Jakiś czas temu w Jastrowiu i okolicy można było natrafić na rozwieszone ogłoszenia firmy Rimaster, mówiące o tym, że poszukuje pracowników i zainteresowanych zaprasza na spotkanie i zachęca do kontaktu. Co to za przedsiębiorstwo i jakie ma plany wobec miasta?
Spółka Rimaster to międzynarodowa firma pochodząca ze Szwecji, ale mająca swoje zakłady także w Polsce i w Chinach oraz biura w kilku innych krajach na terenie Europy. Zajmuje się produkcją wiązek elektrycznych oraz szaf sterowniczych do specjalistycznych pojazdów i systemów przemysłowych. Najwięcej pracowników zatrudnia w Polsce. W pobliskich względem Jastrowia zakładach w Czaplinku i Bornym Sulinowie pracuje w tej chwili około 650 osób i wciąż poszukiwani są nowi pracownicy na różne stanowiska. Chcąc się rozwijać spółka zamierza uruchomić kolejne zakłady produkcyjne i stąd jej zainteresowanie Jastrowiem. Dyrektor zarządzający firmy Iwona Uszakiewicz tłumaczy, że w grę nie wchodzi budowa nowego obiektu:
Rimaster ma na oku dwie lokalizacje w mieście, z których mogłaby skorzystać. Jeśli wszystko pójdzie po myśli firmy, to z produkcją w Jastrowiu chcieliby ruszyć nawet w przeciągu kilku tygodni. Warunkiem koniecznym do realizacji przedsięwzięcia jest jednak znalezienie odpowiedniej liczby pracowników. Ile miejsc pracy może na nich czekać? Dyrektor firmy mówi o przynajmniej 50, a o górnej granicy nie chce mówić, bo firma nie stawia sobie takich ograniczeń.
Dlatego w pierwszej kolejności spółka bada lokalny rynek pod kątem tego, czy będzie w stanie zaspokoić jej zapotrzebowanie na pracowników. Wstępne rozeznanie wskazuje, że rąk do pracy nie powinno tutaj brakować, ale życie pokazuje, że gorzej bywa z chęciami. Tym bardziej, że często słyszy się o tym, że opieka państwa, w tym program 500+, przyczyniły się do rozleniwienia potencjalnych pracowników, którzy teraz często wybierają życie na socjalu zamiast pracy. Już przy okazji powstania centrum logistycznego Dino okazało się, że wcale nie tak łatwo jest znaleźć kilkudziesięciu chętnych do pracy, a dla niektórych problemem potrafi być dojazd do pracy na drugi koniec miasta. Iwona Uszakiewicz wierzy jednak, że uda się zebrać niezbędną załogę. Liczy także na osoby spoza Jastrowia, nawet z okolicznych gmin, np. Okonka. Nie muszą to być wykwalifikowani pracownicy, gdyż firma oferuje szkolenia. Przeglądając oferty pracy zamieszczane na profilu spółki na Facebook’u dowiedzieć się można, że oferuje takie bonusy jak: premia za frekwencję, premia za pomysły pracownicze, dofinansowania i upominki z okazji świąt, dopłaty do aktywności sportowej i wypoczynku, imprezy integracyjne, dofinansowanie nauki języka obcego. Bez wątpienia to jednak wysokość zasadniczego wynagrodzenia będzie miała decydujący wpływ na zainteresowanie ze strony potencjalnych pracowników.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
ludzie .. zaproponowali minimalną .... korzystający z MOPSU maja więcej nie robiąc nic.......
No a gdzie się zgłaszać? Jakiś formularz czy coś? I gdzie te ogłoszenia były ?? Dziwne ze w urzędzie pracy nic nie mowili
Za tak napisany artykuł nie zapłaciłbym dwóch polskich nowych złotych, stek bzdur. Śmiech.
Za tak napisany artykuł nie zapłaciłbym dwóch polskich nowych złotych, stek bzdur. Śmiech.
Guhs - to krzyżak ..
Super niech powstają firmy w Jastrowiu !!! Złotów to już niedługo całkiem się stanie zaściankiem Powiatu !!!
Wszyscy nie wyjadą. A jak wyjadą to i tak wrócą. Sporo ludzi też wraca. Dobra zmiana.
Niech zaczną płacić bo niedługo wszyscy na zachód uciekną za pieniędzmi .. coraz więcej młodych ucieka z Jastrowia bo nikt za grosze nie chce robić ... Tyle co tu w miesiąc na zachodzie się ma w tydzień. .
Ludzie leniwi są i zawsze problem znajdą żeby nie pracować Do Norisa też nie ma chętnych
Do metalplasta to walą Ukraińcy za najniższą krajową i 12h dziennie
Każda pomoc powinna trafiać we właściwe ręce i we właściwej formie. 500+ do ręki to nic innego jak kupienie poparcia suwerena za jego własne pieniądze. Dostaje patologia przeznaczająca te pieniądze na alkohol (dzieci nadal chodzą gołe i bose), dostają milionerzy dla których to promil na drobne wydatki, nikt tego nie kontroluje. By dostać kilka złotych socjalnego z opieki musisz przedłożyć cały plik dokumentów, 500+ dają wg komunistycznej zasady ,,czy się stoi, czy się leży 500+ się należy"". Dawana pomoc powinna być kontrolowana, to publiczne pieniądze. Jeśli pieniądz jest przeznaczany na alkohol powinna być inna forma pomocy. Podstawowa zasada pomocy to dawanie wędki a nie ryby. Podobnie traktowana jest forma ,,rozkręcenia"" biznesu, daje się kredyt po uprzednim przedłożeniu biznes planu, gdy w określonym czasie interes się rozkręca część lub całość kredytu się umarza, gdy pieniądz został roztrwoniony delikwent zostaje zobowiązany do jego zwrotu.
Może jeszcze napisz , że dybać trzeba 24 h ?
Mądre słowa. ☺
Kto by robił za 1500 to śmiech na sali,w pomorskim za 14 zł na godzinę ciężko znaleźć pracownika,jak szukają durniow za 9 zł na godzinę to powodzenia
A może brakuje ludzi do pracy w magazynach Dino dlatego że ludzie muszą tam pracować po 16 h dziennie i nie zawsze są uregulowane nadgodziny płacowo, a nie że ludzią sie niechce iść na drugi koniec miasta lub są leniwi.
Nikt tam nie pójdzie wszyscy walą do metalplasta kasiore robić.
Święte słowa kamil niech kuzwa dadzą zarobić to i ludzi znajdą
Okazja do zmiany władzy będzie jesienią.
Panie Mieciu nie znasz Pan rzeczywistości na jastrowskim podwórku. Sporo racji w tym co napisał Redaktor.
Powinno być tak ,że 500 zł jest na drugie i kolejne dziecko ,a na pierwsze nie dla najbiedniejszych ale dla tych co pracują .
Może wcale nie takie plotki.......
Nie widzę nic złego w tym co napisał Pan redaktor. Pomoc socjalna w postaci 500+ była potrzebna i to bardzo bo zlikwidowała po części "BIEDĘ" ale nie jest to lekarstwo na patologię. Jak każda marchewka ma dwa końce i ustawodawca trochę rozleniwił społeczeństwo i pozbawił go motywacji do walki o pracę. Pieniądze się już dawno skończyły naciska się teraz na tych najbardziej przedsiębiorczych aby płacili większą daninę i coś pęknie kwestia czasu. Jak najbardziej należy się cieszyć z faktu, żę ktoś chce inwestować i należy tez wspierać każdą prywatną inicjatywę ale niech pracodawcy nie robią niewolników ze społeczeństwa za 1500 zł. bo to nie tędy droga.
Guhs to bajkopisarz
Witam. Panie Ghaus skąd Pan bierze takie głupie teksty? Poprostu pisze Pan głupoty!To Pan się rozleniwił i żeby dowiedzieć się więcej o powstaniu tej firmy najlepiej opisać że to wina 500+ :) chyba Pan sobie zdaję sobie sprawę jak można żyć za 1500 zł. Przecież nikt nie chce żyć na wegetacji a nikt nie chce jeździć na wakacje do zlotowa na promenade:) a poza tym "Redaktorze Ghaus" proszę udokumentować to że "potencjalni pracownicy wybierają życie na socjalu" oraz " ze ludziom nie chce sie jedzic z drugiego konca miasta do pracy do magazynu Dino. Jesteście śmieszni. Jastrowiak
Napewno znajdą się ludzie chętni do pracy ,ale nie za najniższą krajową ... Pozatym uważam że wielu normalnych potencjalnych pracowników którzy mają już prace (i nie zmienia jej jak rękawiczki ) tylko czeka na możliwość przejścia do innej pracy lepiej płatnej ,jednak nikt z nas nie pójdzie na takie spotkanie i nie zadeklaruje tym bardziej chęci pracy ,bo tacy jestesmy że poczekamy aż firma się otworzy ,aby przekonać się jak jest naprawdę i jakie są opinie i wtedy ewentualnie zmienimy pracę aby iść na coś pewnego - a obiecywać to można bezrobotnym .
Dobrze niech firma inwestuje w Jastrowiu !!! Niech jeszcze miasto pomoże ściągnąć tego inwestora do miasta - żeby tu zainwestował
W jastrowiu można, w Krajence można tylko w Złotowie nie można ściągnąć inwestora.
Dofinansowanie do sportu, kursy językowe, pakiety medyczne i inne bonusy nie są nic warte jeśli netto na rękę jest minimalna. A rosmann i plotki o magazynie w Jastrowiu? Ps. Złotów tez inwestuje w miejsca pracy... Przy zieleni miejskiej ha ha ha
Wiązki do szaf sterownicych to jest prosty montaż coś jak krasnale ogrodowe lub zbijanie europalet. Panie redaktorze co to znaczy "... często słyszy się o tym, że opieka państwa, w tym program 500+, przyczyniły się do rozleniwienia potencjalnych pracowników, którzy teraz często wybierają życie na socjalu zamiast pracy...". To jakie kokosy oferują w Jastrowiu, skoro za +500 zł nie opłaca się pracować? Pan redaktorze chyba dobrze zarabia.
Powodzenie interesu zależy od tego czy firma znajdzie chętnych do pracy za 1500 zł. miesięcznie bo inaczej interes się nie powiedzie. To jest problem większości firm które szukają "niewolników" za w/w 1500 zł. miesięcznie lub wolontariuszy. Jak nie znajdują to mówią, że brak rąk do pracy. Wystarczy, że w ogłoszeniu podadzą 2500-3000 zł. minimum na rękę dla pracowników i o chętnych niech się nie martwią.
ludzie .. zaproponowali minimalną .... korzystający z MOPSU maja więcej nie robiąc nic.......
No a gdzie się zgłaszać? Jakiś formularz czy coś? I gdzie te ogłoszenia były ?? Dziwne ze w urzędzie pracy nic nie mowili
Za tak napisany artykuł nie zapłaciłbym dwóch polskich nowych złotych, stek bzdur. Śmiech.