Reklama

Gminy chcą strażnika, wspólnego

13/12/2017 15:00
Pomysł powołania strażnika międzygminnego forsuje wójt Zakrzewa, ale i włodarz Lipki jest „za”. – Zależy ile to będzie kosztować – mówi P. Kurdzieko

Super strażnik miałby zajmować się głównie pilnowaniem porządku i czystości w gminach. Jego oczkiem w głowie miałyby być śmieci. Tak zakładają wójtowie zrzeszeni w Związku Gmin Krajny w Złotowie.

Rozmawiamy o powołaniu strażnika międzygminnego, bo w jednej gminie nie miałby on pracy na cały etat. U nas mógłby on być jeden dzień w tygodniu

– uważa wójt Zakrzewa Henryk Dobrosielski. Jeszce kilka miesięcy temu zastanawiał się nad utworzeniem własnej straży gminnej, ale pomysł zarzucił. Wciąż jednak twierdzi, że jeśli ktoś nabrudzi we wsi czy wywiezie śmieci do lasu, to musi za to odpowiedzieć.

Reklama

Wiekszość uczestników sondy przeprowadzonej na portalu kilka dni temu jest przeciwna powołaniu strażnika miedzygminnego

Dziś  za sprzątanie trzeba zapłacić z pieniędzy podatników. Każdy, czy chce, czy nie chce, musi się do tego interesu dołożyć

– mówi włodarz Zakrzewa. Podobnie uważa wójt Lipki Przemysław Kurdzieko:

W ostatnim czasie mamy dużo sygnałów od mieszkańców, że ta czystość, szczególnie przy punktach zbiórki odpadów, pozostawia wiele do życzenia. Strażnik miałby więc zająć się głównie gospodarką śmieciową.

Reklama

Terenem jego działania miałyby być gminy Złotów, Lipka, Zakrzewo, Tarnówka, a może również Łobżenica. Wszystko zależy od władz poszczególnych samorządów, które miałyby płacić temu super strażnikowi.

Jesteśmy skorzy do rozmów, pytanie tylko, ile to będzie kosztować

– zastanawia się P. Kurdzieko. Jego zdaniem ów strażnik powinien skupić się na pracy z monitoringiem (Związek Gmin Krajny montował kamery przy Punktach Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych) i reagować na zarejestrowane nieprawidłowości.

Reklama

Przecież nie będzie czekać za krzakami, aż ktoś wyrzuci śmieci

– żartuje włodarz Lipki.

Powinien być za to na tyle mobilny, by mógł interweniować w terenie.

Wstępne założenia są takie, że strażnik międzygminny byłby zatrudniony przy Straży Miejskiej w Złotowie.

Jan Wojciechowski - sołtys Zakrzewa, Bogdan Rydzyński - sołtys Lipki, Andrzej Massel - sołtys Starej Wiśniewki

Jan Wojciechowski, sołtys Zakrzewa:

Moim zdaniem nie jest nam taka osoba potrzebna. Jest monitoring, w gminie są pracownicy, którzy odpowiadają za ład i prządek, więc nie ma sensu zatrudniać kogoś nowego. Pieniądze przeznaczone na ten cel można wydać na coś innego, potrzebniejszego.

Reklama

Bogdan Rydzyński, sołtys Lipki:

Za komuny wiosną chodziły po wsi trójki porządkowe (urzędnik z gminy, policjant i strażak), które kontrolowały posesje i nakazywały np. uprzątnięcie czegoś. Ale nie wiem, czy taki porządkowy policjant jest nam dzisiaj potrzebny. Chyba że do kontrolowania, czym ludzie w piecach palą. Często chodzę po Lipce wieczorami i nieraz nie da się przejść, tak ten dym dusi.

Andrzej Massel, sołtys Starej Wiśniewki:

Na razie nie widzę potrzeby zatrudniania strażnika. Od pilnowania gospodarki śmieciowej jest Związek Gmin Krajny. Oni mają monitoring i mogą kontrolować, kto i co podrzuca. Poza tym w gminach działają zakłady komunalne, w których także są ludzie odpowiedzialni za porządek.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    były szeryf texasu - niezalogowany 2017-12-13 17:03:30

    Chuck Norris przeszedł dziś na emeryture może da się namówić.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości