W 2015 roku spółdzielnia zlicytowała trzy mieszkania. W tym – pięć.
Zaostrzyliśmy przepisy dotyczące windykacji, bo uważamy, że jest to potrzebne
– mówi prezes Wojciech Buczek. Dzięki temu przyspieszeniu saldo na mieszkaniach w 2015 roku było o 40 tys. zł niższe niż rok wcześniej.
Czyli to dobry kierunek
– zapewnia prezes.
Tak samo uważa przewodniczący rady nadzorczej spółdzielni Andrzej Martin:
Jeżeli ktoś się miga w płaceniu, to wszyscy na tym tracimy. Oczywiście nie jesteśmy bezduszni, są rodziny z dziećmi i to rozpatrujemy, ale nie możemy odpuszczać. Wyrzucamy ludzi z mieszkań, ale sami są sobie winni.
Reklama
Mieszkania licytowane są wówczas, gdy dług jest tak duży, że mieszkaniec nie jest w stanie spłacić go w inny sposób. Ceny takich lokali są na tyle atrakcyjne, że nabywcy kupują je nawet z lokatorem.
Sami spółdzielcy jednak zastanawiają się, kto te mieszkania kupuje. Czy jest zagrożenie, że ktoś wykupi na przykład dany blok? Pytanie takie 21 maja, podczas walnego zgromadzenia członków „Piasta”, zadał Antoni Mikicki.
Zaczniemy pozbywać się naszych zasobów...
– wyraził obawę były prezes spółdzielni.
Nazwiska ani nazwy firmy, która miałaby wykupić bloki, nie poznał, bo to nie spółdzielnia licytuje mieszkania. Robi to sąd. Tam też odsyłała go prawnik Dorota Suszek.
My nie mamy na to żadnego wpływu. Licytacja jest publiczna, na którą każdy może pójść.
A co z ryzykiem wykupienia?
Te mieszkania nie są w tych samych blokach, w związku z tym obawy, że jedna nieruchomość zostanie wykupiona przez jedną osobę są nierealne
– wyjaśniała prawniczka.
Po drugie te mieszkania są też na wolnym rynku...
– znaczy to, że gdyby ktoś chciał wykupić cały blok, to nie potrzebowałby do tego licytacji.
Egzekucje długów w drodze licytacji będą prowadzone nadal. Spółdzielni nie stać na to, by utrzymywać osoby, które nie regulują swoich zobowiązań. W końcu na pokrycie długu jednej osoby złożyć się muszą pozostali spółdzielcy.
Mamy już nowych lokatorów i nadzieję, że będą płacić
– mówi wiceprezes „Piasta” Halina Deja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Biliard - liczba o wartości: 1 000 000 000 000 000 = 10/15, ale nie ma to różnicy, bo Kaczyński obiecał 1 bilion 400 miliardów gdy w skarpecie nie ma paru złotych. Co do reszty to temat dyskusyjny, bo wszystkich do jednego worka nie należy wrzucać.
Zawsze słyszymy, że czynsze są bardzo wysokie ponieważ ludzie nie płacą. Zobaczymy więc jaki skutek przyniosą eksmisje dłużników.
Chodzi Ci o bilion, czy o miliard, bo nie ma biliarda. Są przecież dodatki mieszkaniowe z Urzędu Miasta, czasem sięgające nawet 80 % czynszu. Dla niektórych pracujących zapłacenie za mieszkanie nie jest priorytetem. Ważniejszy jest dzień dzisiejszy, nowe ciuchy, restauracja, wczasy.
Różne są powody zadłużenia lokatorów, więc do każdego przypadku należy podejść indywidualnie. A m.in. dlatego, że tacy bezwzględni egzekutorzy jak ty są jednocześnie najczęściej obrońcami zwierząt którzy wywalczyli przepisy mówiące o zapewnieniu pod rygorem pozbawienia wolności np. psu odpowiednich wymiarów budy, z klimą, bez łańcucha, odpowiedniej jakości i ilości kalorii pokarmu gdy jednocześnie człowiek (nawet dziecko) może być wyrzucony nie do budy (ocieplonej, z klimą itp) ale ,,pod chmurkę"", czyli pies traktowany bardziej jak ,,po ludzku"" a człowiek gorzej jak pies. Może do tych ,,oczyszczonych"" lokali obrońcy kotów wpuszczą tam swoich pupili na zimę dokarmiając ich z kasy SM Whiskasem, a wywaleni lokatorzy zaczną niczym koty szukać żywności w śmietnikach?
500+ dawane jest ze wspólnej kasy bez żadnej kontroli na jaki cel zostają wydawane. Zaobserwowano ostatnio radykalny wzrost obrotów sklepów monopolowych i w auto-komisach (jest gwarancja comiesięcznych wypłat na utrzymanie pojazdu) a dzieci dalej chodzą do szkoły bose i głodne. Jeśli płaci się dla bliźniego ,,jak leci"" 500+ to dlaczego inny bliźni nie może otrzymać ze wspólnej kasy pomocy na opłatę czynszu mieszkaniowego? Równolegle są setki mln zł na ,,instytucję nie rządową"" jaką jest Kościół więc dlaczego nie można w ten sposób potraktować SM? Przecież Prezes już dawno ,,odkrył karty"" informując że ma biliard w skarpecie (może stąd te 500+?), a w Rządzie sami ,,nawiedzeni fachowcy nad fachowców"" (Morawiecki umiał trzepać kasę w mln zł do prywatnej kieszeni jako bankier zagranicznego banku wiec ,,da radę"").
Miłuj bliźniego swego i zapłać za niego. Spółdzielnia mieszkaniowa nie jest instytucją rządową. Co do tematu ma 500 plus ? Nic.
Już wcześniej był ten temat poruszany i w tamtym artykule było wspomniane że wszystkim dłużnikom Spółdzielnia proponuje spłatę w postaci odrobienia. Było wspomniane też, że zdecydowały się tylko 2 lub 3 osoby... czyli tyle co nic. Niestety ludzi dziś mają mylne poczucie szacunku i dumy, myślą że takie koszenie trawy, malowanie czy zamiatanie dla SM to wielkie upodlenie, tym czasem nie przejmują się że są dłużnikami... szkoda słów.
Jedną ręką daje się dzieciom pincet+ (mld zł) co jest priorytetem obecnych władz a drugą wywala dzieci na bruk. Pasek na brzuchu jest bardziej prosty od prozy życia codziennego, więc należy znaleźć optymalne rozwiązanie (np. spłata zadłużenia w postaci pracy na rzecz Spółdzielni) a nie działać z automatu. Polskie społeczeństwo niby 200% katolickie, ale gdy chodzi o stosunek do bliźniego to nie ma nic wspólnego z przestrzeganiem zasady ,,Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego"", a wręcz przeciwnie.
...i prosimy pisać charytatywny przez "ch" !!
No jasne,że eksmisje musza być a zasłanianie się dzisiaj dziećmi nic nie daje bo Spółdzielnia Mieszkaniowa nie jest instytucja harytatywną. zawsze mogą duże zamienić na małe lub iść na wynajem. A propos salda o 40tys. mniejsze. Salda są dwa: Wn i Ma i nie wiadomo co miał Prezes na myśli.Prosimy precyzyjniej sie wyrażać.OK?
Biliard - liczba o wartości: 1 000 000 000 000 000 = 10/15, ale nie ma to różnicy, bo Kaczyński obiecał 1 bilion 400 miliardów gdy w skarpecie nie ma paru złotych. Co do reszty to temat dyskusyjny, bo wszystkich do jednego worka nie należy wrzucać.
Zawsze słyszymy, że czynsze są bardzo wysokie ponieważ ludzie nie płacą. Zobaczymy więc jaki skutek przyniosą eksmisje dłużników.
Chodzi Ci o bilion, czy o miliard, bo nie ma biliarda. Są przecież dodatki mieszkaniowe z Urzędu Miasta, czasem sięgające nawet 80 % czynszu. Dla niektórych pracujących zapłacenie za mieszkanie nie jest priorytetem. Ważniejszy jest dzień dzisiejszy, nowe ciuchy, restauracja, wczasy.