Reklama

Dziewczyna na medal

23/06/2013 02:08
Mariola Grochala kilka dni temu wywalczyła złoto na mistrzostwach Polski juniorów LZS. Sukces przyszedł w najlepszym momencie, zawodniczka przyznaje, że niezwykle podbudował ją psychicznie. Teraz czeka na kolejny start. Czy będzie następny krążek?

Na niedawnych mistrzostwach Polski juniorów LZS w biegu przełajowym na dystansie 2 km pobiłaś życiowy rekord 7.06.54 i zdobyłaś złoty medal. Na dystansie 3 km też poszło dobrze - zajęłaś miejsce poza podium, ale również osiągnęłaś życiowy czas. Co oznaczają dla Ciebie te wyniki?
Muszę przyznać, że to duży sukces, którego kompletnie się nie spodziewałam. Nie mówię tu tylko o medalu, ale też o czasie biegu po złoto. Ten sukces dodał mi dużo sił i wiary w siebie.
[[reklama]]
Aż tak jesteś zaskoczona?

Jestem. Absolutnie nie spodziewałam się medalu, tym bardziej, że przez kilka ostatnich tygodni byłam w słabszej dyspozycji.

W czym zatem była recepta na sukces? Dobra taktyka?
Chyba tak. Podczas biegu cały czas myślałam. Kalkulowałam, jak rozegrać kolejne metry. Nie ruszyłam pierwsza, ale nieustannie utrzymywałam kontakt do zawodniczki, która biegła na pierwszy miejscu. Ona mocniej zaczęła, ja lepiej pobiegłam końcówkę, no i wygrałam.

Przeciwniczki pobiegły słabiej niż oczekiwałaś?
Tak. Osiągnęły słabsze wyniki niż ich życiowe rekordy, na pewno to też pomogło mi stanąć na najwyższym stopniu podium.

Wspomniałaś o kryzysie w ostatnich tygodniach i o tym, że sukces dodał jednak sił. Mam rozumieć, że w ostatnich miesiącach przestałaś w siebie wierzyć?
Trochę tak. Wszystko zaczęło się już w marcu, kiedy startowałam w Mistrzostwach Polski w Biegach Przełajowych w Bydgoszczy. Tamten występ to była totalna klapa, przyznaję, że podłamałam się. Życiowy rekord i medal pojawiły się po niespełna trzech miesiącach, więc dość szybko dostałam możliwość odbudowania psychiki.
[[reklama]]
Okres od marca trenowałaś równie intensywnie jak wcześniej, czy nieco odpuściłaś?
Trenowałam normalnie, ale mniej. M.in. dlatego, że wyjechałam na dwa tygodnie za granicę i na tym wyjeździe cykl treningowy wyglądał nieco inaczej. Prawda jest taka, że przez cały ten czas trener Dariusz Kowalski bardzo mnie motywował, jak zresztą zawsze. To przede wszystkim dzięki jego wsparciu udało się osiągnąć sukces. Bo nie ma co ukrywać, jak dla mnie osiągnięty wynik był wręcz szokujący.

O ile lepszy od poprzedniego?

Dużo, bo około pięć sekund.

Czułaś w trakcie, że to bieg po złoto?

Że po złoto nie czułam, ale biegło mi się bardzo dobrze. Był wprawdzie jakiś kryzys po pierwszym kilometrze, ale ogólnie czułam, że wszystko dobrze się układa.
[[nowa_strona]]
Tak się składa, że przed ponad rokiem mieliśmy okazję rozmawiać. Co oprócz ostatniego sukcesu zmieniło się w Twoim życiu przez tych kilkanaście miesięcy?
Mam wrażenie, że wyraźnie się poprawiłam. Czuję też, szczególnie po tym sukcesie, że jest we mnie więcej wiary. Czuję w kościach, że nabiegam jeszcze lepsze wyniki. To jest trochę paradoksalne, bo ten rok przepracowałam słabiej niż poprzednie. Głównie za sprawą kontuzji, która sprawiła, że treningi zaczęłam nieco później.
[[reklama]]
Może w Twoim przypadku to jest recepta na sukces – mniej trenować?
Kto wie? (uśmiech)

To na pewno duży sukces, ale niektórzy mają w zwyczaju deprecjonować osiągnięcia na zawodach rangi „zaledwie” LZS.

Oczywiście. Ja również mam świadomość, że mistrzostwa Polski LZS a mistrzostwa w szerokiej formule to spora różnica w randze zawodów. Ale to nie zmienia faktu, że sukces jest dla mnie naprawdę spory, tym bardziej, że w ostatnich tygodniach brakowało mi formy. Co też ważne, ten sukces dodaje mi większej pewności w kontekście dalszej rywalizacji.

Na mistrzostwach Polski juniorów?
Choćby. Tak się składa, że odbędą się za kilka tygodni, na początku lipca.

Z jakim nastawieniem na nie pojedziesz?

Ze świadomością, że będą tam lepsze zawodniczki, które mają znacznie lepsze czasy. Ale też z przekonaniem, że coś mogę wybiegać.

Co konkretnie?
Po cichu liczymy z trenerem na medal. Obecnie złoto i srebro są poza zasięgiem. Najlepsza rywalka ma czas w granicach 6.45, poza tym dziewczyny są bardziej doświadczone, jedna z nich była już na mistrzostwach Europy, a druga nawet na mistrzostwach świata. Ale sądzę, że brązowy medal jest w zasięgu moich możliwości.
[[reklama]]
Jaki trzeba będzie osiągnąć czas, żeby go zdobyć?
Na pewno trzeba będzie pobić kolejny życiowy rekord i prawdopodobnie zejść poniżej siedmiu minut.

Na ile jest to realne?
Daję sobie 70% szans. Będę walczyć.

Już się przygotowujesz?
Tak.
[[nowa_strona]]
Bardziej fizycznie czy psychicznie?
Psychicznie. Trener twierdzi, że jeśli złamię barierę psychiczną, dam radę.

Zdaje się, że wykazujesz permanentny brak wiary we własne możliwości.
Tak, a do tego pewien strach, który towarzyszy mi w kolejnych startach. Niestety. Dlatego trener nieustannie mnie wspiera, należycie mnie motywuje.
[[reklama]]
Bez względu na to, jak pójdzie na najbliższych zawodach, co dalej z bieganiem?
To dla mnie wciąż cel numer jeden. Najbliższy rok będzie trudniejszy, bo trzeba będzie przygotowywać się do matury, powoli planuję też studia. Ale treningów na pewno nie będę zaniedbywać.

Jakie studia?
Nie wiem, może dietetyka. W każdym razie na pewno nic ze sportem.

Z kim będziesz trenować, gdy będziesz już studentką?
Chciałabym dalej z trenerem Kowalskim, jeśli się oczywiście zgodzi. To będą treningi na odległość, będę przyjeżdżać raz na jakiś czas, tylko tak to sobie wyobrażam. Dużo zawdzięczam trenerowi, sporo mi pomógł, nawet tym, że finansowo mnie wspiera, podobnie zresztą jak pan Marian Sadowski. Nie ma się co oszukiwać – dotychczas wszystko osiągnęłam dzięki trenerowi.

Skoro sam inwestuje w Ciebie finansowo, chyba widzi w Tobie potencjał.
Myślę że tak.
[[reklama]]
Ilu zawodników jest w grupie ćwiczącej z trenerem Kowalskim?
Pięciu.

Wydaje Ci się, że właśnie z Tobą wiąże na dzisiaj największe nadzieje?
Chyba tak. Wierzę, że je spełnię.

Rozmawiał Piotr Steffen
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama