Reklama

Dwa pokolenia na jednej drodze

31/08/2017 11:00
Ojciec walczył o remont tej drogi, walczył i on. – Proszę, jak się ładnie jedzie. Tata byłby zadowolony – mówi Bogdan Żabicki, sołtys Nowej Wiśniewki

Jedziemy zobaczyć. Sołtys mieszka niemal na końcu asfaltu, za nim już tylko gruntówka. Przejście z jednej na drugą jest płynne.

Proszę, jak się ładnie jedzie

– sołtys Bogdan Żabicki pęka z dumy. Musiał nam to pokazać: 1400 metrów równej, utwardzonej polnej drogi.

Kiedyś tu była masakra. Ta droga była największą bolączką mieszkańców

– zapewnia, prowadząc białego dostawczaka.

Wiosną i jesienią było tutaj nie do przejechania

– dodaje sołtys z 23–letnim stażem. Przed nim Nową Wiśniewką rządził jego ojciec. To Żabicki senior zaczął chodzić w gminie wokół utwardzenia drogi łączącej luźno rozsiane wśród pól gospodarstwa. Co jemu się nie udało, tego dokonał syn.

Reklama

Jak dwadzieścia trzy lata temu obejmowałem sołectwo, to było tylko 250 m asfaltu. Za wójta Podlewskiego zrobiłem kolejny. Teraz mam 300 metrów utwardzone tutaj i z tamtej strony 300 metrów. No i teraz te 1400

– cieszy się rolnik. O drogach mówi „moje”, „mam”, bo podobno każdy samorządowiec tak przyzwyczaja się do terenu, którym zarządza. A to ledwie dwadzieścia osiem numerów i nieco ponad setka ludzi.

Gospodarstw jest bardzo mało, ale jest tu niepełnosprawny po wylewie, dzieci do przedszkola i szkoły jeżdżą, komunalka śmieci zabiera

Reklama

– pan Bogdan zapewnia, że wydanie niespełna 140 tys. zł (z tego ponad 116 tys. zł ze środków województwa wielkopolskiego, a 8600 zł z funduszu sołeckiego N. Wiśniewki) miało sens. Drogę szerokości 4 m wykonała firma Hurt–Trans–Kawiko z Więcborka.

Najbardziej to chyba cieszy się listonosz, bo on tu ciągle ławy przednie w samochodach wybija

– śmieje się sołtys Żabicki. Korzystając z okazji prosi, by pamiętać o podziękowaniach dla wójta. Mówi, że niektórzy na Henryka Dobrosielskiego narzekają, ale mu dobrze się z nim współpracuje. Jest droga, nie ma co marudzić.

Reklama

No może przydałoby się wyciąć krzaki przy odnogach od tej utwardzonej „autostrady”. Obok jeziora „Suche doły” przejechać nie idzie – tak się zielsko na drogę pcha.

Nie mogę się doprosić o wycięcie tego, a tych podpadziochów nie ma

– B. Żabicki mówi o ludziach, którzy odrabiają wyroki sądowe np. odkrzaczając rowy i pobocza.

A wie pan, że kiedyś to była główna droga Złotów – Człuchów? Słyszałem to od ludzi najstarszych

– mówi, gdy auto turla się przez zielsko i błoto. Najchętniej sołtys zasypałby te dziury żużlem. Wie, że ludzie marudzą, że przez niego się kurzy, a pył na płucach siada, ale z dala od domów jednak by go wysypał.

Reklama

Ale to może w przyszłym roku? W końcu do wyniku ojca, który sołtysował Nowej Wiśniewce ponad trzydzieści lat, jeszcze trochę mu zostało.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    bizon - niezalogowany 2017-08-31 21:09:47

    wszystko oki soltys chwali i dziekuje wojtowi ciekawe jak dlugo bedzie taka ladna droga (tak dlugo az nie zaczna rolnicy jezdzic ciezkim sprzetem i wszystkiego nie rozryja ) ale zobaczymy czy soltys sie tym pochwali

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości