Reklama

Głuchy telefon?

06/05/2013 00:00
- Proszę Pani, pod urzędem miejskim stoi budka, a nigdzie nie można zadzwonić! - poirytowana mieszkanka Jastrowia, telefonując do redakcji, chciała zwrócić naszą uwagę na problem dostępności kart telefonicznych. - Na poczcie nie ma, w salonie telefonicznym nie ma, w kiosku nie ma, a ja potrzebuję tę kartę na gwałt - skarżyła się

W czasach, kiedy budki telefoniczne znajdywały się w centralnych miejscach nie tylko miast, ale i wsi, w portfelu prawie każdego człowieka znajdowała się karta telefoniczna, a jeszcze wcześniej monety czy żetony. Z dostępnością nie było problemu. Dziś, kiedy praktycznie każdy ma w kieszeni „komórkę”, albo nawet dwie, z budek korzysta się coraz rzadziej, nie wszędzie zatem można dostać wspomnianą kartę.

- Automaty są wypierane przez telefony komórkowe – potwierdza Maria Piechocka z Biura Prasowego Orange Polska, sieci, która swego czasu wchłonęła Telekomunikację Polską. - Nie ukrywamy, że usługi automatów publicznych, które świadczymy, są usługami nierentownymi. Korzystanie z nich ma charakter sporadyczny i tak jest również w Jastrowiu – usłyszeliśmy. Nie oznacza to jednak, że karty nabyć nie można. Nasza rozmówczyni nie wskazała nam konkretnego miejsca w Jastrowiu, poinformowała natomiast, że są one dostępne w salonach sprzedaży Orange, kioskach, salonikach prasowych i na stacjach benzynowych. - Salon Orange znajduje się w Złotowie – M. Piechocka wskazała nam lokalizację najbliższą Jastrowiu. Co jednak, jeśli założenia nie pokrywają się z rzeczywistością? Jastrowianka karty znaleźć nie mogła, a obeszła podobno wszystkie możliwe sklepy w centrum miasta. - Na poczcie nie ma, w salonie telefonicznym nie ma, w kiosku nie ma – skarżyła się.
[[reklama]]
- Widzimy, jaki jest ruch automatów, więc nie będziemy uruchamiać specjalnych punktów sprzedaży – M. Piechocka powołała się w tej kwestii na argument najbardziej wymowny – finanse.

Kilkanaście minut po pierwszej rozmowie nasza czytelniczka obwieściła nam, że punkt, w którym można kupić kartę, znalazła, tyle że w Okonku! Czy aby więc zadzwonić z budki w Jastrowiu trzeba pojechać aż do Okonka? Postanowiliśmy to sprawdzić. W kiosku, działającym zresztą nieopodal budki, z której kobieta chciała dzwonić. Pierwsze pytanie i pierwsze trafienie – „karty” są. Co prawda nie czipowe, wyglądem zbliżone do karty kredytowej, a w formie wydruku z terminala, ale są. Klienci pytają o nie rzadko – w ciągu ostatniego tygodnia nie sprzedano ani jednej. M. Piechocka na temat tego typu rozwiązań pozwalających telefonować z budek nie ma szerszej wiedzy. – To nie jest nasz produkt – tłumaczy, dodając, że być może „wstukanie” wskazanego na wydruku kodu pozwala na nawiązanie połączenia.

- W Jastrowiu mamy 4 aparaty publiczne – poinformowała nas pracownica biura prasowego. - Jest z nich wykonywana minimalna ilość połączeń, dlatego 2 z nich, przy PKS-ie i przy Ośrodku Wypoczynkowym Vitaltur, zostaną zlikwidowane jeszcze w tym roku.

Patrycja Koplin

Pierwsza budka telefoniczna stanęła przed Staple Inn w High Holborn w Londynie, w maju 1903 roku za sprawą towarzystwa kolejowego Grand Central Railway. Kilka lat później budki zaczęły być stawiane przez pocztę (źródło: Wikipedia)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości