Przed kilkoma miesiącami informowaliśmy, że Związek Gmin Krajny przymierza się do takiego rozwiązania. Testowo założono wtedy na kubłach około dwieście czipów. Teraz będzie ich kilkanaście tysięcy. Fizycznie będzie je zakładać Miejski Zakład Usług Komunalnych w Złotowie, który zamówił już w tym celu około pięć tysięcy tych mikrourządzeń.
Zakładanie czipów dopiero się rozpocznie. Systematycznie MZUK będzie zamawiał kolejne partie
– mówi dyrektor biura Związku Gmin Krajny Andrzej Ruta. Wyjaśnia, że zarówno ZGK jak i MZUK będą informować o przebiegu akcji, również pisemnie. Już dzisiaj wiadomo, że pierwsze czipy mają być założone w czerwcu. Wszystkie pojemniki mają być oczipowane do jesieni, tak żeby od stycznia ZGK miał pełen obraz sytuacji na obsługiwanym przez siebie terenie.
Na razie ZGK oczipuje wszystkie pojemniki na odpady zmieszane, w przyszłości nie są wykluczone podobne działania w zakresie segregowanych nieczystości. Urządzenia, które będą sczytywać czipy będą zainstalowane na sześciu pojazdach, które zbierają odpady na terenie obsługiwanym przez Związek Gmin Krajny. Całość operacji ma kosztować około 140 tys. zł (5 zł kosztuje jeden czip), na co być może związkowi uda się pozyskać dofinansowanie. Maksymalnie może ono wynieść 85% wartości inwestycji. Mieszkańcy nie poniosą z tego tytułu dodatkowej opłaty.
Koszt związany z czipowaniem pojemników jest częścią większego projektu, który pisaliśmy wcześniej, a który łącznie opiewa na blisko 2 mln zł. Dzisiaj możemy powiedzieć, że nasz projekt znalazł się na drugim miejscu w województwie
Reklama
– mówi Andrzej Ruta. Czipy będą zamontowane przy pojemnikach, urządzenia sczytujące na samochodach, a komputery biura ZGK otrzymają oprogramowanie niezbędne do pełnej obsługi systemu.
Do pozyskiwania i przechowywania danych będą wykorzystane zewnętrzne serwery, w oparciu o umowę z firmą CTrace.
Co ma pokazać uszczelnienie systemu?
Ilu naprawdę jest producentów śmieci i jaka jest częstotliwość wywozu nieczystości
– mówi Andrzej Ruta. Pozyskane dane będą szczególnie istotne w kontekście m.in. działalności firm.
Od uzyskanych pełnych, wiarygodnych danych będzie zależeć naliczenie odpłatności u właścicieli nieruchomości niezamieszkałych
– dyrektor biura ZGK posługuje się ustawową terminologią. W tych przypadkach dzięki czipom znana będzie realna częstotliwość wywozu śmieci i naliczana w związku z tym wysokość opłat, z kolei w przypadku prywatnych nieruchomości, gdzie odpłatność jest ustalona na podstawie złożonych przez mieszkańców deklaracji, łatwiejsza będzie kontrola nad tym, czy nie ma więcej nieruchomości niż wynika z posiadanych przez ZGK deklaracji.
Dzięki czipom możliwe będzie też znalezienie miejsc, które nie są zgłoszone do systemu, a gdzie osoby wystawiają pojemniki, których zawartość jest zabierana przez MZUK. Ponieważ takie miejsca wciąż jeszcze znajdujemy
– Andrzej Ruta nie kryje, że obecnie jest to możliwe wyłącznie dzięki kontrolom pracowników biura (w niewystarczającej ilości) oraz informacjom, jakie od czasu do czasu wpływają do ZGK.
Ktoś wie, że nie ma papierów na odbiór śmieci, ale wystawia kubły
– dyrektor biura przyznaje, że niektórzy do teraz działają metodą na bezczelnego.
W przypadku firm częstotliwość odbioru też niejednokrotnie jest większa niż u nas zgłoszona
– dodaje nasz rozmówca.
W dalszym ciągu brakuje nam możliwości określenia, skąd pochodzą odpady i kto ma za nie zapłacić w przypadku 10–15% tego, co do nas trafia
– zdaniem Andrzeja Ruty czipy maksymalnie zminimalizują ten problem.
Dzięki temu systemowi wreszcie pracownik operatora w momencie odbioru odpadu będzie wiedział czy w danym pojemniku powinny być odpady selektywne czy też nie, a przecież od tego uzależniona jest wysokość opłaty. Szacujemy, że w okresie pół roku od zafunkcjonowania systemu, wszystko będzie dla nas jasne i sytuacja będzie się w szybkim tempie krystalizowała
Reklama
– uważa.
Każdy pojemnik, bez względu na rodzaj własności, musi być oczipowany
– stwierdza.
Wszystkie te usprawnienia dokonywane są po to, aby każdy mieszkaniec rzeczywiście zbierał odpady w zadeklarowanej przez siebie formie i płacił wyłącznie za swoje odpady
– dodaje Andrzej Ruta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Ruta , pilnuj Pan lepiej aby się przypadkiem Panu składowisko śmieci nie zapaliło przypadkiem, bo to jest teraz "trendi"
myli ostatnio chyba w zeszłym tygodniu
cena śmieci = zatrudnieniu w Związku Gmin Krajny. Kiedyś płaciłem za śmieci i dostawałem fakturę. Dzisiaj wypływa mi z konta kasa i nie mam na to kwitu. Przy tym płace drożej niż dotychczas. Częstotliwość wywożenia jest taka sama. Mzuk w drodze przetargu dostaje tyle samo. Czyli jasne jest ,że utrzymujemy pracowników Związku Gmin Krajny.
Może łaskawie umyjecie kubły na odpady
Panie Ruta , pilnuj Pan lepiej aby się przypadkiem Panu składowisko śmieci nie zapaliło przypadkiem, bo to jest teraz "trendi"
myli ostatnio chyba w zeszłym tygodniu
cena śmieci = zatrudnieniu w Związku Gmin Krajny. Kiedyś płaciłem za śmieci i dostawałem fakturę. Dzisiaj wypływa mi z konta kasa i nie mam na to kwitu. Przy tym płace drożej niż dotychczas. Częstotliwość wywożenia jest taka sama. Mzuk w drodze przetargu dostaje tyle samo. Czyli jasne jest ,że utrzymujemy pracowników Związku Gmin Krajny.