Rodzinne Ogrody Działkowe Piast, choć położone są tuż za zabudową osiedla przy Jastrowskiej, znajdują się już na terenie gminy Złotów. To jeden z największych takich obszarów w mieście – znajduje się tutaj ponad trzysta działek. Grunty są w wieczystym użytkowaniu działkowców i teoretycznie gmina mogła „siłą odzyskać” nieruchomość, poprzez wypowiedzenie wieczystego użytkowania. Nie chciała tego robić, stąd procedura toczyła się na drodze rozmów. Długich rozmów, bo zabiegi samorządu można liczyć w latach. Niedawno wójt Piotr Lach poinformował radnych, że po długich negocjacjach gmina ponownie będzie mieć w swoim władaniu fragment gruntu, którym była zainteresowana. Obecnie trwają podziały geodezyjne, które formalnie wydzielą część działki, która – o czym w gminie mówi się od dłuższego czasu – ma być źródłem zainteresowania właśnie dla potencjalnych inwestorów z branży paliwowej.
W urzędzie gminy jest pismo, które potwierdza, że w pierwszych dniach lipca pilski zarząd okręgowy Polskiego Związku Działkowców wyraził zgodę na geodezyjny podział działki. Zresztą, obok władz ROD Piast, przedstawiciele pilskich struktur PZD również brali udział w tych rozmowach. Jako argumenty przeciwko planowanej inwestycji działkowcy mieli przedstawiać kilka kwestii, m.in.: ograniczenie powierzchni parkingowej, smród paliw i spalin czy uciążliwość ruchu związaną choćby z kwestią wyjazdu z działek i stacji, a precyzyjniej mówiąc tego, czy będzie wspólny, czy osobny dla stacji i działkowców. Ci konsekwentnie przekonywali, że stacja benzynowa w tym miejscu nijak ma się do aktualnej zabudowy miejsca i spokoju, jakiego oczekują działkowcy.
Sporo osób przeciwstawiało się takim zamiarom
– potwierdza prezes zarządu ROD Piast Henryk Dąbrowski, choć przyznaje, że także wśród samych działkowców zdania były, mimo wszystko, różne i nie wszyscy podzielali obawy protestujących.
Po stronie gminy przekonywano, że działkowcy miejsca na parkowanie mają całkiem sporo, a skoro teren będący przedmiotem dyskusji przez długi czas leżał odłogiem, widocznie nieużytek ten nie jest działkowcom niezbędny. Po stronie samorządu przekonywano też, że na stacji łatwiej będzie o drobne zakupy czy wreszcie tankowanie samochodów. W drodze negocjacji ustalono, że zachowana będzie „strefa buforowa”, czyli odległość około siedemnastu metrów między płotem ogrodów działkowych a potencjalną inwestycją. O samej stacji paliw mówi się na razie bardzo mało, pod nieobecność wójta w gminie nie uzyskaliśmy na ten temat żadnej informacji, choć przeznaczenie gruntu pod taką zabudowę wydaje się na dzisiaj najbardziej pożądane i prawdopodobne. Bardzo oszczędny w słowa zastępca wójta Ryszard Wiński potwierdził tylko tyle, że trwają geodezyjne podziały gruntu.
Na ile za wiarygodne można uznać informacje o tym, jakoby ze strony samorządu padła podczas rozmów sugestia, że w razie braku zgody ze strony działkowców gmina przyjrzy się legalności działkowej zabudowy? Trudno powiedzieć. Nieoficjalne opinie, do których dotarliśmy, zaprzeczają tym informacjom, przynajmniej w kontekście oficjalnych rozmów. Usłyszeliśmy jedynie stwierdzenie, że być może na drodze prywatnych rozmów użyto takich argumentów, ale podczas oficjalnych negocjacji absolutnie nie.
Zresztą od samych działkowców również usłyszeliśmy, że jeśli nawet, wątpliwości mogą dotyczyć jedynie marginalnej części zabudowy na terenie ogrodów działkowych, a trwająca od jakiegoś czasu nagonka na działkowców dotyczy przede wszystkim dużych miast – gdzie w grę wchodzą duże pieniądze – a nie takich jak Złotów. Bo rzecz idzie właśnie o pieniądze, gdyż tereny ogrodów działkowych zwolnione są z podatków od nieruchomości. Dlatego co jakiś czas słychać uwagi, że za działki rekreacyjne płaci się konkretne pieniądze, a na działkach postawiono wille, a że to teren ogrodów to podatku nie ma.
Niemniej Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Ewa Radeberg przyznaje, że lata temu inspektorat przeprowadzał taką kontrolę na terenie ogrodów działkowych, ale poza Złotowem.
Rzeczywiście jest z tym problem
– Ewa Radeberg mówi nie tylko o Złotowie i jego okolicach, ale o skali makro.
Część tych obiektów nie spełniała swojej funkcji
– wraca do efektów akcji sprzed lat. I przypomina, że budowa altan działkowych i obiektów gospodarczych na działkach nie wymaga pozwolenia i zgłoszenia, jeśli są to obiekty do 35 metrów kwadratowych powierzchni, a ich zabudowa nie przekracza pięciu metrów wysokości przy dachach stromych i czterech metrów wysokości w przypadku dachów płaskich (do powierzchni nie wlicza się tarasu, werandy, ganku, o ile ich łączna powierzchnia nie przekracza dwunastu metrów). Jeśli zabudowa przekracza wspomniane parametry, wymaga pozwoleń.
W przypadku powzięcia informacji, że na terenie działki wybudowano, nadbudowano lub rozbudowano altanę działkową lub inny obiekt z naruszeniem prawa, stowarzyszenie ogrodowe zgłasza naruszenie do właściwego organu administracji publicznej
– inspektor przypomina ustawowe zapisy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W dawnych planach była wstępna lokalizacja stacji paliw na działce naprzeciw zamku , przy ulicy Dwór Złotowski. Nie wiadomo dlaczego nic z tych planów nie wyszło.Na pewno problemem była cena gruntu.Przydałaby się taka stacja jak na przykład w Chojnicach, przy pierwszym rondzie, jadąc od strony Człuchowa.Najlepiej w tym samym zielonym kolorze.Tam działka jest mniejsza niż tu w Złotowie i wszystko się zmieściło ,nawet Mac Donald.Poza tym konkurencja i o niebo lepsze paliwo.które teraz tankuję tylko w Pile.A cena też o 10-12 groszy na litrze tańsza. Jeszcze jedna sprawa.Kierowca jadąc w stronę Radawnicy czy na ul.Zamkową , musi pojechać na koniec Jastrowskiej i następnie zawrócić,by kontynuować podróż.Dla dzielnicy Za Rzeką byłaby to najlepsza lokalizacja.
Ten wszystkie posesje tam wybudowane to znajomych kogo trzeba. W razie problemów wiadomo, że swój swojego nie ugryzie.
Niestety jeden z wymienionych...
,,W drodze negocjacji ustalono, że zachowana będzie „strefa buforowa”, czyli odległość około siedemnastu metrów między płotem ogrodów działkowych a potencjalną inwestycją"" W drodze negocjacji mam nadzieję że wzięto też pod uwagę odległość zabudowań od Stacji która ma powstać? Czyli samego budynku, zbiorników, dystrybutorów. Wedłóg przepisów prawa to minimum 60 metrów.
Tam jest kilkanaście wielkich budynków mieszkalnych.Właściciele od dawna powinni płacić podatek od nieruchomości. Stacja paliw musi tam powstac bo nie ma gdzie zatankowac.
jestem w 100% za, tylko zaden orlen zaden stelmach...niech bedzie konkurencja bo jak narazie to orlen winduje w zlotowie ceny tak jak chce...brak konkurencji nie jest dobry dla "otwartego" rynku, nie mowmy oczywiscie o stelmachu ktory takze ma paliwko z pkn-u
Na zebraniu był przedstawiciel PZD z Piły i prezes ROD Piast Pan Dąbrowski. Z tego co pamiętam był jednogłośny sprzeciw odnośnie budowy w tym miejscu czegokolwiek bo temat był rzeczywiście poruszony. Jeśli powstanie CPN to skończą się nocne igraszki młodzieży w tym miejscu i nie trzeba będzie już po nich sprzątać...
Mam nadzieję, że wybudują tą stację, własnie tam akurat na tym wyjezdzie z Zlotowa stacji brakuje, takze super :)
Ja jak zagryzam ogórkami to potem rzygam. :)
Jestem za,stacja w tej części miasta potrzebna.Pomysł super i oby został zrealizowany
Zgadzam się z tym, ale proszę pamiętać, że nie wszyscy to "syfiarze". Owszem jest grono "nowo bogackich" którzy drogę rozjeździli, trawniki zniszczyli już na samych działkach, wybudowali "hawierę",wykarczowali wszystko, wyrzucili tak jak piszesz za płot i takich powinno się z działek po prostu wyrzucić. Ale ja mam tam działkę i swój kompostownik, a śmieciami umiem trafić do śmietnika a nie obok - zapewniam. Nie ma nic lepszego jak własne ogóreczki, z własnej działeczki do kupnej wódeczki. Więc proszę nie dziadujcie na wszystkich działkowców. Pozdrawiam....
stacja paliw w tej części miasta jest potrzebna i to od dawna,
Te ogrody działkowe to dopiero Las Vegas. Zaśmiecają wszystko co za płotem, na posesji oczka wodne, strumyki trawka a za potem azbest, który wywalił mądry właściciel działki komuś oczywiście.Do tego gałęzie, bo sobie drzewa trzeba przyciąć, skoszoną trawę wyrzucić, liście. Bo za płotem to niczyje. Wstyd, ale to świadczy tylko o właścicielach do tego bezczelność i cały obraz ogródków.
W dawnych planach była wstępna lokalizacja stacji paliw na działce naprzeciw zamku , przy ulicy Dwór Złotowski. Nie wiadomo dlaczego nic z tych planów nie wyszło.Na pewno problemem była cena gruntu.Przydałaby się taka stacja jak na przykład w Chojnicach, przy pierwszym rondzie, jadąc od strony Człuchowa.Najlepiej w tym samym zielonym kolorze.Tam działka jest mniejsza niż tu w Złotowie i wszystko się zmieściło ,nawet Mac Donald.Poza tym konkurencja i o niebo lepsze paliwo.które teraz tankuję tylko w Pile.A cena też o 10-12 groszy na litrze tańsza. Jeszcze jedna sprawa.Kierowca jadąc w stronę Radawnicy czy na ul.Zamkową , musi pojechać na koniec Jastrowskiej i następnie zawrócić,by kontynuować podróż.Dla dzielnicy Za Rzeką byłaby to najlepsza lokalizacja.
Ten wszystkie posesje tam wybudowane to znajomych kogo trzeba. W razie problemów wiadomo, że swój swojego nie ugryzie.
Niestety jeden z wymienionych...