Reklama

Gminne dożynki z problemami

24/07/2018 18:00
Święto plonów odbędzie się w tym roku w Nowym Dworze. Przygotowania już się rozpoczęły. Pojawiły się też problemy

Czytasz tekst premium udostępniony specjalnie dla Ciebie.
Zostań stałym Czytelnikiem portalu


Nowy Dwór wybraliśmy dość spontanicznie, głównie z tego względu, że niedługo dobiegnie tam końca kompleksowy remont świetlicy wiejskiej. Przy okazji święta plonów, zaplanowanego na 2 września, odbędzie się oficjalne oddanie do użytku tej inwestycji

– mówi wójt Piotr Lach. We wsi prowadzono też prace przy budowie kanalizacji.

Upał przeszkadza

Nigdy wcześniej u nas dożynek nie było

– mówi Mieczysław Gadecki, sołtys Nowego Dworu. Zaprasza do wnętrza wyremontowanego obiektu.

Dawniej była tu remiza strażacka, potem mieszkali ludzie, a nawet zwierzęta. Gmina obiekt wykupiła i wyremontowała. Teraz na dole mamy dużą salę wiejską, kuchnię, chłodnię, łazienki i kotłownię. Góra jest przygotowana w taki sposób, że będzie można tam przenocować

Reklama

– mówi sołtys, żartując, że znalazłoby się też miejsce na „biuro sołtysa”. Ciekawie zaaranżowano miejsce przy budynku, który zyskał duży zadaszony taras oraz piec do wypiekania pizzy bądź chleba.

Na ten pomysł wpadły panie z naszej miejscowości

– mówi pan Mieczysław. Do idealnego wizerunku świetlicy przydałoby się jeszcze trochę zieleni. Wzrostowi tej nie sprzyjają jednak panujące upały.

Wysialiśmy tu trawę, podlewamy ją dzień w dzień. Coś wyrasta, mamy nadzieję, że do dożynek wszystko się zazieleni

Reklama

– mówi sołtys.

Prace w świetlicy niedawno się zakończyły. Między innymi dlatego Nowy Dwór wybrano na miejsce dożynek gminnych. Przy świetlicy stanął piec do wypiekania pizzy. Tym samym w Nowym Dworze można się poczuć prawie jak we Włoszech

Chociaż do wydarzenia jest jeszcze ponad miesiąc, w Nowym Dworze już gotowy jest stelaż pod dożynkową kopę. Miejscowe panie zbierają też potrzebne do jego obudowania zboża.

Nie ma u nas zbyt wielu typowych rolników. Mam pewne obawy, jak poradzimy sobie z dekoracją wsi, bo potrzebne będą słomiane baloty. To wszystko, podobnie jak sama koncepcja ozdób, jeszcze się klaruje. Jest pewien pomysł, by wejść we współpracę z gminą Przechlewo, która słynie z takich dekoracji. Może nam pomogą

Reklama

– mówi Mieczysław Gadecki. Niepokoi się ponadto, że problemem podczas święta plonów mogą być zapachy dochodzące z chlewni na terenie dawnego Państwowego Gospodarstwa Rolnego, które należy do państwa Beger. Z relacji sołtysa wynika, że mieszkańcy mają takie obawy, bo na tym terenie ma powstać nowa chlewnia.

- W tym miejscu będzie biuro sołtysa - żartuje pan Mieczysław. W rzeczywistości poddasze świetlicy jest przygotowane, by można tam było np. przenocować

To jest wieś

Można się było spodziewać, że w którymś momencie budynki po PGR zostaną wykorzystane w sposób, w jakim funkcjonowały przed laty. Sytuacja może byłaby prostsza, gdyby w Nowym Dworze nie było przerwy w hodowli, tak jak to ma miejsce w Józefowie

Reklama

– ocenia wójt Piotr Lach. Dodaje, że przez gminę i inwestora zbierane są niezbędne, wymagane w procesie inwestycyjnym dokumenty. Ich analiza będzie brana pod uwagę w momencie przygotowywania decyzji środowiskowej.

Wieś jest zakładem produkcyjnym. Nieprzyjemny zapach musi na wsi występować. Jeśli go nie ma, oznacza to, że nie ma produkcji, a żywność sprowadzamy z zagranicy. Każdy chce mieć na talerzu kotlet schabowy, a ludzie zapominają, jak się produkuje mięso bądź jak sami jeszcze nie tak dawno je produkowali

Reklama

– do sprawy odnosi się Renata Beger. Wskazuje też na związkowo-ministerialne prace, które mają ukrócić głośne ostatnio protesty osób, którym nie podoba się działalność prowadzona przez rolników, a nawet przysłowiowe pianie koguta o świcie. 

W mieście panuje hałas, jest kurz i spaliny. To równie normalne jak fakt, że na wsi pojawiają się różne, dla wielu nieprzyjemne zapachy

– dodaje. Wskazuje też, że wyremontowana chlewnia oraz nowy obiekt, nie jest i nie będzie uciążliwy dla sąsiedztwa.

Na tym terenie hodowano świnie już ponad sto lat temu. Nic nie dzieje się tu wbrew prawu. Oba obiekty, ten wyremontowany i ten, który ma powstać po spalonej kilka lat temu chlewni, wyposażamy w nowoczesne rozwiązania. W procesie produkcyjnym stosujemy probiotyki, które w dużym stopniu niwelują nieprzyjemne zapachy. Robimy to z własnej nieprzymuszonej woli. Zaznaczam, że jest to dodatkowy koszt produkcji, który ponosimy po to by poprawić dobrostan zwierząt i ludzi

Reklama

– mówi Renata Beger.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bezstronni mieszkancy - niezalogowany 2018-07-26 12:53:31

    O co ten hałas. Byliśmy blisko przy chlewni jest upał na dworze, a smrodu nie ma. To co napisali w artykule musi być prawdą """ że stosują probiotyki,, w przeciwnym razie napewno byłyby wyczuwalne smrody.Znam się więc wiem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Andrzej - niezalogowany 2018-07-26 08:42:04

    Jakby w skupie dawali więcej to o tak NIE ZAPŁACILI BYŚCIE RWACZOM WIĘCEJ tacy jesteście.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec - niezalogowany 2018-07-25 21:37:57

    Na ludzi Pani Renata nie patrzy tylko z uśmiechem na twarzy stawia nowe chlewnie. Uśmiech jest spowodowany tym że uprzykrzy komuś życie, dlaczego nie stawia ich koło siebie tam ma dużo miejsca? Kiedyś ludziom to nie przeszkadzało bo pracowali w chlewniach i zarabiali na chleb w ten sposób. Już ta powstała chlewnia podejrzewam że nie spełnia norm gdyż odór jest straszny.....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości