Burza mózgów odbywać ma się co miesiąc. Pierwsza miała miejsce 30 stycznia w sali wiejskiej. Licznie zebrani mieszkańcy potwierdzili, że chcą rozruszać doroczne spotkania pn. „Muzyka nad jeziorem”.
Frekwencja jest tam coraz niższa, dlatego zastanawiałem się, czego tam brakuje
– mówi wójt Przemysław Kurdzieko.
Już wiemy, że samym jedzeniem ludzi nie przyciągniemy
– dodaje sołtys Bernadeta Lach. Jej i wielu mieszkańcom wsi marzy się, aby raz do roku Łąkie pękało w szwach. By nad tutejszym jeziorem bawili się mieszkańcy okolicznych wsi, gmin i powiatów. Okoliczności przyrody temu sprzyjają. Na starych zdjęciach widać, że ściągali tu na przykład miłośnicy żeglowania. Jezioro – największy skarb miejscowości – łączy się z jeziorem Świdnik (są na nim dwie wysepki), a do jeziora Gogolin są stąd trzy kilometry.
Niestety konkurencje kajakowe dla uczestników czerwcowej imprezy, turnieje siatkówki plażowej czy szachy na gigantycznej szachownicy to za mało, by zwabić ludzi. Dlatego 10 czerwca tego roku nad jeziorem Łąkie ma być coś ekstra.
Po rozmowie z mieszkańcami postawiliśmy na disco polo. To jest to, co ludzi kręci
– uważa sołtys B. Lach. We wrześniu 2016 roku złożyła wniosek w Urzędzie Gminy w Lipce o zabezpieczenie pieniędzy na muzyczną gwiazdę. Znaleźć kogoś odpowiedniego mają organizatorzy biegu ekstremalnego Rage Run.
Chcemy pomóc w rozpropagowaniu tej imprezy. Zespół muzyczny ma być kartą przetargową, która przyciągnie ludzi
– w imieniu swoim i Rafała Bartosiaka mówi Michał Pazdzioch.
Postaramy się złapać zespół, który będzie w tym czasie grać w pobliżu, bo wówczas pewnie będzie on tańszy.
Nazwy pożądanych wykonawców nie padają, ale biorąc pod uwagę popularność disco polo, zwłaszcza na imprezach plenerowych, plan ten może wypalić. A wtedy mieszkańcy będą mogli pokazać, co potrafią.
W tej wsi jest potencjał. Chcemy pomóc mieszkańcom rozruszać tę imprezę
Reklama
– twierdzi wójt Kurdzieko.
W organizację zaangażuje się także miejscowa szkoła. Uczniowie wystąpią na scenie, a całą imprezę poprowadzić mają uczennice tutejszego gimnazjum.
Michał Pazdzioch wierzy, że taka współpraca ma sens.
Pomożemy mieszkańcom, a później pewnie będziemy mogli liczyć na ich życzliwość przy organizacji drugiej edycji naszej imprezy. Rage Run odbędzie się nad jeziorem Łąkie już 6 sierpnia
– zapowiada.
Gdyby ktoś z Państwa chciał mieć swój udział w tym działaniu, to sołtys i mieszkańcy szukają dla niego nowej nazwy. Bernadeta Lach czeka na zgłoszenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To co przyciągnie ludzi nad wodę to infrastruktura.Najpierw należało by oczyścić plaże, przyciąć gałęzie na niektórych drzewach ( lub może 2 -3 wyciąć ) wyciąć coraz większe szuwary, i wybudować pomost, naprawić ławki i miejsca do siedzenia.Należy też zrobić pełny plan zagospodarowania tego miejsca bo teraz postawiono chaotycznie kilka obiektów i całkowicie zniszczono potencjał tego miejsca np: wiata niemal na środku dużego placu czy miejsca na ogniska. Był tu naturalny "amfiteatr" teraz są obiekty pośrodku dużego placu, więc gdzie mają się sie bawić rzekome tłumu ludzi ? miedzy drzewami w lesie obok ??? . Inną sprawą jest to że 1 koncert na rok nie spowoduje ze Łąkie zacznie tętnić życiem, bo widzowie przyjadą na 1 wieczór, popiją, podeptają trawę, zostawią śmieci i bałagan. Tu powinno chodzić przede wszystkim o mieszkańców- aby zintegrować mieszkańców, aby to miejsce było takie by także oni chcieli tu spędzać ( a może przede wszystkim oni) czas, bo skoro miejscowi tu nie przychodzą to już tym bardziej "turyści"
Zenek Martyniuk.To napewno przyciagnie liczne grono.Pytanie tylko czy gmine na to stać...Jesli stać na to "gimbaze" w Złotowie to myśle że gmine też.Pozatym mozna poprosić okolicznych inwestorów o wsparcie w zamian za reklame na owej imprezie.Panie wójcie prosze sie zastanowić.Pzdr
A dlaczego nie w wakacje, kiedy to duzo więcej czasu. Pomysł supwr
To zróbcie biesiady (śpiewanie przy stołach z kawą) przy akordeonie czy instrumentach klawiszowych. Disco to najgorsza muzyka i tym ludzi nie przyciągniecie,tak myślę ponieważ nad wodą ludzie potrzebują relaxu i pięknych spokojnych melodii ale pięknych.
To co przyciągnie ludzi nad wodę to infrastruktura.Najpierw należało by oczyścić plaże, przyciąć gałęzie na niektórych drzewach ( lub może 2 -3 wyciąć ) wyciąć coraz większe szuwary, i wybudować pomost, naprawić ławki i miejsca do siedzenia.Należy też zrobić pełny plan zagospodarowania tego miejsca bo teraz postawiono chaotycznie kilka obiektów i całkowicie zniszczono potencjał tego miejsca np: wiata niemal na środku dużego placu czy miejsca na ogniska. Był tu naturalny "amfiteatr" teraz są obiekty pośrodku dużego placu, więc gdzie mają się sie bawić rzekome tłumu ludzi ? miedzy drzewami w lesie obok ??? . Inną sprawą jest to że 1 koncert na rok nie spowoduje ze Łąkie zacznie tętnić życiem, bo widzowie przyjadą na 1 wieczór, popiją, podeptają trawę, zostawią śmieci i bałagan. Tu powinno chodzić przede wszystkim o mieszkańców- aby zintegrować mieszkańców, aby to miejsce było takie by także oni chcieli tu spędzać ( a może przede wszystkim oni) czas, bo skoro miejscowi tu nie przychodzą to już tym bardziej "turyści"
Zenek Martyniuk.To napewno przyciagnie liczne grono.Pytanie tylko czy gmine na to stać...Jesli stać na to "gimbaze" w Złotowie to myśle że gmine też.Pozatym mozna poprosić okolicznych inwestorów o wsparcie w zamian za reklame na owej imprezie.Panie wójcie prosze sie zastanowić.Pzdr
A dlaczego nie w wakacje, kiedy to duzo więcej czasu. Pomysł supwr