Reklama

Gmina chce biznesu, działkowcy spokoju

24/08/2017 07:00
Działkowcy bronili się przed działaniami samorządu. W końcu – ponoć m.in. po sugestii, że gmina może przyjrzeć się legalności działkowej zabudowy – odpuścili. W przyszłości przy Jastrowskiej miałaby stanąć stacja benzynowa

Rodzinne Ogrody Działkowe Piast, choć położone są tuż za zabudową osiedla przy Jastrowskiej, znajdują się już na terenie gminy Złotów. To jeden z największych takich obszarów w mieście – znajduje się tutaj ponad trzysta działek. Grunty są w wieczystym użytkowaniu działkowców i teoretycznie gmina mogła „siłą odzyskać” nieruchomość, poprzez wypowiedzenie wieczystego użytkowania. Nie chciała tego robić, stąd procedura toczyła się na drodze rozmów. Długich rozmów, bo zabiegi samorządu można liczyć w latach. Niedawno wójt Piotr Lach poinformował radnych, że po długich negocjacjach gmina ponownie będzie mieć w swoim władaniu fragment gruntu, którym była zainteresowana. Obecnie trwają podziały geodezyjne, które formalnie wydzielą część działki, która – o czym w gminie mówi się od dłuższego czasu – ma być źródłem zainteresowania właśnie dla potencjalnych inwestorów z branży paliwowej.

Nie wszyscy protestowali

W urzędzie gminy jest pismo, które potwierdza, że w pierwszych dniach lipca pilski zarząd okręgowy Polskiego Związku Działkowców wyraził zgodę na geodezyjny podział działki. Zresztą, obok władz ROD Piast, przedstawiciele pilskich struktur PZD również brali udział w tych rozmowach. Jako argumenty przeciwko planowanej inwestycji działkowcy mieli przedstawiać kilka kwestii, m.in.: ograniczenie powierzchni parkingowej, smród paliw i spalin czy uciążliwość ruchu związaną choćby z kwestią wyjazdu z działek i stacji, a precyzyjniej mówiąc tego, czy będzie wspólny, czy osobny dla stacji i działkowców. Ci konsekwentnie przekonywali, że stacja benzynowa w tym miejscu nijak ma się do aktualnej zabudowy miejsca i spokoju, jakiego oczekują działkowcy.

Reklama

Sporo osób przeciwstawiało się takim zamiarom

– potwierdza prezes zarządu ROD Piast Henryk Dąbrowski, choć przyznaje, że także wśród samych działkowców zdania były, mimo wszystko, różne i nie wszyscy podzielali obawy protestujących.

Strefa buforowa

Po stronie gminy przekonywano, że działkowcy miejsca na parkowanie mają całkiem sporo, a skoro teren będący przedmiotem dyskusji przez długi czas leżał odłogiem, widocznie nieużytek ten nie jest działkowcom niezbędny. Po stronie samorządu przekonywano też, że na stacji łatwiej będzie o drobne zakupy czy wreszcie tankowanie samochodów. W drodze negocjacji ustalono, że zachowana będzie „strefa buforowa”, czyli odległość około siedemnastu metrów między płotem ogrodów działkowych a potencjalną inwestycją. O samej stacji paliw mówi się na razie bardzo mało, pod nieobecność wójta w gminie nie uzyskaliśmy na ten temat żadnej informacji, choć przeznaczenie gruntu pod taką zabudowę wydaje się na dzisiaj najbardziej pożądane i prawdopodobne. Bardzo oszczędny w słowa zastępca wójta Ryszard Wiński potwierdził tylko tyle, że trwają geodezyjne podziały gruntu.

Reklama

Może nieoficjalnie

Na ile za wiarygodne można uznać informacje o tym, jakoby ze strony samorządu padła podczas rozmów sugestia, że w razie braku zgody ze strony działkowców gmina przyjrzy się legalności działkowej zabudowy? Trudno powiedzieć. Nieoficjalne opinie, do których dotarliśmy, zaprzeczają tym informacjom, przynajmniej w kontekście oficjalnych rozmów. Usłyszeliśmy jedynie stwierdzenie, że być może na drodze prywatnych rozmów użyto takich argumentów, ale podczas oficjalnych negocjacji absolutnie nie.

Zresztą od samych działkowców również usłyszeliśmy, że jeśli nawet, wątpliwości mogą dotyczyć jedynie marginalnej części zabudowy na terenie ogrodów działkowych, a trwająca od jakiegoś czasu nagonka na działkowców dotyczy przede wszystkim dużych miast – gdzie w grę wchodzą duże pieniądze – a nie takich jak Złotów. Bo rzecz idzie właśnie o pieniądze, gdyż tereny ogrodów działkowych zwolnione są z podatków od nieruchomości. Dlatego co jakiś czas słychać uwagi, że za działki rekreacyjne płaci się konkretne pieniądze, a na działkach postawiono wille, a że to teren ogrodów to podatku nie ma.

Reklama

Przepisy

Niemniej Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Ewa Radeberg przyznaje, że lata temu inspektorat przeprowadzał taką kontrolę na terenie ogrodów działkowych, ale poza Złotowem.

Rzeczywiście jest z tym problem

– Ewa Radeberg mówi nie tylko o Złotowie i jego okolicach, ale o skali makro.

Część tych obiektów nie spełniała swojej funkcji

– wraca do efektów akcji sprzed lat. I przypomina, że budowa altan działkowych i obiektów gospodarczych na działkach nie wymaga pozwolenia i zgłoszenia, jeśli są to obiekty do 35 metrów kwadratowych powierzchni, a ich zabudowa nie przekracza pięciu metrów wysokości przy dachach stromych i czterech metrów wysokości w przypadku dachów płaskich (do powierzchni nie wlicza się tarasu, werandy, ganku, o ile ich łączna powierzchnia nie przekracza dwunastu metrów). Jeśli zabudowa przekracza wspomniane parametry, wymaga pozwoleń.

Reklama

W przypadku powzięcia informacji, że na terenie działki wybudowano, nadbudowano lub rozbudowano altanę działkową lub inny obiekt z naruszeniem prawa, stowarzyszenie ogrodowe zgłasza naruszenie do właściwego organu administracji publicznej

– inspektor przypomina ustawowe zapisy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    W.F.T. - niezalogowany 2017-08-25 17:33:17

    W dawnych planach była wstępna lokalizacja stacji paliw na działce naprzeciw zamku , przy ulicy Dwór Złotowski. Nie wiadomo dlaczego nic z tych planów nie wyszło.Na pewno problemem była cena gruntu.Przydałaby się taka stacja jak na przykład w Chojnicach, przy pierwszym rondzie, jadąc od strony Człuchowa.Najlepiej w tym samym zielonym kolorze.Tam działka jest mniejsza niż tu w Złotowie i wszystko się zmieściło ,nawet Mac Donald.Poza tym konkurencja i o niebo lepsze paliwo.które teraz tankuję tylko w Pile.A cena też o 10-12 groszy na litrze tańsza. Jeszcze jedna sprawa.Kierowca jadąc w stronę Radawnicy czy na ul.Zamkową , musi pojechać na koniec Jastrowskiej i następnie zawrócić,by kontynuować podróż.Dla dzielnicy Za Rzeką byłaby to najlepsza lokalizacja.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    lipa - niezalogowany 2017-08-25 10:08:40

    Ten wszystkie posesje tam wybudowane to znajomych kogo trzeba. W razie problemów wiadomo, że swój swojego nie ugryzie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    On - niezalogowany 2017-08-25 09:00:11

    Niestety jeden z wymienionych...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości