Dach na łączniku między halą sportową a szkołą jest zabezpieczony, ale za chwilę kłopoty z przeciekaniem wrócą.
Dach przecieka od lat. Problem cyklicznie się powtarza i władze gminy są przekonane, że ostatnie prace tylko czasowo rozwiązują problem.
- Uważam, że sama konstrukcja dachu została wykonana w sposób pozostawiający wiele do życzenia ze sztuką budowlaną – wójt Jacek Mościcki podkreśla, że po tylu latach po oddaniu inwestycji nie jest to czas do tworzenia zarzutów, ale efekty, z którymi od lat walczy gmina i szkoła, zdają się mówić wszystko. Halę wybudowano w 2010 roku, stąd okres gwarancji już dawno dobiegł końca.
- Musimy podjąć decyzję, żeby jednak przebudować dach, najprawdopodobniej zmienić jego formę – wójt podkreśla, że obecny płaski dach najlepiej byłoby zamienić na spady, żeby woda mogła swobodnie spływać.
- Bo w obecnej formie to nie będzie funkcjonowało – Jacek Mościcki podkreśla, że gdyby nawet dach miał pozostać płaski, musi być na tyle wyprofilowany, żeby spływy zapewniały odpowiednie odprowadzanie wody.
- Po tym, jak ostatnio dach przeciekał, położyliśmy materiał bitumiczny. W tych miejscach, gdzie woda zalegała, a później pod wpływem zmieniającej się temperatury wszystko pękało i dochodziło do przecieków.
Wójt zaznacza, że ostatnie działania wykonane przez pracowników gminy jedynie czasowo załatały problem.
- Dlatego w kontekście przyszłego roku trzeba się nad tym zastanowić i znaleźć sposób na definitywne rozwiązanie problemu – Jacek Mościcki szacuje, że w budżecie trzeba będzie znaleźć kilkadziesiąt tysięcy złotych na takie zadanie. Gmina w całości będzie musiała sfinansować te prace. Jak szacuje wójt, powierzchnia dachu łącznika to około pięćdziesiąt metrów kwadratowych.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Artykuł tak napisany by czytelnik po obrazku ma sie domyslic o jakim budynku i o jakiej miejscowosci mowa. Brawo!!!
Gdzie to jest? Wiadomo?
No, artykuł napisany na kolanie niestety.
Artykuł tak napisany by czytelnik po obrazku ma sie domyslic o jakim budynku i o jakiej miejscowosci mowa. Brawo!!!
Gdzie to jest? Wiadomo?
No, artykuł napisany na kolanie niestety.