Reklama

Heroiczna walka Izy

08/01/2012 00:00
Najpierw chłoniak, potem białaczka. Pochodząca ze Złotowa Izabela Bielicka, po trzech latach walki z chorobami, zmarła 28 grudnia w poznańskim szpitalu. Zmarłą opłakują również jej złotowscy przyjaciele, których poprosiliśmy o wspomnienie Pani Izy

Pierwsza wojna Izy
Problemy zdrowotne Izabeli Bielickiej rozpoczęły się w 2008 roku. To wówczas ta pochodząca ze Złotowa dentystka wyczuła na swym podudziu guz. Zmiana ta wciąż się powiększała, więc kobieta udała się do lekarza. Diagnoza brzmiała jak wyrok – chłoniak to choroba śmiertelna w ponad 50% przypadków. Pani Iza chorobę potraktowała jak wyzwanie. I wygrała. Po wyczerpującej chemioterapii zmiany chorobowe zniknęły. – We wrześniu 2009 roku Iza dostała wyniki, które nie wykazały w organizmie komórek nowotworowych – tę radosną chwilę wspomina Iwona Siwicka. - To była ogromna radość. Razem już kupowałyśmy na targach sprzęt stomatologiczny, bo ona chciała jak najszybciej wracać do pracy. Niestety, radość ze zwycięstwa nad chorobą nie trwała długo: - Jeszcze w tym samym miesiącu Iza poczuła się źle. Okazało się, że rozwinęła się u niej białaczka spowodowana leczeniem chłoniaka…
[[reklama]]
Druga wojna Izy
Zdiagnozowanie u jednej osoby dwóch śmiertelnych chorób w tak krótkim czasie wydawałoby się ciężarem nie do udźwignięcia. Izabela Bielicka jednak wierzyła, że i tym razem wygra ze śmiercią. – Iza powiedziała, że idzie na drugą wojnę, że idzie śladami Nergala – łamiącym się głosem mówi Iwona Siwecka. Pozytywne nastawienie chorej pamięta także Walentyna Wegner, której córka chodziła z panią Izą do złotowskiego ogólniaka: - Iza nie chciała wtedy myśleć o rzeczach złych, myślała tylko o dobrych.

W poszukiwaniu dawcy
Podobnie jak wspomniany Nergal, Izabela Bielicka nawiązała współpracę z fundacją DKMS, zajmującą się rejestracją dawców szpiku kostnego. Bo tylko przeszczep szpiku od bliźniaka genetycznego mógł być ratunkiem dla chorej. – Potencjalny dawca znalazł się w marcu 2011 roku, ale potem okazało się, że będzie on niedostępny do roku 2013 – daty te utkwiły w pamięci Iwony Siweckiej. - Wszyscy myśleli, że będzie to ten dawca, a gdy okazało się, że nie może, to nas załamało. Poszukiwania trwały nadal. 19 czerwca 2011 roku w salonie samochodowym Ryszarda Werry fundacja DKMS wraz z przyjaciółmi Izy Bielickiej zorganizowała Dzień Dawcy Szpiku Kostnego dla Izy i innych. W ciągu kilku godzin zarejestrowały się 362 osoby. Z inicjatywy Ilony Belki 20 czerwca krew oddało też 141 kadetów Szkoły Policji z Piły. Już wówczas przyjaciele Izy wiedzieli, że bliźniak genetyczny chorej jest gotowy przekazać jej dar życia.

Ulotne szczęście
Przeszczep szpiku kostnego dla Izabeli Bielickiej odbył się na początku lipca ubiegłego roku. Cały czas przy łóżku chorej czuwali jej przyjaciele. – Codziennie ktoś przy niej był. Przyjeżdżało wiele osób ze Złotowa i czuwało przy jej łóżku – Walentyna Wegner była jedną z tych osób. Wszystkich ucieszyła wiadomość, że przeszczep się powiódł. Dawcą okazała się młoda Niemka. Pani Iza, która czuła się oraz lepiej, z nadzieją patrzyła w przyszłość: - Przed wyjściem do domu przebywam już na sali otwartej z innymi chorymi i mogę spacerować. Cieszę się życiem i wracam do normalności. Tryskam energią. Koszmar mam już za sobą. Dzięki takim akcjom, jak złotowska mamy więcej dawców szpiku. Wciąż jestem w szoku. Chce mi się płakać z radości. To jest pozytywne przeżycie. Każdego dnia dzieje się coś dobrego. Walka z chorobą przynosi efekty. Wszystkim bardzo dziękuję i pozdrawiam. Bardzo to wszystko przeżywam, tyle łez już wylałam, ale teraz to są już łzy radości, że wszystko się powiodło – tak po udanym zabiegu mówiła szczęśliwa rekonwalescentka, która na początku października opuściła szpital. Tak długo oczekiwane szczęście nie trwało jednak długo. – Okazało się, że Iza ma toksoplazmozę – mówi Iwona Siwicka. 12 października Izabela Bielicka zasłabła i ponownie trafiła do szpitala, a kilka dni później zapadła w śpiączkę.

100 krytycznych dni
- Podobno 100 dni po przeszczepie jest takim czasem krytycznym – Iwona Siwicka przytacza słowa lekarzy opiekujących się jej przyjaciółką. – I dokładnie w 100 dniu Iza zapadła w śpiączkę. Izabela Bielicka zmarła 28 grudnia 2011 roku. – Była osobą ciepłą, oddaną ludziom, nigdy nikomu nie odmówiła pomocy – tak zmarłą wspomina Walentyna Wegner. I taką zapamiętają ją Złotowianie.

Pogrzeb Izabeli Bielickiej odbędzie się w środę 4 stycznia w Poznaniu. Pochówek skremowanych zwłok Izy będzie świecki.

Ł.O.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości