Powiat złotowski jest wiceliderem na krajowej liście wniosków na rolnicze mikrobiogazownie
Pół miliona na rękę
Na początku tego roku rolnicy z terenu powiatu złożyli jedenaście wniosków na mikrobiogazownie. To drugi wynik w kraju. W zakładach tych płody rolne (głównie kukurydza) przetwarzane będą na energię elektryczną. Energetyka jest zobowiązana do zakupu energii odnawialnej, więc o zbyt rolnicy się nie martwią. Liczą natomiast na dofinansowanie wartych ponad milion złotych inwestycji z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Do wzięcia jest do pół miliona na budowę mikrobiogazowni o mocy do 100 kW.
Czas razy trzy
Na skompletowanie dokumentów (m.in. pozwolenia na budowę i warunków przyłączeniowych do energetyki) rolnik ma pół roku od chwili złożenia wniosku do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. – W sześć miesięcy nie da rady się wyrobić – oponuje starosta Ryszard Goławski, który sam złożył taki wniosek. Według niego procedury są nieubłagane, a żadna z właściwych instytucji z wydaniem decyzji się nie spieszy. - W niektórych gminach nie ma na to planów zagospodarowania przestrzennego i trzeba robić uzgodnienie o warunkach zabudowy – ilustruje problem rolnik z Lipki.
Ale nadzieja dla rolników jest. Prezes Wielkopolskiej Agencji Zarządzania Energią wystąpił do ministra rolnictwa o wydłużenie terminu składania dokumentacji na mikrobiogazownie rolnicze. Prawdopodobnie czas na złożenie dokumentów wzrośnie z sześciu do osiemnastu miesięcy.
Niektórym rolnikom termin upływa w tym miesiącu.
Łukasz Opłatek
Foto: www.sxc.hu
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze