Reklama

Drastyczna podwyżka cen za śmieci

19/03/2019 07:00

– Jestem przerażony – tak o podwyżkach mówi burmistrz Okonka. – Ci, którzy nie segregują, naprawdę będą mieli teraz motywację finansową, żeby segregować – dodaje włodarz Jastrowia

To, że ceny za zagospodarowanie odpadów wzrosną, wiedzieliśmy od dawna. Pytanie brzmiało tylko, o ile. Dziś już wiemy, że o 50% i 133%. Od 1 kwietnia mieszkańcy gmin Okonek i Jastrowie płacić będą 15 zł miesięcznie od osoby za śmieci segregowane (obecnie to 10 zł) i 35 zł za śmieci niesegregowane (dziś to 15 zł). Taką decyzję 22 lutego podjęli przedstawiciele gmin wchodzących w skład Pilskiego Regionu Gospodarki Odpadami Komunalnymi. Walne związku międzygminnego ustaliło, że mają to być stawki graniczne. Tyle że przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów na terenie Związku wciąż nie został rozstrzygnięty. Pierwsze postępowanie na tę usługę zostało unieważnione, gdyż oferta Altvatera znacznie przewyższyła możliwości finansowe PRGOKu.

– Te ceny są zaproponowane przez PRGOK, co nie znaczy, że one będą – 26 lutego, podczas sesji Rady Miejskiej w Okonku, mówił Andrzej Jasiłek.

Reklama

– To są ceny wyjściowe dla operatora, ale czy on w ogóle będzie chciał w taki interes wchodzić. – zastanawiał się burmistrz.

O zbliżających się podwyżkach tego samego dnia radnych Gminy i Miasta Jastrowie informował burmistrz Piotr Wojtiuk. Stwierdził on, że wspomniany przetarg powinien zostać rozstrzygnięty w połowie marca. Wtedy ma być wszystko wiadomo. Na pewno jednak taniej niż 15 i 35 zł nie będzie.

Co więcej, Andrzej Jasiłek zdradził, że stawki te są tymczasowe, bo dotowane przez Związek.

– W ubiegłym roku PRGOK miał 6 mln zł nadwyżki i te ceny zaproponowane będą dotowane z tej nadwyżki. Gdy ona [dotacja – red.] się skończy, to będzie tragedia. Ci, którzy gospodarką śmieciową się zajmują, mówią, że to jest etap przejściowy, tylko na uspokojenie – mówił włodarz Okonka, czym wprawił radnych w zdumienie. Zresztą większość z nich i tak już miała wielkie oczy.

Reklama

– Gdy jest jeden kontrahent, jest to niedopuszczalne, by na takim wysokim poziomie były ustalone te ceny – przerażenia nie krył Włodzimierz Choroszewski. Burmistrz miał dla niego i pozostałych mieszkańców złe wieści: – Ceny będą rosły. Jako gmina nie zrobimy w tym temacie nic.

Także burmistrz Jastrowia uznał, że wzrost cen, zwłaszcza opłaty za śmieci niesegregowane, jest znaczący. Stwierdził, że różnica ta ma zmusić ludzi do segregowania. Dziś na terenie PRGOKu zbiórkę selektywną deklaruje 67% gospodarstw, a nieselektywną 33%. To wciąż za mało. Argument finansowy ma sprawić, że ilości te zmienią się odpowiednio do 85% i 15%. Na papierze pewnie nietrudno będzie o taką zmianę.

Reklama

Drożej, ale rzadziej

Zmiana cen to nie jedyna niespodzianka, jaką mieszkańcom funduje PRGOK.

Kolejną jest ograniczenie częstotliwości odbioru odpadów. Nowy regulamin utrzymania czystości i porządku zakłada, że odpady zmieszane z zabudowy jednorodzinnej i zagrodowej będą odbierane raz na dwa tygodnie, niezależnie od pory roku. Obecnie jest to raz w tygodniu w okresie od 1 kwietnia do 30 listopada i raz na dwa tygodnie od 1 grudnia do 31 marca. Podczas walnego zebrania PRGOKu przewodnicząca Małgorzata Sypuła tłumaczyła, że to dobre rozwiązanie. – Jeżeli prowadzi się poprawną selekcję, to odpadów zmieszanych jest naprawdę mało i odbiór raz na dwa tygodnie jest w zupełności wystarczający – mówiła przedstawicielom gmin. Mieszkańcy jednak nie są tego tacy pewni.

Reklama

– Nie wyobrażam sobie, jak to będzie wyglądało. Jesteśmy przyzwyczajeni od kilku lat, że to było raz w tygodniu i tych śmieci jest naprawdę sporo – Włodzimierz Choroszewski z Lotynia udowadniał, że ograniczenie wywozu o połowę powoduje, że ceny nie rosną o 50% i 133 %, lecz o 100 i niemal 300%.

Rzadziej odbierane będzie także szkło – nie dwa razy, a raz w miesiącu. To samo dotyczy odpadów biodegradowalnych, które zimą (od 1 grudnia od 31 marca) odbierane będą raz w miesiącu, a przez resztę roku dwa razy.

Reklama

Jeśli chodzi o zabudowę wielorodzinną, to regulamin mówi o odbiorze co najmniej raz w tygodniu.

Płać z góry

Kolejna nowość, która wejdzie w życie 1 kwietnia, dotyczy terminu uiszczania opłaty. Dziś płacimy „z dołu”, za miniony miesiąc, natomiast od kwietnia będziemy to robić „z góry”, za miesiąc, który właśnie się zaczął. Tak więc w kwietniu opłata za śmieci będzie podwójna – za marzec i kwiecień właśnie. Wszystkie te zmiany radnym z Jastrowia tłumaczyć ma przedstawiciel ZM PRGOK w Pile. Burmistrz Piotr Wojtiuk zapowiedział, że zaprosi kogoś takiego na jedno z posiedzeń komisji Rady Miejskiej w Jastrowiu.

Reklama

Związek tłumaczy, że na wzrost cen wpływa wiele czynników, takich jak podwyżka stawek za zagospodarowanie odpadów na instalacjach do ich przetwarzania – dziś około 460 złotych brutto za tonę (w 2018 roku ponad 300 złotych, a w 2016 roku około 250 zł), opłata marszałkowska (M. Sypuła tłumaczyła, że w 2018 roku opłata marszałkowska wynosiła 140 złotych od tony odpadów, w tym roku jest to 170 złotych, a w 2020 roku ma wynieść 270 złotych za tonę), a także podwyżka kosztów pracowniczych i cen energii elektrycznej.

Tęsknota za Złotowem

Przedstawione zmiany sprawiły, że w Okonku odżyła chęć przejścia do Związku Gmin Krajny, który prowadzi gospodarkę śmieciową dla większej części powiatu złotowskiego (z wyłączeniem Okonka, Jastrowia i Krajenki) i gminy Łobżenica. W ZGK stawki po zmianach wynoszą 13 zł za śmieci segregowane i 20,50 zł za niesegregowane od osoby miesięcznie. Różnica jest diametralna. Nic dziwnego, że A. Jasiłek, gdyby tylko mógł, dziś przeszedłby do ZGK. Powstrzymują go umowy z PRGOKiem oraz zbudowany w Okonku (wciąż niedziałający) Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów.

Reklama

– Konsekwencje finansowe [wystąpienia z PRGOu – red.] byłyby ogromne – ocenił włodarz.

– Będziemy się dusić tutaj – dodał po chwili, nie kryjąc, że wysokością podwyżek jest przerażony. Ma bowiem świadomość, że odium niezadowolenia społeczeństwa spadnie na jego barki. Nie ma znaczenia fakt, że gmina Okonek w Związku Międzygminnym ma jeden głos, a np. Piła dziewięć.

Na nic więc zdały się próby samorządowców z Jastrowia i Okonka, by podzielić PRGOK na strefy, w których to gminy mogłyby wyłaniać swojego odbiorcę odpadów. Dyskusja ta stała się okazją do skrytykowania podejmowanych przed laty przez władze Okonka decyzji. Okazało się bowiem, że przy „dużym” wcale nie jest lepiej.

Reklama

– Kiedyś Sanikont ogarniał temat naszej gminy, to był usługodawca lokalny, a my żeśmy się w ten PRGOK bardzo skwapliwe zgłosili, radni przegłosowali, więc teraz nie ma do kogo mieć pretensji – 26 lutego mówiła radna Anna Pancerna–Kempska.

– To jest taka wskazówka na przyszłość, żeby dobrze się zastanawiać, czym wstępowanie do takich dużych związków może się skończyć. Co my jesteśmy dla Piły? Oni nawet nie wiedzą, gdzie my jesteśmy.

Łukasz Opłatek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-03-19 08:29:43

    A kto przed przetargiem ustala stawki? Przecież pewne że wówczas taniej nie będzie. Czegoś nie rozumiem. Najpierw robi się przetarg, a później ustala się cenę za wywóz odpadów. Czy to korupcyjne działania?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-03-19 09:19:28

    Idiotyczny argument podwyżki cen że to zdopinguje 33% klientów do segregacji gdy 67% segregującym podniesiono opłaty o 50%? Następna okazja do drastycznych podwyżek opłat.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-03-19 09:22:44

    kiedy zapytałem kilka dni temu w PRGOK w Pile, dlaczego wzorem wielu państw zachodnich, nie wprowadzono u nas miejsc, w których mieszkańcy mogliby wrzucać segregowane odpady do kontenerów, usłyszalem, że tak było, ale robiły się w tych miejscach śmietniska i zrezygnowano, a przecież nasuwa się oczywisty domysł, że śmietniki robiły się, bo odpowiedzialne służby nie opróżniały tych kontenerów we właściwym czasie; finał jest taki, że dziś worki z plastikiem, szkłem i co najgorsze z odpadami biologicznymi walaja się po naszych posesjach i korytarzach; przeciez to jest syf jak Afryce, coś z tym trzeba zrobić

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości