- Najgorsze jest to, że tylko grupa ludzi wymienia się stanowiskami. Kumpel wsadza kumpla, a ty człowieku jesteś cieciem i nie masz nic do powiedzenia - jeden z mieszkańców Sypniewa denerwował się na brak reakcji Powiatowego Zarządu Dróg
W piątek wieczorem mieszkańcy Sypniewa zebrali się, by zdecydować o przeznaczeniu środków pochodzących z funduszu sołeckiego. Jak powiedział sołtys Jerzy Ćwirko, w 2014 roku wieś ma do wydania 27 tys. zł. Od początku rozważano dwie opcje: wykonanie chodnika przy ul. Ogrodowej w kierunku stadionu oraz budowę placu zabaw. Z pierwszą z wymienionych inicjatyw wystąpił Edward Grzelak, przekonując, że przy wspomnianej ulicy mieszka wiele osób, poza tym w jej rejonie mieszczą się również 3 największe zakłady w Sypniewie, natężenie ruchu jest zatem spore. - Droga jest tak wąska, że gdy coś jedzie pieszy musi zejść na pobocze, którego nie ma – opowiadał E. Grzelak, dodając, że bez różnicy dla niego jest, czy chodnik byłby poprowadzony prawą, czy lewą stroną jezdni. Przy okazji tego tematu jeden z mieszkańców wsi poruszył inny. To tylko fragment artykułu z AL 39/2013, s.28
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze