Komisja heraldyczna nie przyjęła projektu flagi. Zakwestionowała także wizerunek herbu gminy Łobżenica
Opinia negatywna
Gmina jeszcze przez jakiś czas nie będzie miała swojej flagi. I nie dlatego, że wysłany do komisji heraldycznej w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych projekt nie spodobał się, ale dlatego, że nie jest on zgodny z ustawą o odznakach i mundurach. Komisja 23 marca zaopiniowała go negatywnie.
Przypomnijmy, że projekt flagi przesłany przez burmistrza składał się z dwóch stref poziomych o równej szerokości, górnej białej i dolnej zielonej. W pasie górnym został umieszczony pośrodku herb miasta. Główną przyczyną odrzucenia okazał się wizerunek herbu. Komisja nie otrzymała uzasadnienia historyczno-heraldycznego dla tego symbolu, o co wnioskowała 7 listopada 2011 roku. Niewystarczające okazały też materiały przesłane do komisji 18 listopada wraz z dołączonym materiałem opisowym i ilustracyjnym. Nie tłumaczyły one podstawowych faktów: genezy herbu, jego dziejów, a przede wszystkim jego wizerunku. Paweł Dudziński, przewodniczący komisji heraldycznej. - Bardziej dokładne poznanie dziejów herbu Łobżenicy jest niezbędne, ponieważ w dotychczasowej tradycji herb ten był różnie przedstawiany. Niezmienne pozostawało godło z wyobrażeniem dzika, natomiast pozycja dzika była już zmiennie rysowana. Najczęściej był przedstawiany w pozycji kroczącej z uniesioną prawą racicą, ale mamy też dzika stojącego. W projekcie flagi dzik jest przedstawiony w pozycji skaczącej. Komisja chciała poznać przyczynę tej zmiany.
Powrót dzika kroczącego?
Kiedy do niej doszło i czy jest ona historycznie uzasadniona? Jan Dubiela, który od lat pasjonuje się lokalną historią przypuszcza, że do zmiany mogło dojść w latach 60-tych, podczas obchodów 600-lecia miasta, kiedy to przy Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Łobżenicy pojawił się herb dzika skaczącego. (Do dziś Jan Dubiela jest w posiadaniu dokumentów z obchodów 600 -lecia opatrzonych właśnie takim herbem). Natomiast jedne ze starszych wizerunków herbu, które można znaleźć między innymi w "Krótkim zarysie historii Miasta Łobżenicy autorstwa Józefa Reinholza, pierwszego burmistrza Łobżenicy w niepodległej Polsce, wskazywałyby na to, że historycznie uzasadniony jest najpewniej wizerunek dzika kroczącego z uniesioną prawą racicą. Taki dzik miał się znajdować na pieczęci, którą w owym czasie posługiwało się miasto. W swojej publikacji J. Reinholz wspomina także o srebrnej pieczęci, którą znalazł w łobżenickim Magistracie w 1923 roku, z wyrytym dzikiem skaczącym po zielonej trawie na białym tle. Pieczęć okalał napis "Sigillum Proconsulare Civitatis Lobzeniensis 1617" (Pieczęć prokonsula miasta Łobżenicy 1617".) Dzik z uniesioną prawą racicą widnieje także na zachowanych ulotkach reklamowych z 1910 roku. Ulotki te ukazywały się w miastach na terenie Prus, a także w niemieckiej monografii powiatu wyrzyskiego.
Tadeusz Perliński, wiceburmistrz Łobżenicy: Przyjęliśmy uwagi komisji heraldycznej. Jesteśmy na etapie kompletowania uzasadnienia historycznego i niebawem całość prześlemy do Ministerstwa - powiedział. Jeśli komisja heraldyczna uzna uzasadnienie za wystarczające, to prawdopodobnie flaga Łobżenicy będzie opatrzona dzikiem kroczącym z dolnym pasem zielonym o szerokości 1/3 krótszego boku płata i górnym pasem białym, na którym będzie znajdował się dzik. Jeśli uzna także, że postać dzika kroczącego ma mocniejsze uzasadnienie historyczne, a wszystko na to wskazuje, trzeba będzie zastanowić się także nad zmianą istniejących herbów, choćby tego, który zdobi salę konferencyjną w Urzędzie Miejskim w Łobżenicy.
A. Głyżewska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze