Reklama

Daj szansę

12/08/2012 00:00
Punkt Adopcyjny dla psów w Złotowie już niedługo przekształci się w schronisko. Co to zmienia i czy jest to zmiana na lepsze, wyjaśnia zastępca właściciela firmy Wet-Serwis

Historia pisana z sercem

Punkt Adopcyjny w Złotowie powstał w 2008 roku, po podpisaniu umowy przez gminę i burmistrza Złotowa z prywatną firmą Wet-Serwis, istniejącą na rynku od lat 90. Pomysł punktu adopcyjnego zrodził się z potrzeby gminy, która borykała się z problemem dowożenia bezdomnych psów do odległych od miasta schronisk. Jak okazało się na przestrzeni lat, pomysł bardzo dobrze się przyjął.

Obecnie firma zatrudnia w złotowskim punkcie trzech pracowników, dwóch pielęgniarzy oraz panią pracującą w weekendy. Na czas remontu boksów w punkcie pracuje również młody chłopak, Patryk, starając się pomóc pielęgniarzom, którzy sami zaoferowali się ulepszyć boksy, fartuchy zamieniając na budowlany kombinezon. Firma, która posiada również schroniska w Pile i Jędrzejewie, zatrudnia dwóch lekarzy weterynarii, na bieżąco dbających o dobry stan zdrowia swoich podopiecznych. Jak podkreśla zastępca właściciela firmy, Tadeusz Rutowski: - W takiej branży trzeba mieć złote serce, nie mogą u nas pracować ludzie agresywni i nieodpowiedzialni. Na szczęście zazwyczaj mamy farta w doborze pracowników, a przykład Patryka potwierdza, że odpowiednia osoba na odpowiednim stanowisku może sprawiać cuda. Tadeusz Rutowski ma wrażenie, że adopcja psów wyraźnie wzrosła.



Przystanek Alaska


Pracownicy dbają nie tylko o dobre podejście do pracy. Przede wszystkim zależy im na dobrych warunkach sanitarnych dla zwierząt. Obecnie punkt posiada 43 boksy, będące w stanie pomieścić nawet 160 psów (w tej chwili trzymają tylko 106, a to ze względu na przebudowę kojców; zwierzęta na swoje odświeżone legowiska czekają w schronisku w Pile). Przepisy prawne niestety nie regulują istotnej kwestii, ile zwierząt powinno być w jednym boksie, ale na podstawie własnych doświadczeń Tadeusz Rutowski stara się kierować zasadą, aby w boksie umieszczać po trzy duże psy albo cztery małe. Mimo zapobiegawczych działań w ciągu roku dochodzi do kilku zagryzień w boksach, to zwierzęta o różnym temperamencie i różnej historii.
Każdy dzień wśród psów to mnóstwo pracy i zaangażowania. Do godz.12.00 pracownicy sprzątają kojce, a zwierzęta w tym czasie biegają po ogrodzonym terenie. Następnie chwila przerwy śniadaniowej dla pielęgniarzy, którzy po powrocie znów spędzają czas z podopiecznymi, czeszą je, wyprowadzają. O 14.00 podano do stołu. To praca, gdzie nie można się spóźnić, gdzie nie można wyrwać się wcześniej do domu, tam 7 dni w tygodniu trwa walka o normalne życie dla tych zwierząt.
[[nowa_strona]]
Pokochać człowieka

Gdy na terenie miasta lub gminy Złotów znajdzie się bezdomny pies, gmina decyduje, czy ma on trafić do schroniska. W naszym mieście odpowiedzialnym za takie decyzje jest Marcin Batko z Urzędu Miasta i Gminy Złotów, dopiero za jego zgodą firma zabiera do siebie zwierzę. W Złotowie pies pozostaje tylko przez kilka dni, aby później trafić na cały miesiąc do schroniska np. w Pile lub Jędrzejewie. Tam przechodzi proces przygotowujący go do adopcji. Najpierw na dwa tygodnie trafia do izolatki i pracownicy, po udzieleniu pierwszej pomocy, po prostu czekają, mając nadzieję, że po zgubę zjawi się właściciel. Niestety takich przypadków jest bardzo mało. Następnie przez resztę czasu pies poddawany jest zabiegom sterylizacji (koszt gminy na jedno zwierzę to 95 zł) i odrobaczaniu. Najistotniejszy jest jednak proces oswajania, pracownicy uczą zranione zwierzę, jak znów zaufać człowiekowi. Kiedy ostatni etap zakończy się sukcesem, pies trafia do Złotowa i tam czeka. Czeka na kogoś, kto być może go pokocha i zabierze ze sobą do domu.

Lepsze jutro

Tadeusz Rutowski podkreśla, że liczy się dobro zwierząt i chociaż sensu istnienia schronisk w takiej postaci, w jakiej działają w Polsce nie widzi, nie zastanawia się tylko prze naprzód z nowymi pomysłami. Jak podkreśla z dumą, już niedługo punkt adopcyjny w Złotowie zmieni się w schronisko, a w Człuchowie powstanie punkt z adopcją dla Złotowa. Zmieni się to, że zwierzę, które trafi do Złotowa, tam zostanie, a właściciel łatwiej znajdzie swoją zgubę. Obiekt powoli nabiera kształtów. Punkty adopcyjne nie mogą posiadać np. gabinetów zabiegowych, dzięki zmianie w Złotowie już wygospodarowano odpowiednie pomieszczenia, gabinet weterynaryjny, izolatkę. Ponadto Tadeusz Rutowski z dumą poinformował nas, że wkrótce firma stworzy fundację „Daj Szansę”, dzięki której m.in. będzie można przyjmować pomoc wolontariuszy, co w tej chwili nie jest możliwe ze względów prawnych. W trosce o zwierzęta firma wprowadziła bardzo praktyczne oznakowanie psów, wczepiając chip (nadajnik), więc kiedy któryś ucieknie od nowego właściciela lub właściciel go porzuci, szybko będzie można dotrzeć do właściwej osoby.



Rozpoczynamy pomoc w adopcji zwierząt. Od tej pory w każdym wydaniu „AL” zamieszczać będziemy 3 zdjęcia psów, które czekają na to, abyście zabrali je do domu.

Agnieszka Piec
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości