Trzeba rozstrzygnąć, gdzie zalegają podrzucone odpady – na gminnej czy prywatnej działce.
Wójt Jacek Mościcki już przed kilkoma tygodniami mówił na naszych łamach, że śmieci w pobliżu Piecewa musiał wyrzucić ktoś miejscowy, kto zna teren i trudno dostępne miejsce, gdzie ujawniono odpady. Znajdują się w pobliżu dawnego torowiska. Wójt zaznaczył wtedy, że raczej nie trafiły tutaj jednorazowo, musiały być systematycznie dowożone.
– Widać dużo starych śmieci, ale są też świeże – podkreślał. Wójt zapewnia, że gmina dalej będzie próbować ustalić, kto odpowiada za zrzucenie śmieci, bo w innym wypadku będzie musiał płacić właściciel gruntu, na którym leżą. Do kogo należy działka też nie jest jeszcze ostatecznie rozstrzygnięte.
– Ustaliliśmy, gdzie jest granica. Z informacji tych wynika, że większość śmieci zalega na prywatnym gruncie, w mniejszej części na gminnej działce – wyjaśnia wójt.
– Dlatego wystosowaliśmy pismo do właścicieli nieruchomości o usunięcie.


W gromadzonych przez lata śmieciach jest wszystko - od gruzu po sprzęt AGD
W ubiegłym tygodniu rozmawialiśmy z właścicielką nieruchomości.
– Większość tych śmieci raczej nie może być na naszym gruncie, bo znajdują się na nasypie kolejowym. Jak nasyp może być prywatną własnością? To przecież państwowa ziemia – zauważa kobieta. Zlecono pomiary geodezyjne. Gdy z internetu dowiedziała się o ujawnieniu odpadów, nawet nie sądziła, że sterta może leżeć w pobliżu ich nieruchomości. Również jest przekonana, że śmieci nie trafiły tutaj jednorazowo. Były zwożone latami.
– Zaczęło się kilka lat temu, gdy gmina zwiozła w to miejsce stare pnie, wycięte przy remoncie drogi. To chyba dało ludziom poczucie przyzwolenia i na dobre zaczęli zwozić odpady. Różne, łącznie z częściami lodówek i innymi odpadami wielkogabarytowymi – stwierdza. Absolutnie nie chce wskazywać konkretnych osób, nie ma dowodów.
– Pamiętam moment, gdy gmina zaczęła zwozić w to miejsce te powyciągane pnie, jakie zostały po wcześniejszej wycince. To było jeszcze w czasie, gdy wójtem był Ireneusz Baran. Robiono wtedy nowy asfalt z Krajenki, przez Piecewo, w stronę skrzyżowania Górzno–Jastrowie. Wszystkie pnie zwieziono w to miejsce. Pamiętam, że w „Aktualnościach Lokalnych” był wtedy o tym artykuł. Przestrzegano w nim, że jeśli te pnie zrzuci się w tym miejscu, da się ludziom przyzwolenie i zrobią z tego śmietnik. Pamiętam, że tłumaczono wtedy, że trafiają w to miejsce jedynie tymczasowo. Od razu wiedziałem, że jak już tam je przywiozą, to zostaną. No i jak przewidziałem, zaczęło się zwożenie śmieci – mówi Przemysław Wiśniewski, były radny z Osówki.
– Na pewno wciąż będziemy próbować dochodzić, kto wyrzucił te śmieci – zapewnia wójt Mościcki. Koszt ich usunięcia oszacowano na kilka tysięcy złotych.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja tam często jeździłem rowerem to widziałem. To gość z zielonego dżipa z przyczepką wyrzucał. Gruby facet z łysinką.
Ta kobieta nie jest niczemu winna. Wina leży po stronie tych którzy podnieśli opłaty za wywóz odpadów. Kwota za segregację, zbiórkę odpadów mieszanych powinna być zachęcająca. Nie może być tak aby płacąc wysoką dzisiaj stawkę nie można było w jej cenie oddać gruzu czy odpadów wielkogabarytowych. To z czym teraz mamy do czynienia jest chorym wymysłem za który winni powinni ponieść odpowiedzialność jak nie karną to urzędnicza z wywalenie że stanowiska. O takich sprawach jak wywóz odpadów komunalnych i sposobu jego wywozu powinno decydować społeczeństwo a nie jakiś tam zarząd który dba tylko o swoją kieszeń. Jedno co należało by podnieść to kary za wyrzucanie śmieci gdzie popadnie. Kary powinny nie być niższe niż 1000zł. Wszystko wiedząca władzo, ludzi uczciwych należy nagradzać a nie karać podwyższając im opłatay. Co to za kraj który śmieciami i niszczeniem naturalnego środowiska stoi w poprzek zwykłym ludziom takim jak ta pani.
chyba szkoda dyskusji. foto pułapka i sukces. chyba, że jest inny sukces ...
Czy wójt postradał zmysły? Dobrze wiedzieli o dzikim wysypisku i teraz mądrala odsówa problem od wioski.
Ja tam często jeździłem rowerem to widziałem. To gość z zielonego dżipa z przyczepką wyrzucał. Gruby facet z łysinką.
Ta kobieta nie jest niczemu winna. Wina leży po stronie tych którzy podnieśli opłaty za wywóz odpadów. Kwota za segregację, zbiórkę odpadów mieszanych powinna być zachęcająca. Nie może być tak aby płacąc wysoką dzisiaj stawkę nie można było w jej cenie oddać gruzu czy odpadów wielkogabarytowych. To z czym teraz mamy do czynienia jest chorym wymysłem za który winni powinni ponieść odpowiedzialność jak nie karną to urzędnicza z wywalenie że stanowiska. O takich sprawach jak wywóz odpadów komunalnych i sposobu jego wywozu powinno decydować społeczeństwo a nie jakiś tam zarząd który dba tylko o swoją kieszeń. Jedno co należało by podnieść to kary za wyrzucanie śmieci gdzie popadnie. Kary powinny nie być niższe niż 1000zł. Wszystko wiedząca władzo, ludzi uczciwych należy nagradzać a nie karać podwyższając im opłatay. Co to za kraj który śmieciami i niszczeniem naturalnego środowiska stoi w poprzek zwykłym ludziom takim jak ta pani.
chyba szkoda dyskusji. foto pułapka i sukces. chyba, że jest inny sukces ...