Reklama

Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą

10/08/2012 08:43
Łukasz Socha już po raz trzeci wziął udział w grze terenowej Selekcja. Tegoroczna była jego zdaniem najtrudniejsza, a mimo to zdołał ją ukończyć, i to w gronie nielicznych. - Udowodniłem sobie, że jestem żołnierzem z pasją

W ostatnich dwóch latach o Łukaszu pisaliśmy już dwukrotnie. Za pierwszym razem nie zdołał ukończyć Selekcji, rok temu był w gronie kilkunastu osób, które do końca wytrwały w tym niezwykłym wysiłku. Udział w edycji 2012 uważa za swoje największe osiągnięcie. Tegoroczna edycja była ostatnią, ta największa w Polsce gra terenowa, organizowana przez Ministerstwo Obrony Narodowej, przynajmniej na razie więcej się nie odbędzie, stąd, jak przypuszcza mieszkaniec Lipki, była najdłuższa i najtrudniejsza. – Ukończyło ją tylko sześć osób, a ja byłem w tym gronie – mówi z dumą.

Wielu chętnych, niewielu wytrwałych

Zdaniem Łukasza o trudności tegorocznej edycji zadecydował w dużej mierze fakt, że nie tylko kładła nacisk na wysiłek fizyczny, ale również umysłowy. Trzeba było bowiem wykazać się nie tylko sprytem, odwagą i wytrwałością, ale również historyczną wiedzą oraz umiejętnością zapamiętywania w ekstremalnych warunkach. W tym roku na uczestników czekało wiele zadań związanych z wodą, nurkowanie, skoki z wysokości i oczywiście strzelanie. Bloki zadaniowe tradycyjnie rozdzielone zostały na kilka dni, a wszystko zaczęło się od eliminacji, które odbyły się 6 lipca w Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie. Spośród około 250 chętnych do kilkudniowej, finałowej batalii, która odbyła się w Drawsku Pomorskim, dostało się kilkadziesiąt osób, ukończyło ją zaledwie sześciu, w tym bohater tego artykułu. Przebieg Selekcji 2012 rejestrowały kamery TVN Turbo. Za kilka tygodni będzie można obejrzeć relację, a wiele zdjęć już dzisiaj można zobaczyć na stronie internetowej www.combat56.pl .

Niezwykłe samozaparcie

– Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą – jedno z haseł Selekcji od lat jest jednym z przewodnich, jakie towarzyszą Łukaszowi w życiu. Od zawsze marzył o wojsku. – To całe moje życie – przekonuje. Z armią jest związany zawodowo, na co dzień jest kierowcą-mechanikiem w jednostce w Wałczu. Marzył też o ukończeniu Selekcji, stąd od wielu lat regularnie ćwiczy swoje ciało i kondycję. Udział w programie poprzedzały dodatkowe, kilkumiesięczne przygotowania. – Podziwiam chłopaka za wytrwałość, kiedy widzę, jak biega po tych naszych terenach – mówi jeden z sąsiadów. Przygotowując się do tegorocznej Selekcji Łukasz wymyślił dodatkowe utrudnienie: bieganie z kawałkiem pnia drzewa o wadze ponad 20 kilogramów. – Żeby trudniej było – wyjaśnia, dodając, że potrafił pokonać z nim na ramieniu nawet kilkanaście kilometrów w ciągu kilku godzin.

Polska edycja Selekcji póki co się skończyła. Są jeszcze jej zagraniczne edycje, choć Łukasz przyznaje, że aktualnie go nie interesują. – Jestem polskim żołnierzem, ukończyłem naszą, na razie wystarczy – mówi. Ale jednocześnie zapewnia, że nadal będzie nad sobą pracował. Po to, żeby podtrzymać formę, którą latami kształtował. – Robiłem to po to, żeby udowodnić sobie, iż nie jestem zwykłym pracownikiem wojskowym, a żołnierzem z pasją – mówi o motywacji do udziału w programie. To już sobie udowodnił.

Piotr Steffen
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości