Kapłan odszedł w poniedziałek 15 czerwca w wieku 90 lat. Zasłynął z inicjatyw związanych z budowaniem kościołów
O śmierci kapłana poinformowały w ostatnich dniach diecezja bydgoska, a także Gmina Zakrzewo. Ksiądz Guss odszedł w 66. roku kapłaństwa, w domu rodzinnym w Głomsku w gminie Zakrzewo. Podkreślono, że ksiądz Jan Guss zapisał się w pamięci wiernych jako człowiek dobry, życzliwy i oddany swojej misji. W codziennej pracy duszpasterskiej budował wspólnotę opartą na szacunku, dialogu oraz trosce o drugiego człowieka. Dla wielu parafian był nie tylko kapłanem, ale także duchowym wsparciem, obecnym w ważnych momentach życia rodzin i mieszkańców.
Po przejściu na emeryturę nadal pozostawał związany z lokalną społecznością. Angażował się w życie parafii pw. św. Marii Magdaleny w Zakrzewie oraz parafii pw. św. Marcina Biskupa w Starej Wiśniewce, wspierając mieszkańców obecnością, pomocą i modlitwą.
Ksiądz Jan przez dekady zasłynął z podejmowania się dzieł powstawania kościołów, zarówno budowania, jak i odbudowywania – w naszym powiecie zasłynął m.in. odbudową kościoła w Czernicach.
Msza święta pogrzebowa zostanie odprawiona w czwartek 18 czerwca, o godz. 11.00 w kościele parafialnym pw. św. Marii Magdaleny w Zakrzewie. Po Eucharystii nastąpi przejście na cmentarz parafialny w Zakrzewie, gdzie odbędą się dalsze pogrzebowe obrzędy.
Rodzinie, bliskim, parafianom składamy wyrazy współczucia.
Red.
Fot. Diecezja Bydgoska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
...Prawdziwe bogactwo nie bierze się z siły...ono bierze się z niekoncączej się cierpliwości,cięzkiej pracy i prostej dobroci,która z UPOREM ROZSIEWAMY wokół siebie...Zasiać dobro w sercach obcych ludzi,które przetrwa dziesięciolecia i wyda plon!!! Nigdy nie jesteśmy sami na tym świecie,jeżeli potrafimy być uczciwi i dobrzy dla innych...To NASIONA,które w niespodziewanym momencie kiełkują...ZŁO i LUDZKA CHCIWOŚĆ mają to do siebie,że robią dużo zbędnego hałasu,przerazają i wydają się absolutnie nie do pokonania.Ale w rzeczywistości są kruche,jak zbutwiałe w lesie drewno...NIE BÓJCIE SIĘ stawiać czoła najtrudniejszym przeciwnościom losu!!!Bo nawet z najbardziej zniszczonej gleby może wyrosnąć napiękniejszy ogród..."
Miałem okazję współpracować z księdzem Janem przy odbudowie kościoła w Czernicach. Wspaniały człowiek. Pogodny, pracowity i pełen optymizmu. Pokój jego duszy.
...Prawdziwe bogactwo nie bierze się z siły...ono bierze się z niekoncączej się cierpliwości,cięzkiej pracy i prostej dobroci,która z UPOREM ROZSIEWAMY wokół siebie...Zasiać dobro w sercach obcych ludzi,które przetrwa dziesięciolecia i wyda plon!!! Nigdy nie jesteśmy sami na tym świecie,jeżeli potrafimy być uczciwi i dobrzy dla innych...To NASIONA,które w niespodziewanym momencie kiełkują...ZŁO i LUDZKA CHCIWOŚĆ mają to do siebie,że robią dużo zbędnego hałasu,przerazają i wydają się absolutnie nie do pokonania.Ale w rzeczywistości są kruche,jak zbutwiałe w lesie drewno...NIE BÓJCIE SIĘ stawiać czoła najtrudniejszym przeciwnościom losu!!!Bo nawet z najbardziej zniszczonej gleby może wyrosnąć napiękniejszy ogród..."
Miałem okazję współpracować z księdzem Janem przy odbudowie kościoła w Czernicach. Wspaniały człowiek. Pogodny, pracowity i pełen optymizmu. Pokój jego duszy.