Reklama

Gradobicie w Kamieniu

25/05/2016 06:00
Gradowiny wielkości gołębich jaj zniszczyły w Kamieniu wszystko, co zielone. Obtłukły kwiaty, warzywa, drzewka owocowe i uprawy. Podziurawiły dachy, które wyglądają tak, jakby ktoś mierzył do nich z karabinu maszynowego

Sołtys Kamienia Bożena Ratajska czwartkowe gradobicie, które nawiedziło Kamień około godziny osiemnastej, podsumowuje jednym słowem: Koszmar. Dodaje też:

Płakać się chciało, jak człowiek patrzył na to, co się dzieje.

W ciągu około kwadransa gradowiny, jak słyszymy, wielkości gołębich jaj, sprawiły, że krajobraz Kamienia zmienił się nie do poznania.

Całe ulice, podwórka zaścielone były liśćmi. Z roślin ogrodowych i warzyw zostały same badyle, z drzewek ścięło kwiaty. Plonu w tym roku nie będziemy mieć

Reklama

– ubolewają mieszkańcy wsi, dodając, że ziemia po gradobiciu była tak ubita, że nie szło jej ruszyć grabkami.

Nie tylko zieleń ucierpiała. Dachy na wszelkiego rodzaju altankach rekreacyjnych i pomieszczeniach gospodarczych wykonane z tzw. pleksy również zostały zniszczone.

U mnie jest dach papowy, a wygląda tak, jakby dostał z karabinu maszynowego

– dodaje Zdzisław Domoń, mieszkaniec Kamienia.

Tak wyglądały rośliny tuż po gradobiciu (fot. Zdzisław Domoń)

Centymetry nieszczęścia

Klęska dotknęła głównie wieś, na jej rogatkach też można jednak dostrzec szkody.

Reklama

Zaczęło się przed Kamieniem, w okolicy wzniesienia, a skończyło jakieś 400–500 metrów za wioską

– obrazuje Bożena Ratajska.

W ciągu piętnastu minut spadło około pięciu, a w niektórych miejscach nawet dziesięciu centymetrów gradu. Gradowiny topniały jeszcze następnego dnia.

Święty Pankracy dał o sobie znać

Gradobicie nawiedziło Kamień 12 maja, a więc pierwszego dnia tzw. „zimnych ogrodników”, w imieniny św. Pankracego. 13 maja to święto św. Serwacego, a 14 maj – św. Bonifacego. Dzień później przypadają imieniny św. Zofii, czyli tzw. „zimna Zośka”.

Reklama

Przysłowiowi „zimni ogrodnicy” i „zimna Zośka” to zjawisko klimatyczne charakterystyczne dla naszej części Europy. Na czym polega? W połowie maja, po okresie utrzymywania się wyżu barycznego nad środkową i wschodnią Europą następuje zmiana cyrkulacji atmosferycznej i przy słabnącym wyżu zaczyna napływać zimne, polarne powietrze.

Według ludowej tradycji, dni od 12 do 15 uważane są za ostatnie w roku, w których występować mogą jeszcze przymrozki.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    fikimiki - niezalogowany 2016-05-25 08:26:52

    25 maj byl 25 lat po przyjeciu kalndarza gregorianskiego. mamy 25 maja.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    sully - niezalogowany 2016-05-25 08:26:21

    Archiwum X

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tom - niezalogowany 2016-05-25 08:04:09

    12 maj a mamy 25 maj..

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości