Reklama

Dajcie nam szansę

25/09/2012 00:00
To już trzeci w krótkim odstępie czasu dyrektor Zespołu Szkół Technicznych. Tym razem spoza Jastrowia. Z Piotrem Mańkowskim, "uzdrowicielem" czy też "kamikadze" jastrowskiej szkoły średniej, rozmawia Ryszard Mikietyński

Dlaczego zdecydował się Pan wziąć udział w konkursie na dyrektora szkoły, która nie miała za wysokich notowań w powiecie? Tłoku na to stanowisko nie było, był Pan jedynym kandydatem.
Nie boję się ciężkiej pracy i lubię wyzwania. Jakiś czas pracowałem w Zespole Szkół Rolniczych na komputerach Macintosh, których nikt nie rozumie i wszyscy się ich boją. Ja mam w domu trzy takie komputery i uważam je za najlepsze. Dlaczego o tym wspominam? Bo tak samo było z decyzją o kandydowaniu: wszyscy się bali, a ja spróbowałem. Ale decyzja nie była łatwa.

O samej szkole co Pan wiedział?
Powiedzmy sobie szczerze, tu nie przychodzi elita. Powiedziałem kiedyś przed kamerą, że to, iż szkoła ma słabe wyniki, nie znaczy, że pracują tu niekompetentni nauczyciele. Zresztą ostatnie wyniki egzaminów maturalnych i przedmiotów zawodowych to potwierdzają. Była „wpadka” w jednym roku, ale szkoła ma już to za sobą. Wielu nauczycieli boleśnie to odczuło i ja ich rozumiem.

I sądzi Pan, że teraz będzie tylko lepiej? Skąd taki optymizm?
Tak myślę. Mam nadzieję, że wspólnie z gronem pedagogicznym i rodzicami damy radę.

Gdzie Pan do tej pory pracował?
Uczyłem matematyki i przedmiotów informatycznych, najpierw w szkole podstawowej w Stawnicy (moja uczennica zajęła pierwsze miejsce w gminnym konkursie matematycznym), potem uczyłem w Zespole Szkół Rolniczych w Złotowie, następnie w Zespole Szkół Ekonomicznych. Na końcu wreszcie, najdłużej, w Zespole Szkół Spożywczych w Krajence. Mam więc szeroki pogląd na oświatę na każdym szczeblu. To na pewno mi pomoże w pracy na stanowisku dyrektora. Poza tym do startu w konkursie namawiał mnie dyrektor Karol Wójcik. Moi uczniowie mówili, że jestem bez serca, ale za to dobrze wykładam. Około dziewięćdziesiąt procent zdawalności moich uczniów na maturze mówi samo za siebie. Moi uczniowie osiągali wyższe oceny niż średnia w powiecie. Coś w tym jest.

Musiałem też zrezygnować z działalności gospodarczej, którą do tej pory prowadziłem, teraz zajmuje się tym moja żona. Nie jest więc tak, że nie znam się na finansach.

Jest Pan matematykiem, to matematyka zatem będzie oczkiem w głowie w tej szkole?
Prowadziłem też biuro tłumaczeń i trenuję aikido. Jeśli mi się uda matematykę, wychowanie fizyczne i języki obce postawić na wyższym poziomie, to będę zadowolony. W tych trzech przedmiotach będę w stanie określić, czy nauczyciel uczy dobrze, czy też nie.

Planuje Pan otworzyć jakieś nowe kierunki w szkole?
Chcę utworzyć klasę technikum dla bardzo dobrych uczniów. Uczniowie widzą, jak jest dzisiaj na rynku pracy, już nie wystarczy skończyć liceum. Nie wystarczy skończyć technikum, tylko trzeba zdać jeszcze egzamin zawodowy. Dopiero ten egzamin daje szanse na zdobycie pracy.

Myśli Pan, że ściągnie Pan tym uczniów do tej szkoły?
Mam taką nadzieję. Chcę zatrzymać ten trend, że uczniowie gimnazjum wyjeżdżają do szkół w Pile czy Złotowie. Bo to, jak wiadomo, mniejsza subwencja dla naszej szkoły. Kadra jest zgrana i pełna optymizmu, co już widzę po tych kilku dniach pracy. Chcę, żeby zaufali mi również rodzice.
[[nowa_strona]]
Chciałbym kontynuować tradycję technikum samochodowego. Kolejki, jakie są przed warsztatami naprawczymi świadczą o tym, że jest zapotrzebowanie na wykwalifikowanych mechaników samochodowych. I jest to zawód dobrze płatny, o czym niejednokrotnie miałem możliwość się przekonać, oddając samochód do naprawy. Mamy zawodówkę, mamy doskonałe warsztaty w szkole, mamy dobrych specjalistów od nauki jazdy. Tu można zrobić prawo jazdy dużo taniej niż na normalnym kursie. My robimy to tylko po kosztach.

Na zaplecze, jeśli chodzi o gimnazjalistów, nie może Pan narzekać. Piętro wyżej mieści się gimnazjum niepubliczne, które ma dobrą markę. Wyniki egzaminów mają najlepsze w powiecie.
Jestem realistą, wszystkich na pewno nie uda mi się przejąć, bo każdy ma w zamyśle jakąś karierę, ale zrobię co się da, żeby tych uczniów było u nas jak najwięcej. Nie mam zamiaru tworzyć tu liceum, bo uważam, że nie ma ono tu racji bytu. Uczniowie, którzy wymarzyli sobie dobre liceum i tak do nas nie przyjdą, tylko pojadą do Piły. Trwają już rozmowy z panią dyrektor o utworzeniu sekcji aikido, jest sala, jest instruktor, niech trenują gimnazjaliści i uczniowie z ZST.

Myśli Pan, że dostanie Pan szansę na realizację tych planów? Od czasu do czasu pojawiają się informacje, że tę szkołę się zlikwiduje. Proszę się postawić w sytuacji rodzica, który chce posłać do Jastrowia swoje dziecko, skoro nie ma pewności, czy szkoła będzie istnieć.

Musimy dostać taką szansę, bo młodzież ucieknie nam do Piły. A uczniów z roku na rok jest coraz mniej. W tym roku udało się otworzyć tylko jedną klasę technikum i dwie klasy zawodowe. Mam nadzieję, że będzie jednak coraz lepiej. Mnie już brakuje pieniędzy, a do końca roku jeszcze daleko. Myśląc kategoriami ekonomicznymi jedną szkołę średnią w powiecie należałoby zamknąć. Myśląc kategoriami politycznymi, nie można tego robić. Pytanie, jak znaleźć oszczędności? Nauczycieli nie mogę zwolnić, bo kilku mi brakuje, na przykład matematyków czy nauczycieli języków obcych.

Mam duże wsparcie od dyrektora Wydziału Oświaty Wiesława Pachockiego, również od wicestarosty Tomasza Fidlera. Mam nadzieję, że dalej tak będzie.

Żona Pana wsparła w decyzji o kandydowaniu czy wręcz przeciwnie? Nie uznała Pana za kamikadze?

Żona mnie we wszystkim wspiera i ja się przy niej rozwijam.

Nie tylko szkołą Pan żyje. Wiemy już o aikido, a coś jeszcze?
Zajmuję się również hodowlą drzewek bonsai, tylko coraz mniej mam na to czasu. Bardzo lubię wędkować; wędkę wożę w bagażniku, ale na rybach w tym roku byłem dosłownie kilka razy. I nie zapowiada się, że będę miał więcej czasu na swoje hobby.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości