Reklama

Druhna nasza Kochana - wspomnienie o Annie Brodziak

31/07/2017 11:00
Pierwszy pamiętnik, drewniana okładka rodem z Krupówek, przewleczony sznureczek i wpis na pierwszej stronie: „Życie to podróż, a więc powodzenia! Uczennicy Ewie - Anna Brodziak.” Piękna kaligrafia, niebieski długopis. Często powtarzałam ten wpis, dedykując go podczas pożegnań moim wychowankom - absolwentom ZSS im. St. Staszica w Krajence

Druhna nasza Kochana właśnie wyruszyła w podróż, ostatnią podróż.

Nasza wspólna podróż rozpoczęła się 46 lat temu. Jeszcze w przedszkolu wstąpiłam do prowadzonej przez Druhnę Anię drużyny zuchowej Słoneczka. Potem – wielkie szczęście, przez pierwsze dwa lata edukacyjnej podróży Druhna była moją pierwszą nauczycielką, przewodnikiem w świecie literek i liczb, alfabetu i tabliczki mnożenia. Zafascynowana panią Anią, jakże elegancką, zapamiętaną w skórzanej, brązowej kamizelce z błyszczącymi sprzączkami, powtarzałam niemal w lustrzanym odbiciu w domu wszystkie prowadzone przez Nią lekcje. Potem były jeszcze zbiórki zuchowe, alerty, Nieobozowa Akcja Letnia przed domem Druhny na ul. Domańskiego…

Kim była nasza Kochana Druhna Ania?

Anna Brodziak urodziła się 5.06.1931 w Kijaszkowie, jako najmłodsza z pięciu córek Pelagii i Michała Zawieja. Los nie oszczędzał najmłodszej Ani Zawiejanki. Kiedy miała zaledwie cztery lata w lipcu 1935 utraciła Mamę, starsze siostry wraz z ojcem prowadziły gospodarstwo domowe i wychowywały młodsze. Ukończyła Liceum Pedagogiczne w Złotowie. W roku 1950 rozpoczęła, nieprzerwaną aż do emerytury, pracę nauczycielki. Pracowała w szkołach w Skrzatuszu, Margoninie, Gromadnie, Kijaszkowie. W roku 1958 związała się na zawsze z ziemią krajeńską. W 1952 roku poślubiła Henryka Brodziaka. Urodziła dwoje dzieci, Zbyszka i Danusię, nazwała ich imionami ze stronnic powieści H. Sienkiewicza.

Reklama

Pani Ania nie ustawała w zdobywaniu kolejnych kwalifikacji. Była nauczycielem edukacji wczesnoszkolnej, pedagogiem specjalnym, organizatorem unikatowego w skali kraju zespołu kształcenia specjalnego.

Inni chętnie korzystali z wiedzy i doświadczenia Anny Brodziak. Została przewodniczącą klubu Nauczycieli Nowatorów Kształcenia Specjalnego. Zorganizowała wzorcową pracownię – laboratorium kształcenia specjalnego w krajeńskiej podstawówce. Jest Harcmistrzem Związku Harcerstwa Polskiego, była drużynową drużyn zuchowych, członkiem kadry kształcącej instruktorów drużyn zuchowych.

Reklama

Za swą pracę, oddanie otrzymała liczne odznaczenia: Złoty Krzyż Zasługi, Medal Komisji Edukacji Narodowej, Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.
Najbardziej jednak ceniła sobie Odznakę Przyjaciela Dziecka

A życie rodzinne?

Danuśka i Zbyszko przyprowadzili Marka i Ewkę, Druhna przyjęła ich z otwartymi ramionami i pokochała matczyną miłością. Starczyło tej miłości również dla dzieci sióstr, ich dzieci i wnuków, członków dalszej rodziny, a także chrześniaków.

Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych przeszła na emeryturę. Serce, miłość, oddanie, czas absolutny oddała wnusi Ani. Nad życie kochała swoje bydgoskie wnuki Sławka i Monikę.

Reklama

W ostatnich latach Druhna otoczyła szczególną opieką rodzinę, w tym niepełnosprawną siostrzenicę, utrzymywała kontakty telefoniczne z całą rodziną, znajomymi swoimi i męża. Prowadziła dom otwarty, odwiedzały Ją niezastąpione sąsiadki, przyjaciółki, koleżanki no i przede wszystkim członkowie bliższej i dalszej rodziny. Odeszła cichutko o świcie w czwartek 13 lipca 2017 r. Wielu przybyło na dźwięk alertu, na ostatnią zbiórkę. Pogrzeb odbył się w słoneczną sobotę 15 lipca 2017 r.

Wierzymy, że Druhna Ania będzie przesyłać nam z Niebos superki – serduszka, otaczać nas modlitwą i opieką.

Reklama

Życie to podróż Druhno – a więc do zobaczenia….

fragment mowy pożegnalnej Ewy Polańskiej–Ciechanowskiej

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Krajenszczanka - niezalogowany 2017-08-01 19:07:30

    Pamietam Pania Brodziak wlasnie w tej skorzanej kamizelce.Pamietam jaka wielka troska otaczala "swoje"dzieci z klasy specjanej szczegolnie podczas pelnienia dyzurow podczas przerw! Wielki szacunek dla Pedagoga,Wychowawci i Nauczyciela w pelnym tego slowa znaczeniu!!! Czesc Jej pamieci!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości