Z nowym rokiem weszły w życie nowe stawki za energię elektryczną. Koszty kolosalnie wzrosły
Zapowiadane podwyżki mocno odczuły już gminy – w niektórych związane z tym koszty wzrosły o blisko siedemdziesiąt procent. Chodzi o koszty związane z energią do oświetlenia ulicznego i obiektów użyteczności publicznej (urzędy i podległe samorządom jednostki, jak placówki oświatowe, ośrodki kultury, biblioteki, itp.). Dzięki temu, że gminy przynależą do grup zakupowych, w których zrzeszonych jest większa ilość samorządów i w ich imieniu dostawy energii są negocjowane przez zajmujące się tym podmioty, te koszty i tak są niższe niż byłyby przy indywidualnych umowach. W przypadku gminy Zakrzewo koszty związane z energią do obiektów użyteczności publicznej wzrosną o ponad 69%, a do oświetlenia ulicznego ponad 68%. Nieco niższy wzrost nastąpi w przypadku gminy Tarnówka. Jeszcze trzy miesiące temu zakładano tutaj wzrosty na poziomie czterdziestu procent, podczas gdy ostatecznie okazało się, że będzie to ponad 67% w przypadku obiektów użyteczności publicznej i blisko 63% w zakresie oświetlenia ulicznego. Dla najmniejszej gminy w powiecie będzie to oznaczać koszty zwiększone względem 2018 roku o blisko 100 tys. zł, z poziomu ponad 222 tys. zł do około 320 tys. zł w skali dwunastu miesięcy. To szacunki, ale wyglądające na realne.
– Kiedy przyjdą pierwsze faktury za tegoroczne zużycie, będziemy wiedzieć, jak faktycznie będzie wyglądać naliczanie – mówi skarbnik gminy, Piotr Jarosz.
W Złotowie wzrost kosztów również będzie wysoki. W przypadku oświetlenia ulicznego wyniesie prawie 63%, a miejskich obiektów – 56,5%. Tym samym w mieście koszty mają finalnie wzrosnąć w porównaniu do ubiegłego roku o 500–600 tys. zł. Koszty pójdą w górę również w gminie Lipka. Tutaj sytuacja wygląda jednak nieco inaczej. Ze względu na upadłość firmy zajmującej się dystrybucją energii, już w ciągu ubiegłego roku drastycznie wzrosła stawka związana z dostarczaniem jej do obiektów użyteczności publicznej – z ponad 260 zł za 1 MWh (do 9 lipca 2018) do ponad 452 zł za 1MWh (od 10 lipca 2018). W 2019 roku stawka ta będzie wynosić niecałe 438 zł. Z kolei stawka za energię do oświetlenia ulicznego wzrośnie względem minionego roku z ponad 233 zł do 293 zł za 1 MWh.
Czy rządowe zapowiedzi wpływu na obniżenie cen i kosztów dla gmin uspokajają samorządowców, że ostatecznie wydatki na energię będą dla nich jednak niższe? Zdecydowana większość spośród tych, z którymi rozmawialiśmy, sceptycznie podchodzi do tych deklaracji.
– Średnio w to wierzę – przyznaje skarbnik Piotr Jarosz. Nie kryje, że w tej sytuacji w gminie Tarnówka rozważano możliwość, przynajmniej częściowego, wyłączania oświetlenia ulicznego w porze nocnej. Redukcja zużycia energii to na dzisiaj jedyna możliwość zmniejszania wzrostu kosztów. W innych gminach jednak taka opcja raczej nie jest brana pod uwagę.
– Na chwilę obecną nie przewidujemy wyłączeń – mówi wójt gminy Lipka Przemysław Kurdzieko. Marek Buława również nie bierze tego pod uwagę.
– Mam nadzieję, że sytuacja nigdy nas nie zmusi, że będziemy musieli podejmować takie działania – wójt gminy Zakrzewo liczy jednak na zapowiedzi premiera i na to, że warunki związane z kosztami energii będą dla samorządów zmniejszone.
Mniejsze niż w wymienionych samorządach wzrosty energii nastąpią w gminie Krajenka – ma to być od około 13 do 26%.
– W ostatnim okresie gmina Krajenka systematycznie doposażała miasto oraz tereny wiejskie w nowe punkty oświetlenia ulicznego. Ostatni duży projekt oświetleniowy, realizowany przy współudziale dofinansowania unijnego, wzbogacił gminę o 119 nowoczesnych lamp oświetlenia ulicznego. Gmina na bieżąco realizowała również budowę nowych punktów świetlnych w oparciu o wnioski mieszkańców, radnych czy sołtysów. W związku z tym nie jest zamierzeniem gminy, aby ograniczać, ale wręcz przeciwnie, zwiększać ilość instalacji oświetlenia ulicznego, które wzmacniają bezpieczeństwo i podnoszą jakość życia. Absurdem byłoby budowanie nowych instalacji, a następnie ograniczanie ich działania, jednakże mimo iż nie planowano takich działań nie wiadomo, czy dalsze znaczne wzrosty cen energii nie zdeterminują konieczności podjęcia takiej decyzji. Będzie to z pewnością analizowane, a ewentualne ograniczenia będą wprowadzone jedynie w ostateczności – wyjaśniono nam w tamtejszym urzędzie. Czy tutaj również liczą na pojawienie się rządowych działań i odgórnych zapisów prawnych, które obniżą koszty dla gminy?
– Samorząd nie tylko liczy na takie rozwiązania, ale wręcz ich oczekuje i uważa za niezbędne – pada odpowiedź.
Podobne oczekiwania mają w gminie Łobżenica, gdzie koszt oświetlenia ulicznego wzrośnie o blisko 35%, a do obiektów użyteczności publicznej o ponad 60%. Tamtejszy samorząd oczekuje rozwiązań prawnych ze strony ustawodawcy, które obniżą koszty energii. W związku z trwającymi procedurami w Urzędzie Regulacji Energetyki, gmina Łobżenica wystosowała też pismo do dotychczasowego sprzedawcy energii o jej sprzedaż w cenach z 2018 roku, do czasu zatwierdzenia sprzedawcy wszystkich taryf na 2019 rok przez URE.
Pozostaje czekać, kiedy podwyżki dotkną bezpośrednio gospodarstw domowych.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A może by tak wynagrodzenie podnieśli w końcu w górę konkretnie a nie po 50 zł
Od 89 r. w polsce rządzą żydzi i nie liczył bym na to. Każdy wie jaki jest żyd.
Kitela zawsze zdąży a Pulit co promenadę buduję ,kiepsko to widzę.
Jak dla mnie może być wszędzie ciemno ,po co te wszystkie palące się lampy całą noc ,bez sensu.
Ach i znowu płacz samorządu teraz o 30% podwyżki cen prądu. Pragnę zaznaczyć że to płacz tego samego samorządu który nam mieszkańcom miast i powiatu podniósł o 37% stawki za wywóz śmieci. Jakoś wtedy nikogo z nich to nie ruszyła teraz nie wiem czego oczekują współczucia czy naszego błagania o litość aby już nam nic więcej nie podnosili. Bëdzie zemsta czy nie?
Nie 30 a 70% . Ojej to coś pójdzie w górę.
Idiotów nie sieją, sami się rodzą!
Co ryczycie woły jak trzeba płacić. Nikogo to nie interesuje tam na stanowisku
Kaczyński i Mateuszek-Kłamczuszek obiecali że ceny energii elektrycznej nie pójdą w górę. Oby to nie skutkowało ich przegranej w zbliżających się Wyborach, chyba że wmówią ciemnemu Ludowi że to znowu wina Tuska.
A może by tak wynagrodzenie podnieśli w końcu w górę konkretnie a nie po 50 zł
Od 89 r. w polsce rządzą żydzi i nie liczył bym na to. Każdy wie jaki jest żyd.
Kitela zawsze zdąży a Pulit co promenadę buduję ,kiepsko to widzę.