W okolicach Piecewa znaleziono dzikie wysypisko śmieci
– Byłem zobaczyć na miejscu. Trzeba naprawdę wykazać się zdolnościami, żeby zawieść tam i wyrzucić śmieci. Teren jest naprawdę trudno dostępny, dlatego sądzę, że nie zrobił tego nikt obcy, a pojechał tam ktoś, kto musi znać tę okolicę – przypuszcza wójt Jacek Mościcki.
– Szukając tego miejsca, sam miałem problem, żeby je zlokalizować – przyznaje. Odpady wyrzucono w pobliżu dawnego torowiska. Najprawdopodobniej niejednokrotnie, musiały być dowożone.
– Widać dużo starych śmieci, ale są też świeże – mówi wójt. Już tylko po tym, co jest widoczne gołym okiem można ocenić, że śmieci jest dużo.
– Nie wiem, czy to wszystko. Odpady zalegają na skarpie, możliwe, że wewnątrz, nieco głębiej, jest ich więcej. To pokaże dopiero odkrycie tej sterty.


Widać dużo starych śmieci, ale są też świeże
Czy jest szansa na ustalenie, kto je wyrzucił? – Spróbujemy to zrobić. Po tym, co tam zalega, spróbujemy ustalić właściciela – Mościcki ma nadzieję, że sprawca usunie odpady i poniesie związane z tym koszty. Jeśli nie, czy zapłaci gmina? Wstępnie sprawdziliśmy grunt, na którym śmieci są zlokalizowane i wszystko wskazuje na to, że częściowo na działce prywatnej, a częściowo gminnej. Ale musimy to jeszcze zweryfikować – wójt przypomina, że jeśli nie jest ustalony właściciel odpadów, zobligowany do usunięcia jest właściciel gruntu, na którym są znalezione.
– Z właścicielem gruntu jeszcze nie rozmawialiśmy. Najpierw chcemy spróbować ustalić osobę, do której należą odpady – wyjaśnia.
Gmina w ostatnich latach niejednokrotnie już usuwała dziko wyrzucane śmieci. Nie były to jednak takie ilości jak w pobliżu Piecewa.
– Wtedy nie ponosiliśmy kosztów, wywożenie było regulowane w ramach związku gmin. W tym przypadku, po ilości tych odpadów, szacuję, że koszt ich usunięcia będzie liczony w tysiącach złotych – prognozuje Jacek Mościcki.
Piotr Steffen, fot. Czytelnik
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To wina gminy.
Nie to nie jest wina gminy tylko tego przestępcy pogrzebcie w tych odpadach może wpadniecie na jakiś ślad,może ktoś nie daleko to może pies pociągnie ślad chociaż za dużo opadów było.
Musi być coś co doprowadzi do sprawcy Chętnie bym się tym zajol
Sami jesteście temu winni kasa kasa kasa to mata!
Wina jest po stronie ZGK. To oczywiste że im większe opłaty tym więcej śmieci w różnych rejonach. Dodatkowe opłaty za odpady inne ( meble, gruz ) dobijają sprawę Ekologi.
Co za debilizmy wypisujecie, płacimy od osoby za segregowane odpady bez względu czy urobimy tonę czy 15 kilo więc jaki jest sens wyworzenia do lasu? To po prostu stare wsiowe przyzwyczajenia... wyrzucić za płot niech zarośnie.
Po co wywozic śmieci na dzikie wysypisko skoro i tak trzeba płacić za ich wywóz. No chyba że ten ktoś nie ma umowy na odbiór odpadów. W tym kraju to możliwe
Przepraszam mały błąd ,, chociaż będziecie wiedzieć co czyje ...,, :-) pozdrawiam
To napewno piecewiaki
Nie trzeba śmieci szukać aż w Piecewie. W Złotowie na Sportowej też mamy dzikie wysypisko. Gdzie lepiej wyrzucać niż na terenach rekreacyjnych?
B, MAŁA SKUTECZNOŚĆ WYKRYWANIA SPRAWCÓW , ŚMIESZNIE NISKIE KARY DLA SPRAWCÓW ! Słabiutka Policja, nieskuteczni Sędziowie / lub przepisy/ ! Problemem jest również wożenie gabarytów do punktów odbioru oraz limit indywidualnych dostawców . Ot i cała tajemnica !
To wina gminy.
Nie to nie jest wina gminy tylko tego przestępcy pogrzebcie w tych odpadach może wpadniecie na jakiś ślad,może ktoś nie daleko to może pies pociągnie ślad chociaż za dużo opadów było.
Musi być coś co doprowadzi do sprawcy Chętnie bym się tym zajol