odpowiedź. Sołtys Małgorzata Wójcik, przedstawiając propozycje podziału funduszu wskazała, że 20 tys. chciałaby wraz z radą sołecką przeznaczyć na zagospodarowanie tego terenu, mając na myśli przeniesienie tam placu zabaw znajdującego się pomiędzy remizą a sklepem oraz ewentualnie dokupienie dodatkowego sprzętu czy urządzeń siłowni zewnętrznej. Wójt słusznie zauważył jednak, że najpierw trzeba uporządkować ten teren, zburzyć stojący tam budynek, aczkolwiek przyznał też, że jeśli w następnym roku będzie robiona droga, której przebieg zaplanowano tam, gdzie obecnie znajduje się plac zabaw, to będzie trzeba go rzeczywiście pilnie przenieść. Póki co stanęło więc na tym, że jeszcze ma być wypracowana koncepcja, co z tym terenem zrobić i na razie trzeba się wstrzymać z decydowaniem, co za te pieniądze konkretnie uda się zrobić. Nikt z zebranych nie miał natomiast wątpliwości, że rozsypująca się mleczarnia powinna zniknąć. Dotąd przy różnych okazjach, aby nie szpeciła widoku wsi, była zakrywana siatką maskującą.[[pay]]
Ostatecznie jednak zamiast 20 tys. na zagospodarowanie działki w centrum wsi, na zebraniu uchwalono 15 tys. Zaczęło się od tego, że prezentując projekt funduszu sołtys pozostawiła na koniec 5 tys., prosząc mieszkańców, aby wskazali, jak oni chcieliby je rozdysponować. Pomysł zgłosił jedynie Roman Deja, prezes jednostki OSP. Wnioskował on o remont podłogi sali wiejskiej, która pozostaje w zarządzie strażaków. Drewniane deski na dużej sali faktycznie są w dużej mierze zniszczone. Sęk w tym, że prezes OSP remont wycenił na około 20 tys. i w związku z tym wnioskował, aby dołożyć na to jeszcze pieniędzy z innych punktów funduszu, co na początku niezbyt spodobało się Małgorzacie Wójcik. To zapoczątkowało dłuższą wymianę zdań. Sołtys z jednej strony wypomniała więc, że w zeszłym roku proponowała 10 tys. na salę wiejską, ale wtedy strażacy woleli wydać je na sanitariaty. Prezes bronił się, że łazienki i prysznice także wymagały remontów, a oferowane pieniądze i tak nie starczyłyby na wykonanie podłogi, choć w tym roku właśnie takiej sumy się domagał. Nie godził się też na propozycję, aby remont wykonać etapami. Z drugiej zaś strony tłumaczył, że nie występuje przeciwko innym propozycjom, ale chce tylko, aby zastanowić się, czy nie da się z nich zdjąć części pieniędzy, skoro np. wiadomo, że z poprzedniego funduszu zostały pieniądze z niektórych zadań.

Rada sołecka chciałaby, aby więcej mieszkańców angażowało się w życie wsi, ale sądząc po frekwencji na zebraniu może być z tym ciężko
Te pieniążki co z wesel to gdzie się podziewają?
– w pewnym momencie wypowiedź Romana Deji przerwało pytanie z sali, które podchwyciła sołtys. W odpowiedzi prezes OSP wskazał, że mają 3,5 tys. zł i mogą je dołożyć na ten cel. Prosił też, aby uwzględnić, że ich wkładem będzie robocizna. Podobnie zresztą mogą pomóc przy oczyszczaniu terenu obok remizy.
U państwa jest problem, że wieś nie do końca identyfikuje się z tym obiektem
Reklama
– głos zabrał także wójt
Jakiś standard jednak musi być. Ta sala przestanie żyć jeżeli nie będzie podłogi
– przy okazji wspomniał, że gmina sporo musi dopłacać do sal i jeśli chce się coś na ten cel uzyskać, to aby przekonać radnych, trzeba wykazać zaangażowanie wsi, najlepiej za pomocą funduszu sołeckiego. Ostatecznie więc sołtys dała się przekonać do pewnych zmian i ustalono, że 5 tys. zł odejmie się z zagospodarowania terenu w centrum wsi, na które być może będzie można spróbować pozyskać dofinansowanie zewnętrzne. Tym samym przeznaczono 10 tys. na remont podłogi, choć Małgorzata Wójcik na koniec zastrzegła:
Z założeniem takim, że słowność jest rzeczą nadrzędną u pana i że ta pomoc przy oczyszczaniu terenu będzie.
Przeznaczono także 4,5 tys. zł na dalsze prace przy amfiteatrze Sosnówka. Ma on zostać m. in. w całości ogrodzony. W tej chwili także realizowane są prace z tegorocznego funduszu. Zamówiono m.in. bramę, która ma umożliwić zamykanie wiaty.
Nie ma z nami młodzieży, która tam przebywa i zmusza do tego, że w porach wieczornych musi być zamykana ta wiata, bo ja nie jestem żadnym strażnikiem, żeby tam całe dni i noce spędzać. W godzinach wieczornych są tam zloty. Popalone mamy już ławki, popalone są stoły, a już śmietnisko jakie tam jest…. Podjeżdżam tam i rozmawiam z młodzieżą, to się okazuje, że ja jestem od tego, żeby tam sprzątać – młodzież tak potrafi mi powiedzieć. Więc ja nie jestem od tego, żeby tam sprzątać i w godzinach wieczornych będzie ta brama zamknięta
Reklama
– Małgorzata Wójcik tłumaczyła konieczność podjęcia takich kroków. Za Sosnówkę zresztą mieszkańcy wsi odebrali gratulacje od wójta.
Na duży szacunek zasługuje państwa praca związana z amfiteatrem. Zwykle jest lepiej oceniana przez ludzi z zewnątrz niż samych mieszkańców, bo to tak było, że wielu miało się zaangażować, a zaangażowało się jak zwykle kilku. Wykonali kawał dobrej roboty
– Piotr Lach pozytywnie wypowiedział się także o organizowanych tam Świętojankach, które w jego ocenie są już imprezą regionalną. Część mieszkańców miała jednak zastrzeżenia co do jakości organizowanych tam atrakcji i pytała, czy można zrobić w tym zakresie więcej. Wyjaśniono więc, że wszystko rozbija się o pieniądze, a Krzysztof Lech z rady sołeckiej apelował z kolei o większe zaangażowanie mieszkańców.
Prawie 40 tys. zł to niemała kwota, ale na zrealizowanie większości planów i oczekiwań mieszkańców wsi na pewno nie wystarczy. Konieczna będzie pomoc ze strony gminy, a do tego będzie trzeba przekonać radnych, co, jak wójt podkreślał, może nie być łatwe. Tak więc, gdy tylko rozpoczęły się utyskiwania mieszkańców na stan różnych bocznych dróg wójt miał gotową odpowiedź.
Proszę państwa, w Buntowie np. podjęto decyzję o przeznaczeniu całego funduszu sołeckiego na zakup kruszywa na drogę na wybudowanie. I tyle. Bo może kolejne huśtawki i siłownie zewnętrzne oczywiście są ważne, ale byli ludzie, którym mleczarnia odmówiła odbioru mleka, którzy mieli problemy z dojazdem do pracy i szkoły, w związku z czym podjęto decyzję o przeznaczeniu środków funduszu sołeckiego na zakup kruszywa i rozwiązanie przynajmniej części tych problemów
Reklama
– podawał przykład. Wcześniej podobnie postąpiono w Starym Dzierzążnie, oddając wszystkie pieniądze na drogę do Stawnicy. Była to kropla w całkowitych kosztach inwestycji, ale jasny przekaz dla radnych. Dla Świętej też jest przygotowany poważny projekt drogi, która miałaby biec między sklepem i remizą, a następnie skręcać w lewo, przechodzić obok masarni, starego przedszkola i dochodzić do kuźni. Według projektowego kosztorysu na jej wykonanie potrzeba ok. 840 tys. zł.
Czy nam się uda przepchnąć ten projekt z panem radnym? Nie będzie tak łatwo, bo już nam wyrzucają, że co roku w Świętej buduje się drogę
Reklama
– wójt ponownie sygnalizował, że radni mogą uznać inne inwestycje za priorytety, tym bardziej, że pomysłów jest wiele.
15 tys. zł – zagospodarowanie terenu w centrum wsi
10 tys. zł – remont podłogi w sali wiejskiej
4,5 tys. zł – organizacja Świętojanek
4,4 tys. zł – zagospodarowanie amfiteatru Sosnówka
3 tys. zł – spotkania integracyjne mieszkańców
1,5 tys. zł – utrzymanie terenów zielonych[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I tak ta kobieta nie odejdzie sama.do innej pracy raczej się nie nadaje .Wiem że tylko marzenia ,ale gdyby Tak się stało, nie możemy popełnić następnego błędu w wyborze sołtysa .powinna być to osoba która ma czas i chęci ,mądrze zarządzala wioską,a nie tylko hektary swoje o,które będzie dbała.
Pani kochana mam nadzieję że czyta komentarze?, jak.oceniają Panią mieszkańcy tej wioski .proszę uśmiechnąć się od czasu do czasu ,,nawet tego pani nie potrafi.
Najpierw to trzeba pozbyć się tego szkodnika . A nie będzie to takie proste.mamy dużo mądrych mieszkańców ,którzy z chęcią zadbali o naszą wioskę .i o to żeby żyło nam się lepiej ,my sami wiemy kto nadawał by.się na jej miejsce.
Że sołtysowa się nie nadaje na to stanowisko to większość się zgadza ale nasuwa się pytanie kto zajął by jej miejsce????
a co dzieci mają sie bawić pod sklepem razem z pijusami te dzieci to może nasza przyszłość jest bo ta młodzież to zero poszanowania dla osób starszych
A ja krzyczę !!! czy nie jest teraz ładniej ? przechodząc i patrzeć na nowe okna w starej lepiance ?czyż nie ?
Brawo !!!!!
TO ZE W ZEBRANIU UCZESTNICZYŁO TAK MAŁO MIESZKAŃCÓW JEST ZWIĄZANE Z PROTESTEM ! OSOBĘ KTÓRA MIESZKAŃCY WYBRALI KILKA LAT TEMU ,ZAWIEDLI SIĘ NA NIEJ I TO BARDZO ! MIELIŚMY NADZIEJĘ ŻE ZROBI COŚ DLA WIOSKI , POCZĄTEK MIAŁA DOBRY , POZBYLIŚMY SIĘ KSIĘDZA PASOŻYTA. I NA TYM SKOŃCZYŁA SIĘ JEJ DOBRA PASJA. ZACZĘŁA WALCZYĆ Z MŁODZIEŻĄ.ZAJMOWAĆ SIĘ SPRAWAMI MAŁO PILNYMI.A BYŁO I JEST DUŻO PILNYCH DO ZROBIENIA.ROZEBRAŁA PRZYSTANEK !POWÓD JEGO ROZBIÓRKI JEST DOBRZE ZNANY MIESZKAŃCOM!Z KAŻDY ROKIEM SĄ CORAZ WIĘKSZE ANOMALIA POGODOWE .BĘDĘ PIERWSZĄ KOBIETĄ W TEJ WIOSCE KTÓRA DOPILNUJĘ ABY ZOSTAŁA UKARANA Z TĄ DECYZJĘ IDIOTYCZNĄ !!!
Ile brakowało do tego aby przywłaszczyli sobie działkę przy której stal przystanek ?Dla czego nie przeproszą mieszkańców ?
Masz racje ! nie podoba się nam jako mieszkańcom tej naszej wioski , pomysły głupie ! które służą wyłącznie tym szkodnikom wioski ! Wracając do owego przystanku ! Której rodzinie zależało tak bardzo aby go rozebrano ?Nie trzeba długo spekulować ! komu ? Siwemu szkodnikowi !!!Zasłaniali się tym ze jest potrzebny pod szkoła !Komu ? Dziwicie się że mieszkańcom nie podoba się to co robicie dla własnych wygód ?Zwalacie winę na młodzież naszą !że są pijakami !Że nie zasłużyli na przystanek ! Wstyd mi za tych szkodników!!!
Okropne, takie komentarze na forum wypisywac! Obrażać?.. prosty wieśniak umie, a sami z inicjatywą wyjść noe umiecie, po to sa zebrania, żeby na nie chodzic jak Wam sie cos noe podoba? Gdzie byliscie? Blisko Wam do tej ławeczki, o której pisaliscie...
Dobrze że ten siwy szkodnik mocherowy nie ma nic do powiedzenia w naszej wiosce !
TE DWIE KOBIETY TO SZKODNIKI WIOSKOWE !
Jezeli juz cos robia to maja w tym cel.Wydaje mi sie ze musial kondon zasiac , i jest pilny plac zabaw potrzebny aby siwa babia miala gdzie chodzic na spacer.
Zastanawiamy z przerażeniem my mieszkańcy wiosk,co Wam przyjdzie jeszcze do głowy waszej ? jaki debilizm! Co jeszcze rozbieżecie w tej wiosce ? skąd czerpiecie pomysły ? jaki wpływ ma ta siwa stara Pani schorowana na Panią sołtys ? Obrzydzenie mnie bieże na samw Wasz widok !
Sami jesteśmy sobie winni ,że tak długo tolerujemy to dziadostwo które udaje ze robi coś dla naszej wioski .
A moze wyjsc z propozycja , dla pani soltys o PODWYZKE! zmotywowalo by ja do pracy. CZAS WIELKI ZADBAC O WIOSKE ! ZAMIAST ISC DO PRZODU COFAMY SIE W STECZ !KIEDY MIESZKANCY PRZEJZA NA OCZY , ZE NIE NADAJE SIE DO TEJ PRACY?GDZIE JEJ DANE SLOWO ZE ODEJDZE ?
a ja myślę że ławeczkę dla pijaczków, jak w ranczo
A moze jeszcze jeden garaż przy OSP??? Bez przesady!
I bardzo dobrze, właśnie plac zabaw, to najlepszy pomysł. Na tak "doinwestowaną" wieś dzieci nie mają placu zabaw!! Popieram pomysł Pani sołtys! Myślę, ze wiele mam sądzi tak samo!!
A Ona dalej męczy temat placu zabaw? Najlepiej zburzyć całą wioskę i zrobić jeden duży plac zabaw!
I tak ta kobieta nie odejdzie sama.do innej pracy raczej się nie nadaje .Wiem że tylko marzenia ,ale gdyby Tak się stało, nie możemy popełnić następnego błędu w wyborze sołtysa .powinna być to osoba która ma czas i chęci ,mądrze zarządzala wioską,a nie tylko hektary swoje o,które będzie dbała.
Pani kochana mam nadzieję że czyta komentarze?, jak.oceniają Panią mieszkańcy tej wioski .proszę uśmiechnąć się od czasu do czasu ,,nawet tego pani nie potrafi.
Najpierw to trzeba pozbyć się tego szkodnika . A nie będzie to takie proste.mamy dużo mądrych mieszkańców ,którzy z chęcią zadbali o naszą wioskę .i o to żeby żyło nam się lepiej ,my sami wiemy kto nadawał by.się na jej miejsce.