Reklama

Fotowoltaiki nie będzie, zostają kopcące kominy

29/03/2018 18:00
Wniosek gminy upadł, mieszkańcy będą nadal palić, kopcić i czasem truć na własną rękę. Czy gmina powinna ich karać, czy im pomagać? - Wymagać to każdy potrafi, a do człowieka trzeba wyciągnąć rękę – uważa sołtys Lipki

Jak się tu mieszka, to się widzi, jaki węgiel ma sąsiad. Jak rozpala to daje czadu takiego, że jest ciemnica całkowita

– o zakopceniu Lipki mówi Bogdan Rydzyński. Sołtys ma w zwyczaju wieczorem spacerować po wsi, to dobry czas, by dojrzeć wiele rzeczy.

Nie podejrzewam nikogo, że pali jakieś śmieci. To są sporadyczne przypadki. Ludzie są już wyedukowani, ale zawsze znajdzie się jeden taki. Wrzuci butelkę po wodzie, to się spali, ale co mu to da? Przecież tym nie nagrzeje, chyba że będzie po wszystkich śmietnikach chodził i tym palił

Reklama

– opisuje swoje obserwacje. Z kolei wójt dym nad Lipką najczęściej zauważa rano.

Dym z kominów gęsto się unosi, głównie przy rozpalaniu. Nie wiem, czy to przez złą jakość opału, czy ktoś pali niedozwolonymi materiałami. Faktycznie jednak przy niskim ciśnieniu rano widać ten dym nad Lipką

– Przemysław Kurdzieko podkreśla, że zgłoszeń o tym, że ktoś truje w ten sposób sąsiadów nie miał. Jeśli jednak ktoś z mieszkańców zna przypadki np. spalania śmieci, to może powiadomić o tym gminę.

Możemy daną nieruchomość skontrolować

Reklama

– deklaruje samorządowiec.


Czytasz artykuł premium. Pozostało jeszcze 91% tekstu
Zostań stałym Czytelnikiem.
Zaloguj się i subskrybuj wszystkie treści portalu [[pay]]

O zdanie na temat zakopcenia Lipki dymami z kominów zapytaliśmy użytkowników portalu zlotowskie.pl. Oto kilka z zamieszczonych tam wypowiedzi:

„Mam dość oddychania spalinami z pieców. Wójcie, czas zakasać rękawy”

„Może się mylę, ale to nie wina wójta, że co niektórzy opału sobie nie zorganizują albo im szkoda, bo wolą się stroić, a później pchają do pieca co wlezie, bo mokre drzewo temperatury nie daje”

„Tak śmierdzi w tej Lipce, że rano i wieczorem chodzić nie idzie, a oni PKP rewitalizują”

Reklama

I jeszcze pani „zatroskana”:

„W końcu ktoś poruszył ten temat! Sytuacja jest tragiczna. Mam dwoje małych dzieci i nie mogę nawet otworzyć okna, aby wpuścić świeże powietrze do domu. Gdy dochodzi godzina 18 i zaczyna robić się ciemno, palacze zaczynają swoją bajkę. Dym taki, że świata bożego nie widać. Otwierając okno smród plastiku, gumy, klejów. Nie będę ukrywała, że sprawę zgłosiłam do wojewódzkiego inspektoratu ochrony środowiska. Nie chcę żyć w takim „syfie” i nie chcę, aby zatruwano moje dzieci!!! Nie po to segreguję śmieci, wynoszę plastikowe butelki i myję kubki po jogurtach, żeby ktoś inny walił wszystkim ludziom w powietrze takie brudy. Mam nadzieję, że w końcu ta sprawa ruszy z miejsca. Mam nadzieję również, że czyta to pan wójt Przemysław Kurdzieko i weźmie sprawę za priorytetową. Tak być nie może. Dbajmy o siebie nawzajem. Przecież to tak niewiele kosztuje...”

Reklama

Zapytaliśmy internautów także, co należy zrobić, by poprawić sytuację. Ponad 49% ankietowanych stwierdziło, że należy prowadzić kontrole tego, czym palą mieszkańcy i w razie potrzeby nakładać mandaty, a ponad 31%, że dofinansowywać wymianę starych pieców. Kilkanaście procent ludzi zwróciło uwagę na potrzebę edukowania społeczeństwa. Tylko kilka procent ankietowanych uznało, że to nie jest problem gminy, lecz samych mieszkańców i samorząd nie musi podejmować żadnych kroków.

rys. Karol Bobkowski

Jednak zdaniem sołtysa Rydzyńskiego pojedynczy mieszkaniec nie jest w stanie poradzić sobie z tym problemem.

Reklama

Dobry piec kosztuje 10 tys. zł, nie wszystkich na niego stać. Człowiek, który ma 1000 zł emerytury ma być zmuszony do kupna pieca? To musi być program dopłat. Jak to sobie wyobrazić inaczej?

– zastanawia się. Twierdzi ponadto, że karanie to zła droga, a bieganie po domach i sprawdzenie, czym kto pali, nie jest dobrym rozwiązaniem.

Jak zaczniemy karać, to narobimy zamieszania, a ludzie i tak nie mają pieniędzy. Nie można ludzi poniewierać. Jeżeli chcemy poprawić sytuację jako państwo czy gmina, to musimy znaleźć na to pieniądze. Jeśli ludziom dołożymy, pomożemy, to ludzie pewnie się zgodzą. Tak samo jak dopłacaliśmy do budowy przydomowych oczyszczalni ścieków

Reklama

– sołtys zaznacza, że nowy piec to jedno (z jego podobno nawet dymu nie widać), a drugie to jakość dostępnego opału.

Co nam na rynku pokażą, to kupujemy – raz lepszy, raz gorszy, ale nad tym kontroli nikt nie ma

twierdzi. Z tym jednak nie sposób się zgodzić. Dobrej jakości opał jest, tyle że droższy. Niestety palenie nim w starych, nisko sprawnych piecach jeszcze podraża ogrzewanie domów. Co więc zrobić?

Zwykły obywatel jest za mały żeby oczyścić tę sytuację. Problem musi być rozwiązany kompleksowo. Musi się w to włączyć państwo. Nie ładować w armię czy oddziały Macierewicza, ale w wymianę źródeł ciepła

Reklama

– uważa Bogdan Rydzyński.

Słońce nie dla Lipki

Lipka podjęła taką próbę. W ubiegłym roku gmina złożyła wniosek do Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego o dofinansowanie na zakup i montaż paneli fotowoltaicznych oraz kolektorów słonecznych. Pierwsze produkują prąd, drugie podgrzewają wodę. Dzięki temu mieszkańcy mieli zużywać mniej opału, a tym samym nie wprowadzać do atmosfery takiej ilości dymu jak dotąd. Instalacje miały mieć wydajności 300 kW, gmina szukała około osiemdziesięciu chętnych. Znalazła ich w mgnieniu oka. Zainteresowanie przerosło najśmielsze oczekiwania – wniosków było na 1200 kW. Na panele i kolektory mieszkańcy gminy Lipka wydać mieli 15% netto ich wartości. Pieniądze wyłożyć miał samorząd i to on przez 5 lat miał być ich właścicielem.
Na program ten w Wielkopolsce jest 90 mln złotych, ale Lipka z pieniędzy w tym naborze z niego nie skorzysta. To pewne, wniosek upadł.

Reklama

Mieliśmy rozbieżne stanowiska z Urzędem Marszałkowskim w Poznaniu co do jednego z załączników, tj. płyty CD. Wersja papierowa licząca kilkaset stron była poprawna natomiast poprzez błąd zapisu na nośniku nie został on uznany. Nie zyskaliśmy akceptacji, więc nasz wniosek, podobnie jak około innych 50–ciu gmin odpadł ze względów formalnych, mimo, że 19 pozostałych, które złożyliśmy w 2017 roku otrzymało ocenę pozytywną

– wyjaśnia Przemysław Kurdzieko. Uważa przy tym, że gmina i jej mieszkańcy mogliby mieć problem z udźwignięciem tego zadania.

Reklama

W międzyczasie zmieniły się interpretacje przepisów podatkowych. Pierwotnie mówiliśmy, że mieszkańcy płaciliby 8% VAT, a okazało się, że musieliby zapłacić 23%. To by strasznie podrożyło tę inwestycję, że my jako gmina też prawdopodobnie nie bylibyśmy w stanie tych pieniędzy na starcie za mieszkańców wyłożyć

– mówi.

Poza tym okazało się, że od tej instalacji trzeba by było zapłacić podatek dochodowy, czyli dodatkowe 19%. Z tego co wiem, to inne gminy zastanawiają się, czy z tego nie zrezygnować, bo ten program je i mieszkańców bardzo obciąży.

Reklama

To zła informacja dla gminy i jej mieszkańców. Tu rodzi się zatem pytanie, co dalej?

Wyniki głosowania kilka dni temu na portalu

Samorząd przymierza się co prawda do wymiany źródeł ciepła w swoich jednostkach (część ogrzewa olejem i te piece zostawi, ale kotły węglowe chce zmienić na te na pellet), ale co z mieszkańcami? Zwłaszcza tymi stu sześćdziesięcioma rodzinami, które chciały inwestować w fotowoltaikę i kolektory słoneczne?

Jeśli pojawi się taka możliwość, to napiszemy zbiorowy wniosek na wymianę pieców. Prosiłem panią od pozyskiwania funduszy, by pilnie obserwowała, czy pojawi się jakaś możliwość dofinansowania

– obiecuje wójt Kurdzieko. Liczy także na rozwiązania, które zaproponuje rząd.

Jest już wiceminister od smogu, więc może jakieś pomocne regulacje zostaną uchwalone

– zauważa.

Zwrócimy się również do mieszkańców, którzy w minionym naborze byli zainteresowani fotowoltaiką i jeżeli okaże się, że pomimo konieczności poniesienia znacznie większych kosztów część z nich będzie dalej zainteresowana udziałem w kolejnym konkursie, ponownie będziemy aplikować

– dodaje.

Do tego czasu mieszkańcy gminy Lipka sami muszą uważać na to, czym palą sami i co do pieców wrzucają ich sąsiedzi.
[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mieszkaniec gminy - niezalogowany 2018-04-08 15:39:23

    Wniosek gminy Lipka w ogóle się nie zakwalifikował - błędy formalne!!!...Dla zainteresowanych, np. gmina Krajenka i Złotów, sporządziła wnioski bez błędów! Gmina Złotów otrzyma dotacje!!! (i to już nie pierwszy raz na projekt dofinansowany)...Panie Wójcie może czas zacząć uczyć się od lepszych, albo przynajmniej wyszkolić kadrę!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kolo - niezalogowany 2018-03-31 17:36:21

    Tam gdzie nie może pomóc Big Daddy Rysio projekty padają na pysk.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mieszkaniec - niezalogowany 2018-03-30 20:40:04

    wniosek padl bo kiepsko napisali

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości