Reklama

Dom przy promenadzie? Nie ma mowy!

12/10/2012 00:00
- Pewnie skończy się to pozwem - mówi Jakub Marciniak, który protestuje przeciw planom zagospodarowania terenu nad Jeziorem Miejskim. Pozwanym ma być burmistrz

Dziesięć sprzeciwów

Plan zagospodarowania terenu położonego między Jeziorem Miejskim, ul. Powstańców (drogą wojewódzką nr 188) i rzeką Głomią Rada Miejska uchwaliła 2 października. Wcześniej rajcy odrzucili wnioski do zmiany planu, złożone przez właścicieli działek leżących na tym terenie. Próśb mieszkańców nie uwzględniło dziesięciu radnych z komitetu burmistrza.

Na razie ściernisko

Pół hektara ziemi nad Jeziorem Miejskim Beata i Jakub Marciniakowie kupili niemal dziesięć lat temu. – Czy kupujący mieli świadomość, że to są tereny rolne? – pytał podczas sesji radny Jarosław Białkowski. – Oczywiście – odparł burmistrz Stanisław Wełniak.

Jakub Marciniak potwierdza, ale pyta: - Jest to działka nad promenadą i czy to wygląda jak rola? Na tych działkach były ogrody działkowe, więc trudno to nazwać rolą.

Państwo Marciniak w chwili zakupu wiedzieli, że złożą wniosek o przekształcenie tego terenu w budowlany. Stosowne pismo złożyli blisko dwa lata temu.

- Urząd Miasta tak długo odwlekał sprawę, tyloma pismami nas zgasił, że doszliśmy do uchwalenia planu zagospodarowania – J. Marciniak wskazuje na złą wolę urzędników.

[[reklama]]
Odpowiedź unieszkodliwia pytanie


31 maja 2011 roku z pisma o warunkach zabudowy państwo Marciniak dowiedzieli się, że ich wniosek o przekształcenie działki rolnej w cztery budowlane nie zostanie uwzględniony. Bo zaburza zasady dobrego sąsiedztwa, dostępu do drogi publicznej, uzbrojenia terenu.

- Załatwiliśmy zgodę od energetyki, że będzie tam prąd, napisaliśmy odwołanie, w którym nie zgodziliśmy się z tą decyzją – J. Marciniak pokazuje dokumentację sprawy.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzję magistratu uchyliło w całości. Urząd rozpatrzył sprawę ponownie, a potem ją zawiesił.

- Pokażę Panu coś ciekawego – właściciel działki nad jeziorem wyjął kolejne pismo. 31 sierpnia tego roku burmistrz odwiesił postępowanie. J. Marciniak: - Wznowił to, które zawiesił przed ustaleniem planu, po czym po paru dniach dostajemy pismo, że oni przepraszają nas, bo się pomylili i odwołują to.

Skąd ta pomyłka? „...postępowanie administracyjne w sprawie ustalenia warunków zabudowy dla działki (...) uznaje się za ostatecznie zakończone, a wysłane do państwa postanowienie z 31 sierpnia zostało wydane i przesłane państwu na skutek omyłki” – poinformował wiceburmistrz Jerzy Kołodziejczyk. Z pisma urzędnika wynikało, że postępowanie w tej sprawie zostało podjęte postanowieniem z dnia 27 lutego 2012 roku, w wyznaczonym terminie rada miejska w Złotowie nie uchwaliła planu miejscowego dla obszaru, którego dotyczy wniosek, wobec czego burmistrz wydał decyzję odmawiającą ustalenia warunków zabudowy. – Takiej decyzji nie dostaliśmy w ogóle z miasta – skarżył się Jakub Marciniak.
[[nowa_strona]]
Jerzy Kołodziejczyk odpowiedział: - Rozmawiałem z panią, którą te sprawy prowadzi i ona twierdzi, że mamy w tej sprawie wszystko w porządku.

Stanisław Wełniak podczas sesji zapowiedział, że teren nad promenadą, po drugiej stronie Jeziora Miejskiego, nigdy nie będzie uzbrojony.

Państwo Marciniak przekazali więc sprawę kancelarii prawnej. – Prawnicy twierdzą, że administracyjne nie zostało to prawnie załatwione. Będziemy się odwoływać od tych decyzji. Jeśli miasto się z tym zgodzi, to w porządku, jeśli nie, to sprawa pewnie trafi do sądu – deklaruje J. Marciniak.
[[reklama]]
Materiał z ostatniej chwili

Wycofać ten punkt z porządku obrad – taki wniosek podczas sesji złożył Krzysztof Koronkiewicz. Radny twierdził, że materiały w tej sprawie radni dostali późno i nie mieli dość czasu, by się z nimi rzetelnie zapoznać. Sesja odbyła się 2 października, zarządzenie burmistrza zawierające treść nieuwzględnionej uwagi wniesionej do projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Złotowa dla obszaru położonego między Jeziorem Miejskim, ul. Powstańców (drogą wojewódzką nr 188) i rzeką Głomią pochodziło z 1 października.

W uzasadnieniu burmistrz stwierdził: - Na terenie miasta istnieje jeszcze znaczna ilości niezabudowanych obszarów przeznaczonych w planach miejscowych pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną.

Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości