Myśliwi wypuszczają ptaki z nadzieją, że te przetrwają w naturalnych warunkach i na stałe zadomowią się w lokalnym środowisku. Proces nie jest łatwy i sporo kosztuje
Koło łowieckie Daniel z Lipki wzbogaca lokalną faunę o gatunek, który kiedyś już tu bytował. Kolejny rok z rzędu myśliwi wpuszczają na teren swojego łowiska, na obszarze gmin Lipka i Zakrzewo, bażanty. Jak mówi prezes koła Leszek Kasprowicz, nie tylko po to, żeby uatrakcyjnić łowisko, ale przede wszystkim, żeby wzbogacić tutejszy ekosystem, w którym drobne zwierzęta, takie jak bażanty, mają do spełnienia istotną rolę. – Taki gatunek likwiduje owady, które niszczą plantacje – wyjaśnia prezes.
[[reklama]]
Reintrodukcja – oto fachowe określenie procesu, którego podjęli się myśliwi Daniela. Procesu trudnego i kosztownego, którego wartość szacuje się na grube tysiące złotych.
Bez instynktu To już szósty rok, kiedy Daniel wpływa na rozmnożenie bażantów (tej wiosny wypuszczono ich około 200 – koszt w przybliżeniu 10 tys. zł). Każdego roku na teren łowiska wypuszczonych było 200-300 ptaków, zatem łącznie już ponad tysiąc sztuk. Ostatni raz gatunek ten był w tych terenach odstrzeliwany ponoć w latach 60-tych i 70-tych. – Generalnie w skali całego kraju jest problem z drobną zwierzyną, co wynika głównie z dużej liczby drapieżników, przede wszystkim borsuków i jenotów. To one w pierwszej kolejności likwidują populacje bażantów czy kuropatw – mówi prezes Daniela. A prezes i myśliwi z koła liczą, że bażanty się rozmnożą i staną się naturalną, integralną częścią tutejszego ekosystemu. Nie jest to proste, bo ptaki pochodzą z hodowli, i to różnych. – Nie mają instynktu samozachowawczego przed naturalnymi wrogami – przyznaje Leszek Kasprowicz, dodając, że tym samym część populacji siłą rzeczy skazana jest na wyginięcie. Ale koło obserwuje efekty swoich prac, te ponoć zaczynają już być widoczne. – Zdarza się, że widzimy wyprowadzanie młodych – dowodzi prezes Daniela. Bażanty to jedyny gatunek, który koło próbowało przywrócić w ostatnich latach, ale już czynione są przymiarki do reintrodukcji kuropatwy.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze