Dyskusja o zerwaniu umowy na dzierżawę trwała od przełomu maja i czerwca. Pod koniec minionego tygodnia stała się faktem.
Konstruując jej zapisy szczególną uwagę przykładaliśmy do tego, by, jeśli wydarzy się coś co nas zaniepokoi, wskaże, że na targowisku dzieje się źle, móc wycofać się ze wszystkich zapisów w trybie natychmiastowym i bez żadnych dla nas konsekwencji
– mówi burmistrz Piotr Łosoś. Co sprawiło, że kontrakt został zerwany?
Pan Leśniewski przekonał i nas, i radnych, że będzie skutecznie zarządzał targowiskiem. Rzeczywistość okazała się odmienna od deklaracji, co wśród handlujących, którzy opłacili abonament, wywołało ogromne oburzenie. Pomimo licznych upomnień wysyłanych m.in. drogą mailową pan Leśniewski nie spełnił naszych oczekiwań. Owszem, dokonał drobnych remontów, jego ludzie zamietli plac i przycięli zieleń, jednak można dyskutować o jakości tych prac. Ponadto poza dwoma niedzielami, kiedy zainkasował opłatę abonamentową od handlarzy na targowisku go nie było, nie było też porządku
Reklama
– stwierdza P. Łosoś. Dodaje, że kaucja w wysokości 10.000 złotych, którą wpłacił dzierżawca przy zawieraniu umowy, nie będzie mu zwrócona.
Gmina z tytułu tej umowy nie poniosła żadnych strat. Straciliśmy jedynie czas, bo spotkań, rozmów i konsultacji odbywało się mnóstwo i trwały one godzinami. Jesteśmy jednak bogatsi w doświadczenie
– mówi burmistrz.
Właśnie nabyta wiedza ma zostać wykorzystana przy nowym planie na targowisko.
Mamy kilka pomysłów. Jednym z nich jest pozostanie przy abonamencie, ale obniżenie go do 1 zł za 1 m2 powierzchni do handlowania. Wstępnie wyliczyliśmy, że w skali roku może to przynieść, poza opłatą targową, dodatkowe 150 tys. złotych. Targowisko zostaje w zarządzie gminy, a będzie się nim zajmować wyznaczona do tego osoba z Łobżenicy, ale spoza magistratu
Reklama
– wyjaśnia Piotr Łosoś. Kolejne z propozycji dotyczą podniesienia nieznacznie opłaty targowej i zbierania środków na remont miejsca do handlu lub utworzenie specjalnego funduszu składkowego, który także pozwoli na dokonywanie stopniowo modernizacji obiektu.
Jak sprawę komentuje Mariusz Leśniewski? W krótkiej rozmowie telefonicznej nie chciał mówić zbyt wiele. Stwierdził jedynie, że kompletuje dokumentację, która wykaże, że z jego strony nie doszło do żadnych zaniedbań w temacie dzierżawy łobżenickiego targowiska.
Z chęcią przedstawię ją na łamach prasy i wtedy udzielę szerszego komentarza
– dodaje bydgoski przedsiębiorca.
Do momentu oddania do druku tego wydania „Aktualności” (22 czerwca) materiałów od Mariusza Leśniewskiego nie otrzymaliśmy. Gdy tylko dotrą one do naszej redakcji przedstawimy je w jednym z najbliższych wydań „AL”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze