Reklama

Daleko raj, gdy na człowieka się zamykasz

14/01/2014 00:00
Cierpliwość, wyrozumiałość i szacunek do ludzi - to jest tolerancja. Trzeba jej, aby ludzi uzdrowić. Ona jest jak lekarstwo: we właściwej dawce leczy, w zbyt dużej szkodzi

Czym według Księdza jest tolerancja?

Pierwsze moje skojarzenie to „wyświechtany slogan”, drugi to „współczesny bożek”, trzeci to „proteza” albo „plomba”. Dla mnie tolerancja to mój szacunek do tego, że ktoś myśli, uważa, widzi rzeczywistość inaczej niż ja.

Coraz więcej ludzi uważa się za tolerancyjnych. Jak to według Księdza wygląda w praktyce?

W praktyce wygląda to tak, że ludzie często nie rozumieją pojęć, które używają (śmiech). Nie jest dla mnie tolerancją zgoda na mówienie (szczególnie za pośrednictwem mediów) co komu ślina na język przyniesie, włączając w to obrażanie, wulgarność czy agresję. Na pewno tolerancją nie jest też zgoda na promowanie zachowań czy wzorców destrukcyjnych i szkodliwych. Niestety czasami mam wrażenie, że przekrój poglądów i postaw tolerowanych staje się coraz węższy, chyba że myślisz i żyjesz jak wszyscy wokoło. Tylko po co komu wówczas tolerancja...?

[[reklama]]

Spotkał się Ksiądz z przejawami niechęci wobec siebie jako kapłana?

Czasami zdarzała się jakaś wulgarność, ale traktuję to bardziej jako przejaw czyichś osobistych frustracji.

Problem nietolerancji dotyczy również homoseksualistów. Dlaczego Kościół nie akceptuje ich odmienności?

Tu musiałbym zapytać, czym dla ciebie jest tolerancja, żebyśmy ustalili, czym jest „nietolerancyjność” Kościoła względem osób homoseksualnych.


Ks. Marek Gubernat MSF święcenia prezbiteratu przyjął w 2011 roku.
W Złotowie przebywa od lipca 2011 roku.


Według mnie tolerancja jest to szacunek do ludzi pokrzywdzonych przez los. Mam tu na myśli niepełnosprawnych, ciężko chorych, innej rasy czy o innej kulturze. Nie wytykanie ich palcami, śmianie się z nich czy szydzenie. Jest to także akceptacja innych takimi, jakimi są, jakich Pan Bóg ich stworzył.

W myśl tej definicji trudno mi uznać, że Kościół jest nietolerancyjny wobec homoseksualistów. Uważam, że to jeden z wygodnych mitów na temat Kościoła. Powiedzmy sobie jasno: Kościół nikomu nie chce zaglądać pod kołdrę. Jeśli nie jesteś katolikiem, nie musisz się zgadzać z tym, co Kościół mówi na temat ludzkiej płciowości i seksualności – twoja sypialnia, twoja sprawa. Ale jeśli będziesz próbował wmawiać mi, że związek homoseksualny to taki sam jak małżeństwo kobiety i mężczyzny, to mój rozum protestuje, a sumienie każe głośno to powiedzieć – nawet jeśli mój głos stanie się powodem przyklejenia mi takiej czy innej etykiety.

Otacza się Ksiądz wieloma ludźmi. Zna Ksiądz osoby radykalnie nietolerancyjne?

Hm…, nie, raczej nie.

Jest Ksiądz tolerancyjny? W jaki sposób się to u Księdza najczęściej przejawia?

To pytanie do tych, którzy mnie znają. „Nikt nie jest sędzią we własnej sprawie” chciałoby się powiedzieć. Staram się słuchać tego, co ma do powiedzenia drugi człowiek i próbuję „wejść w jego świat”, tzn. tok rozumowania, nawet gdy już na początku brzmi to niedorzecznie.

Z księdzem Markiem Gubernatem MSF rozmawiała Karina Buczek, warsztaty dziennikarskie I LO w Złotowie

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości