W ostatnich dniach w zakrzewskim urzędzie trwała procedura wyboru pracowników na dwa stanowiska. Pierwsze dotyczy pełnienia obowiązków ds. gospodarki komunalnej i mieszkaniowej, ochrony środowiska i przyrody, drogownictwa oraz czystości i porządku. Między innymi tym właśnie przez lata zajmował się w urzędzie Tadeusz Dywel. Stąd też przez lata był tym urzędnikiem, który zdecydowanie najczęściej miał kontakt w terenie z mieszkańcami. Dość często dochodziło do spornych sytuacji między Dywlem a mieszkańcami, co – jak niejednokrotnie tłumaczono w urzędzie – wynikało również ze zbyt szerokiego zakresu obowiązków pracownika.
W zakrzewskim urzędzie nie jest tajemnicą, że w ostatnim czasie między T. Dywlem a kierownictwem dochodziło, m.in. na tym tle, do napięć. Skończyło się tym, że Dywel zrezygnował. Wiele wskazuje na to, że wcale może nie być łatwo znaleźć jego zastępcę. Człowieka, który faktycznie podoła dużej liczbie niełatwych obowiązków. Na konkurs na to stanowisko wpłynęły tylko trzy oferty. Po ich sprawdzeniu pod kątem formalnym dwie osoby dopuszczono do następnego etapu naboru, czyli testu i rozmowy kwalifikacyjnej. Miały one miejsce w piątek. Jak przyznaje nowa sekretarz urzędu Aneta Buława, żadna z dwóch kobiet (mieszkanki sąsiedniej gminy Lipka), które dostały się do dalszego etapu kwalifikacji, nie spełniła oczekiwań kierownictwa urzędu.
Konkurs na drugie stanowisko dotyczył obowiązków w zakresie obronności, zarządzania kryzysowego, obrony cywilnej, bezpieczeństwa publicznego, ochrony przeciwpożarowej oraz ochrony zdrowia. W tym przypadku chętnych było aż dziesięciu, ale po formalnej analizie do dalszego etapu dopuszczono tylko trzy osoby. Test i rozmowy kwalifikacyjne również odbyły się w piątek. Okazało się, że jednym z kandydatów jest Tadeusz Dywel i to on wygrał konkurs. Jak podkreśla sekretarz Buława, wygrał wyraźnie, bo podczas kwalifikacji wypadł zdecydowanie najlepiej.
Dlaczego Tadeusz Dywel najpierw zrezygnował z wcześniej zajmowanej funkcji i wystartował w konkursie na drugie stanowisko, a nie zmieniono mu po prostu zakresu obowiązków w ramach funkcjonowania urzędu? Tadeusz Dywel nie chciał wypowiadać się na ten temat na łamach gazety. Co o tej sytuacji mówi sekretarz urzędu?
Prawo dopuszcza możliwość przeniesienia pracownika w ramach awansów, aczkolwiek w przypadku pana Tadeusza było tak, że najpierw złożył wypowiedzenie, a dopiero później pan wójt podjął decyzję o tym, jak dalej będą funkcjonowały poszczególne stanowiska pracy w urzędzie. Ponieważ pan Tadeusz złożył już wypowiedzenie, chcąc pracować na innym stanowisku, musiał przystąpić do konkursu
– wyjaśnia.
4 lipca Dywel objął nowe obowiązki. Konkurs na jego wcześniejsze stanowisko pracy trwa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Sekretarz pociągnie wszystko :-) :-) :-) :-),
Sekretarz pociągnie wszystko :-) :-) :-) :-),