Reklama

Helikopter nad szpitalem

19/03/2012 09:45
Lądowisko sanitarne przy złotowskim szpitalu zostało dopuszczone do nocnych lądowań helikopterów ratowniczych. Na budowę obiektu i jego oświetlenie szpital wydał blisko 100 tys. złotych. Jednak nie wszystkie szpitale w okolicy mogą przyjmować helikoptery w nocy

Wyszli przed szereg

23 czerwca 2008 roku lądowisko przy złotowskim szpitalu zostało zarejestrowane z numerem 39 w gronie lotnisk cywilnych jako obiekt dopuszczony do lądowań i startów dziennych jako trzecie lądowisko sanitarne w Wielkopolsce. Wcześniej od Złotowa lądowiska miały szpitale w Lesznie i Kaliszu. W Złotowie siadać na nim mogą śmigłowce o masie startowej do 3700 kilogramów – Jako jedni z pierwszych mieliśmy szpitalny oddział ratunkowy i z zapowiedzi ministerialnych wynikało, że szpital musi wówczas dysponować lądowiskiem – sytuację sprzed kilku lat obrazuje zastępca dyrektora szpitala do spraw ekonomiczno-eksploatacyjnych, Jerzy Janiak. – Budując to lądowisko wyprzedziliśmy epokę – podkreśla pracownik szpitala. - Dzisiaj jest już więcej takich lądowisk, w naszym terenie np. w ubiegłym roku Piła zarejestrowała lądowisko. My mieliśmy pecha, bo był program budowy lądowisk za unijne pieniądze, tylko że my już to mieliśmy zrobione – zauważa J. Janiak. Dodajmy, że złotowskie lądowisko ma pole wzlotów o wymiarach 25x25 m i pole przyziemienia wielkości 10x10 metrów.
[[reklama]]
Lądowanie w nocy

Rocznie z przyszpitalnego lądowiska wykonywanych jest około 20 lądowań i startów, najczęściej helikopterów z Bydgoszczy. Do 2 stycznia tego roku helikoptery ratownicze transportujące pacjentów najciężej rannych i wymagających specjalistycznej opieki medycznej mogły w Złotowie lądować tylko w ciągu dnia. W ubiegłym roku za ponad 10 tys. złotych władze szpitala dostosowały obiekt do lądowań nocnych. - Do 2014 roku wszystkie lądowiska muszą spełnić ten wymóg – zaznacza dyrektor Janiak. Spełnienie warunków wymaganych do lądowań nocnych polegało w głównej mierze na oświetleniu miejsca startów i lądowań, miejsca przyziemienia i głównego kierunku podejścia śmigłowców. Ich naprowadzeniu służy 26 lamp używanych do oświetlania obiektów lotniczych. – Jedna taka lampa kosztuje około 300 złotych – mówi dyrektor ds. ekonomiczno-eksploatacyjnych. – Większość prac przy lądowisku wykonaliśmy przy pomocy elektryków, których mamy w szpitalu. Całe lądowisko kosztowało nas około 100 tys. złotych. Ponieważ my to wykonywaliśmy generalnie sami, to dziwię się, że kogoś lądowisko kosztuje 3 mln zł. Być może tam trzeba wyburzać jakieś budynki i stąd taka cena – spekuluje Jerzy Janiak. Do dzisiaj lądowisko nie było użytkowane po zapadnięciu zmroku. – Wiem, że na razie pogotowie lotnicze ćwiczy nocne loty. W ostatnich dniach kilka razy latali nad naszym szpitalem – twierdzi pracownik złotowskiej lecznicy. Za włączanie oświetlenia lądowiska odpowiedzialni są pracownicy szpitalnego oddziału ratunkowego.

Tysiąc złotych za lot

Na blisko 20 lądowań helikopterów ratowniczych w Złotowie w ciągu roku, niemal połowa dotyczy transportów sanitarnych. - Jeśli po wypadku pacjent w okresie do 2 godzin zostaje zabrany helikopterem, to dzieje się to w trybie alarmowym, nagłym – wyjaśnia J. Janiak. – Ale jeśli już został przyjęty na oddział i w wyniku diagnostyki okazuje się, że jednak musi być przewieziony helikopterem np. do Bydgoszczy, to wtedy trzeba zamówić transport i trzeba zapłacić. To nie jest dużo – do Bydgoszczy około 600 zł, do Poznania około 1000 złotych. To jest 50% wartości lotu, bo resztę dopłaca państwo – wylicza zastępca dyrektora. Dodatkowym kosztem dla szpitala jest transport pacjenta z lotniska, na którym wyląduje helikopter do szpitala. Nie wszystkie lecznice bowiem mają lądowiska, a te istniejące nie zawsze usytuowane są w pobliżu szpitali. – I to jest granda – mówi wprost Jerzy Janiak. – Transport pacjenta z lądowiska do szpitala nie może trwać dłużej niż 5 minut.

Problemem jest także przystosowanie istniejących już lądowisk do lądowań nocnych. - W Poznaniu na pewno tego nie mają. W Bydgoszczy z kolei nie wiem czy mają przystosowane lądowiska do pracy w nocy – mówi z-ca dyrektora złotowskiego szpitala. Problem ten powinien zniknąć do 2014 roku, do kiedy to wszystkie szpitale posiadające oddziały ratunkowe muszą spełnić wymagania odnośnie lądowisk sanitarnych. Szpital Powiatowy im. Alfreda Sokołowskiego w Złotowie obowiązek ten wypełnił.

Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości