Reklama

Gotowanie w szczytnym celu

26/09/2015 06:05
Podczas drugiego, międzynarodowego konkursu kulinarnego na „Dzikich Polach” w Dźwiersznie Małym ścierały się dania m.in. z Polski, Grecji i Niemiec. Oprócz doznań smakowych impreza miała przede wszystkim wymiar charytatywny

Wielu uczestników pierwszej edycji tego wydarzenia, organizowanego przez Formację Dźwierszno i spółdzielnię socjalną „Świt Dobry”, ma jeszcze zapewne w pamięci zeszłoroczne popisy kulinarne Romów. Mięsa pieczone na kijach, chleb, który powstawał w popiołach czy cygański rosół robiły furorę, tym bardziej, że żadne z nich nie powstawało na gazowej kuchence czy płycie indukcyjnej. Źródłem smaku był umiejętnie stosowany żywy ogień buchający z ognisk. Chętni do podziwiania takich kulinarnych czarów nie zawiedli się także podczas kolejnego spotkania na „Dzikich Polach” u państwa Anny i Włodzimierza Paprockich.

Do drugiego Międzynarodowego Konkursu Gotowania w Warunkach Polowych o puchar starosty pilskiego i „Złotą Michę” ks. kanonika Kajetana Rybackiego stanęło tym razem sześć drużyn. Można było zasmakować m.in. w kuchni greckiej, niemieckiej i naszej lokalnej - krajeńskiej. W ruch poszły ruszty, beczki do wędzenia i żeliwne kotły. Dań próbowało jury w składzie: Klaudia Chamarczuk laureatka programy Hell’s Kitchen, Anna Kanurska uznana restauratorka, Roman Sobieszczyk i Andrzej Kujawa. Oceniana była włożona w gotowanie inwencja, smak oraz sposób podania. Najlepsza okazała się drużyna Gimnazjum Publicznego w Łobżenicy w składzie Jolanta Maliszewska, Anna Rugowska oraz Katarzyna Mudyna. Panie na ogniu przygotowały m.in. szaszłyki, pieczony pasztet i pieczone jabłka. Jako dodatki zaserwowały szereg różnego rodzaju sałatek. Za te kulinarne wyczyny oprócz zaszczytnych tytułów mistrzyń kulinarnej sztuki prowadzonej w warunkach polowych, wygrały też talon na pieczonego prosiaka, którego na wskazaną przez nie imprezę dostarczy Włodzimierz Paprocki. Drugie miejsce zajęła Irena Babka von Gostomsky reprezentująca Niemcy, która przygotowała golonkę po bawarsku. Trzecia była posiadająca greckie korzenie rodzinna drużyna, pod wodzą Artura Toksidisa, która ugotowała zupę rybną. Właśnie za zaangażowanie całej rodziny jurorka Anna Kanurska przyznała tej ekipie nagrodę specjalną – pobyt w piwnym spa.

Reklama

[[gal=11523]]

Poza konkurencją prezentowała się też spółdzielnia socjalna „Świt Dobry”, która wraz z Formacją Dźwierszno zadbała o to, aby na tej imprezie nikt nie był głodny. Wielkim uznaniem wśród odwiedzających cieszyły się przygotowane przez organizatorów mięsiwa, m.in. domowe kiełbasy z rusztu  czy domowe hamburgery. Między innymi ich zakup, licytacje przedmiotów oraz prowadzona podczas imprezy kwesta wsparły konto chorej na Zespół Rasmussena – 3 letniej Antoniny Ćwikły, pochodzącej z Nakła nad Notecią. Szansą na życie dziewczynki jest operacja w Niemczech (jej koszt - 75 tys. euro). Podczas imprezy udało się zebrać około 3500 złotych. - Zawsze gdy coś organizujemy, staramy się, by przyświecał temu szlachetny cel, by nie była to tylko kolejna, zwykła impreza z muzyką i przy ognisku. Zobowiązuje nas też patron tego wydarzenia, ks. kanonik Kajetan Rybacki, który w okolicy słynął z tego, że nigdy nie był obojętny na ludzki los. Był człowiekiem szlachetnym, niesamowicie otwartym i lubianym. Takie osoby i takie postawy trzeba przypominać, by nie zniknęły z pamięci. Ciągle też warto robić coś dobrego. Dziękujemy też tym, którzy zawsze nas wspierają – mówi Włodzimierz Paprocki z Formacji Dźwierszno.

Reklama

W niedzielę ten integracyjny festyn przybrał formę zawodów jeździeckich. Te rozegrano w Gródku Krajeńskim.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości