Reklama

Dzień Przytulania Bibliotekarza

17/03/2018 18:00
1. marca obchodzimy Międzynarodowy Dzień Przytulania Bibliotekarza. W związku z tym postanowiliśmy odwiedzić niewielką bibliotekę w Augustowie, filię Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy Krajenka, i zapytać pracującą tam bibliotekarkę Elżbietę Muszczek o to, jak obchodziła swoje święto

Czytasz tekst premium, który został udostępniony dla wszystkich Czytelników portalu.
Zostań stałym Czytelnikiem.
Zaloguj się i subskrybuj wszystkie treści portalu .


Póki co Dzień Przytulania Bibliotekarza nie jest popularnym sposobem na uhonorowanie pracy naszych bibliotekarzy. Być może w wielkich książnicach czytelnicy otulili przyjaznym ramieniem swych bibliotekarzy, w małych miejscowościach jednak o dniu przytulania nikt nie słyszał.

Nikt mnie nie przytulił. Byłam zawiedziona. Czekałam do zamknięcia biblioteki, do 19. Nikt mnie nie przytulił

– mówi pani Elżbieta na pytanie o to, czy któryś z czytelników pamiętał o jej święcie.

Urodzona w Augustowie Elżbieta Muszczek jest bibliotekarką, należy do Koła Gospodyń Wiejskich, a od niedawna piastuje też urząd sołtysa wsi Augustowo. Pośród książek pani Elżbieta pracuje od czterdziestu lat. Bibliotekarką została z przypadku. Po maturze zgłosiła się do pracy, ponieważ zwolniło się stanowisko w augustowskiej bibliotece. W międzyczasie podjęła studia i ukończyła kierunek Bibliotekoznawstwo. Tak się zaczęło. Dzisiaj obsługuje około stu czytelników i opiekuje się księgozbiorem liczącym 12.805 pozycji. Ze zbiorów najczęściej korzystają dorośli, wśród dzieci zainteresowanie jest zdecydowanie mniejsze.

Reklama

Współcześnie dzieci nie mają wyrobionego naturalnego nawyku czytania. Wolą obrazki w komputerach i telefonach

– mówi pani Elżbieta. Niemniej biblioteka łączy pokolenia. W 2011 i 2014 roku biblioteka w Augustowie uczestniczyła w projektach wyrównywania szans Polsko–Amerykańskiej Fundacji Wolności. Problematyka projektów była zróżnicowana. Za pierwszym razem biblioteka zmagała się z tematem: Patrzymy w przyszłość, ale pamiętamy o przeszłości, w kolejnej edycji profesjonalny fotograf uwieczniał „Wspaniałych mieszkańców w naszym obiektywie”. Obie części projektów zakończyły się dla biblioteki w Augustowie sukcesem. Biblioteka uczestniczy też w ogólnopolskich akcjach, takich jak Noc Bibliotek.

Reklama

Elżbieta Muszczek jest człowiekiem–orkiestrą. Pracuje w bibliotece sama. Zajmuje się działem wypożyczeń, sekcją czasopism, czytelnią i katalogowaniem zbiorów. Prócz zajęć typowo bibliotecznych pani Elżbieta odpowiada też za sprzątanie pomieszczeń. Kiedyś, jak mówi, nawet paliła w piecu. Niewielka biblioteka funkcjonuje efektywnie dzięki jej zaangażowaniu. Sen z powiek spędza kobiecie obecnie stan techniczny budynku. Wiekowa siedziba wymaga solidnego remontu. Nieszczelne okna, które pochodzą z pierwszej połowy XX wieku, wymagają wymiany. Póki co jednak żaden z samorządowców nie deklarował wsparcia finansowego na prace konserwatorskie, a takie niebawem będą niezbędne.

Księgozbiór biblioteki w Augustowie odnawiany jest z niewielkich funduszy wewnętrznych i darów przynoszonych przez czytelników. W roku 2017 pani Elżbieta zakupiła do biblioteki 224 nowe pozycje. Czytelnicy odwiedzają bibliotekę dość często, wypożyczają głównie prasę i literaturę piękną. Panie najchętniej czytają powieści obyczajowe, romanse, biografie, panowie raczej sensację. Dobór lektur jest podobny do tego w bibliotekach miejskich. Co ciekawe, sporym zainteresowaniem czytelników cieszyła się książka „Pięćdziesiąt twarzy Greya”. Stali bywalcy biblioteki pytają głównie o nowości i wychodzą ze stosem książek. Pani Elżbieta jest wyrozumiałą bibliotekarką, nie egzekwuje kar za przetrzymanie książek. Czytelnicy są po prostu zobligowani do oddania przetrzymywanego egzemplarza. Wśród anegdot bibliotekarskich nieustannie krążą opowieści o czytelnikach przechowujących książki latami. Zdarzają się też sytuacje, gdy książki wracają z dodatkową zawartością. Pani Elżbieta przywołuje sytuację, gdy w Ciechanowie bibliotekarka znalazła w oddanej książce kopertę, a w niej 8 tysięcy złotych. Czytelnicy lubią zostawiać między stronnicami nietypowe zakładki: zdjęcia, paragony, wyniki badań, wypisy ze szpitala, bilety, pocztówki i tym podobne. W Augustowie także.

Reklama

Kawa, ciasto i dobra książka to podstawowy zestaw nie tylko mola książkowego. Wielu ludzi wieczorami oddaje się ulubionym lekturom. Choć sprzedaż książek spada, zainteresowanie nowościami w bibliotekach rośnie, a czytelnicy czekają w kolejce na upragnioną pozycję. Biblioteka w Augustowie nie stanowi wyjątku od tej reguły. Wielu z nas uwielbia zatracać się w fabule dobrej książki. Te zaś czytelnikom udostępniają pracownicy bibliotek. Dzień Przytulania Bibliotekarza nie jest jeszcze popularny i nie spotkał się ze społecznym zainteresowaniem. Być może pojawi się ono z czasem, na razie przypominamy, że 8. maja czeka nas Dzień Bibliotekarza. Kto przegapił marcową okazję do podziękowania swemu bibliotekarzowi za jego pracę, może się jeszcze zrehabilitować w maju. Przytul swojego bibliotekarza.

***

Reklama

Augustowo to wieś napływowa nieopodal Krajenki. Większość mieszkańców przybyła z innych regionów Polski, głównie ze wschodu (z Kresów zza Bugu, z Kieleckiego). Przed wojną we wsi mieszkały przeważnie rodziny niemieckie. Budynek biblioteki kiedyś funkcjonował jako ewangelicka szkoła, później przerobiono go na klub rolnika. Powstał w latach 20. XX wieku. Biblioteka działa od 1948 r., na początku jej siedziba znajdowała się w Głubczynie. Na placu, gdzie teraz stoi biblioteka niegdyś znajdowała się też dzwonnica z trzema dzwonami. Niemcy mieszkający we wsi dzwonili nimi o określonych porach dnia i z powodu ważnych wydarzeń np. śmierci współmieszkańca. W latach czterdziestych XX wieku jeden z dzwonów trafił do dzwonnicy katolickiego kościoła w Głubczynie

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-06-16 16:40:11

    Ten brak zajecia i 500plus daje pole do wymyslania debilizmow

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama