Samorząd Łobżenicy wspiera wymianę starych systemów ogrzewania na nowoczesne, niskoemisyjne źródła ciepła. Do wzięcia jest do 4000 zł. Pula wynosi 60 tys. zł. – Nie ma jeszcze kolejki chętnych – mówi Józef Lewandowski, wiceburmistrz Łobżenicy
Dotację na nowy piec można było otrzymać z budżetu gminy Łobżenica już w 2019 roku. Wówczas rada miejska zdecydowała, że wsparcie będzie wynosiło do 2000 zł dla każdego z wnioskodawców. Do rozdysponowania było 40 tys. zł.
– Na wniosek Komisji Budżetu i Rozwoju Gospodarczego Rady Miejskiej w Łobżenicy poszliśmy za przykładem innych, dużo większych od nas samorządów. Prekursorem w Wielkopolsce było Leszno, gdzie z miejscowego budżetu postawiono na dotowanie wymiany starych kotłów węglowych, a później nawet źródeł energii odnawialnej. Ponadto nasze województwo ma narzędzie prawne, tzw. uchwałę antysmogową, która pozwala samorządom dotować proekologiczne rozwiązania, np. wymianę systemów ogrzewania – wyjaśnia Józef Lewandowski, wiceburmistrz Łobżenicy. Dodaje, że w Łobżenicy chodzi nie tylko o wymianę pieców, tzw. „kopciuchów” na kotły zgodne z ekoprojektem, lecz również o budowę świadomości i zmianę sposobu myślenia.
– Małe miejscowości też zmagają się ze smogiem, zwłaszcza w sezonie grzewczym. Jeżeli uda nam się zachęcić mieszkańców do wymiany starych – węglowych źródeł ogrzewania, a do tego, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży, zbudować świadomość, że nie można palić byle czym, efekty w postaci czystszego powietrza pojawią się bardzo szybko – mówi J. Lewandowski.
Pierwszy rok można by nazwać testowym. Okazało się, że mieszkańcy gminy Łobżenica skorzystali z dotacji, lecz tłumów przed urzędem z wypełnionymi wnioskami nie było.
– Nie odrzucaliśmy wniosków ze względu na brak funduszy w ramach wydzielonej na dotacje kwoty – mówi J. Lewandowski. W minionym tygodniu ruszył tegoroczny nabór dotacji na wymianę kotłów niskosprawnych na niskoemisyjne źródła ciepła. Tym razem do wzięcia jest do 4 tys. zł, a pula środków sięgnęła 60 tys. zł. To pozwoli na przyznanie piętnastu dotacji. Jakie są warunki? W uchwale stwierdzono np., że kotły na paliwo stałe, spełniające normy ekoprojektu, będą dotowane tam, gdzie nie ma technicznej możliwości przyłączenia budynku do sieci ciepłowniczej czy gazowej. Dotacja udzielana jest na zakup: kotłów gazowych, elektrycznych, olejowych, pomp ciepła, wysokosprawnych kotłów na paliwa stałe np. ekogroszek, ale zgodnie z ekoprojektem oraz tzw. armatury niezbędnej do wykonania systemu ogrzewania. Dotacji nie udziela się natomiast na: pokrycie kosztów demontażu starego paleniska, montaż nowego źródła ciepła czy zakup przenośnych urządzeń grzewczych, np. pieców akumulacyjnych. Ponadto dotacji nie można wykorzystać na zakup i montaż wkładu kominowego, instalowanie ogrzewania ekologicznego w nowo budowanych obiektach, wymianę systemu ciepła ekologicznego na nowe w przypadku, gdy budynek/ mieszkanie posiadał już system ciepła ekologicznego. Dotacja nie dotyczy też modernizacji istniejącego ogrzewania ekologicznego, wykonania prac projektowych, zakupu i instalacji centralnego ogrzewania np. rur czy grzejników oraz pokrycia kosztów eksploatacji źródeł ciepła. Pieniędzy z gminy nie zyska się także na wykonanie przyłącza gazowego do budynku lub lokalu mieszkalnego, zakończonego punktem pomiarowym. W grę nie wchodzi także wykonanie przyłącza elektrycznego do budynku lub lokalu mieszkalnego czy wykonanie odbioru instalacji gazowej, elektrycznej bądź kominowej. Zapis mówiący o tym, ile finalnie można zyskać z budżetu gminy, wskazuje także, że „dotacja z budżetu gminy Łobżenica będzie udzielona po podpisaniu umowy z gminą w wysokości 50% poniesionych kosztów inwestycji, ale nie więcej niż 4000 zł brutto”.
Nabór wniosków trwa od 1 czerwca do 31 sierpnia. Termin rozliczenia dotacji określono na 15 listopada. W ogłoszeniu wskazano, że decyduje kolejność wpływu wniosków do urzędu. Do wniosku należy dołączyć dokument potwierdzający tytuł prawny do władania nieruchomością, zgodę pozostałych współwłaścicieli, jeżeli istnieje współwłasność czy dokumentację fotograficzną starego kotła węglowego/kaflowego. Sam wniosek składa się z sześciu stron. Do niego dołączony jest druk rozliczenia, mający pięć stron. Po szczegółowe informacje i odpowiedzi na pytania można zwracać się do Urzędu Miejskiego Gminy Łobżenica w godzinach jego funkcjonowania.
– Póki co nie ma jeszcze kolejki chętnych. Wpłynęło dopiero 7 wniosków, w tym 6 pozytywnie rozpatrzonych – podkreśla Józef Lewandowski.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A utylizację azbstu też tło dofinansowanie jak wszyscy ruszyli to dostali 500 zł. Co to jest 60 tys zgosi się 40 ludzi i co zostanie? 1500 zł. Szumny projekt ale jak zwykle w tej gminie tylko szumny.
W tym kraju to wszystko przeciw zwykłemu obywatelowi. Mieszkam w jednej z najbiedniejszych gmin w polsce ...... mamy sześć elektrowni wodnych w gminie a POLSKIE BEZPRAWIE ENERGETYCZNE stanowi że gmina musi wyłączać prąd w lampach ulicznych na wszystkich wioskach szukając oszczędności.... Nie można produkować prądu nie oddając go za bezcen do sieci .Dlaczego zwykły obywatel nie może sobie postawić wiatraka lub paneli na swój wyłączny użytek??? MAMY PŁACIĆ KROCIE ZA PRĄD Z WĘGLA ! ! !
Ciekawe!!!!!! Jak ta wymiana i zakup pieca na ekoroszek, gazowego i innych typów ma ogrzać mieszkanie bez poniesienia nakładów na wymianę czy założenie nowej instalacji grzewczej na którą nie ma dotacji z miasta czego nie można powiedzieć o dotacjach z programu rządowego do którego nie znowu wszyscy mają dostęp. Wydawać by się mogło że programy ekologiczne i dotacje mają na celu pomóc w zmianie sposobu ogrzewania tym których nie stać na realizację takiej inwestycji w całości. Panowie Burmistrzowie, jak po wymianie pieca kaflowego i wstawieniu pieca nowej generacji ogrzać mieszkanie bez podłączenia go do nowej instalacji grzewczej która jest kilka razy droższa niż piec. To wszystko wygląda na jeden pic rządowy i samorządowy na który nie ma mocnych.
A utylizację azbstu też tło dofinansowanie jak wszyscy ruszyli to dostali 500 zł. Co to jest 60 tys zgosi się 40 ludzi i co zostanie? 1500 zł. Szumny projekt ale jak zwykle w tej gminie tylko szumny.
W tym kraju to wszystko przeciw zwykłemu obywatelowi. Mieszkam w jednej z najbiedniejszych gmin w polsce ...... mamy sześć elektrowni wodnych w gminie a POLSKIE BEZPRAWIE ENERGETYCZNE stanowi że gmina musi wyłączać prąd w lampach ulicznych na wszystkich wioskach szukając oszczędności.... Nie można produkować prądu nie oddając go za bezcen do sieci .Dlaczego zwykły obywatel nie może sobie postawić wiatraka lub paneli na swój wyłączny użytek??? MAMY PŁACIĆ KROCIE ZA PRĄD Z WĘGLA ! ! !
Ciekawe!!!!!! Jak ta wymiana i zakup pieca na ekoroszek, gazowego i innych typów ma ogrzać mieszkanie bez poniesienia nakładów na wymianę czy założenie nowej instalacji grzewczej na którą nie ma dotacji z miasta czego nie można powiedzieć o dotacjach z programu rządowego do którego nie znowu wszyscy mają dostęp. Wydawać by się mogło że programy ekologiczne i dotacje mają na celu pomóc w zmianie sposobu ogrzewania tym których nie stać na realizację takiej inwestycji w całości. Panowie Burmistrzowie, jak po wymianie pieca kaflowego i wstawieniu pieca nowej generacji ogrzać mieszkanie bez podłączenia go do nowej instalacji grzewczej która jest kilka razy droższa niż piec. To wszystko wygląda na jeden pic rządowy i samorządowy na który nie ma mocnych.