Za śliczną buzią i niebieskimi oczami kryje się sportowy duch walki i silne uderzenie. W ringu szesnastolatka z Bartoszkowa pozostaje niepokonana. W ubiegłym tygodniu została Młodzieżową Mistrzynią Polski i czeka na powołanie do kadry Polski
Historycznym sukcesem zakończył się występ Katarzyny Klemczak, pięściarski reprezentującej barwy Sparty Złotów, na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży w Wieliczce, która odbywała się 21-24 lipca. Po siedmiu latach od reaktywacji boksu w Złotowie przez Tomasza Tetzlaffa przyszedł ogromny sukces. Kadetka Sparty Złotów zdobyła złoty medal w kategorii wagowej do 80 kg i jest pierwszą Mistrzynią Polski w historii złotowskiego boksu. Takiego sukcesu młodzieżowi pięściarze, wywodzący się ze Złotowa, jeszcze nie mieli. W ringu Kasia nie dała przeciwniczkom najmniejszych szans. Pierwszą zwycięską walkę w drodze po złoto zawodniczka Sparty stoczyła z Majką Skowron, reprezentującą barwy Polonii Leszno. Starcie trwało dziesięć sekund. O złoto Kasia walczyła ze starszą o rok zawodniczką Skorpiona Szczecin Sandrą Hyla. – Denerwowałam się przed walką finałową, ale trener cały czas mnie motywował – mówi Kasia Klemczak. – To był pierwszy poważny występ Kasi na Olimpiadzie z pełną oprawą, z hymnem Polski, flagą wciągniętą na maszt. Ta oprawa buduje atmosferę wokół walki, więc nie ma się co dziwić podenerwowaniu zawodniczki – opowiada Tomasz Tetzlaff. – A mimo to Kasia wykonała mój plan w 110 procentach – chwali szesnastolatkę trener. - Polały się łzy radości.
Nie taniec a boks
W dobie, gdy młode dziewczyny chcą być tancerkami, a zaraz potem aktorkami, sztuki walki, a szczególnie boks, wydaje się mało pociągający. Ale nie dla Kasi. Rok temu, z nadzieją nauki samoobrony, przyjechała na pierwszy trening do Złotowa. – Boksem zawsze się interesowałam, oglądałam walki, śledziłam informacje o pięściarzach w Internecie, a gdy nadarzyła się okazja, postanowiłam razem z koleżankami zacząć treningi. – Kasia od początku dobrze się zapowiadała, wysoka, z dobrą koordynacją ruchową, a do tego sumienna i z odpowiedzialnością podchodząca do treningów – podopieczną chwali Tomasz Tetzlaff, nie kryjąc zadowolenia z dużego sukcesu dziewczyny. Na początku treningi były dla Kasi odskocznią od szkolnego życia. Zaczęło dziać się coś nowego, coś, co dostarczało adrenaliny i przysparzało nowych doświadczeń. Z czasem koleżanki porzuciły rękawice i przerwały treningi. Kasia została sama. Dzisiaj jest jedną z dwóch kobiet w Sparcie, która trenuje boks, ale jedyną z tak dużym sukcesem na koncie.
Sparing zapowiedzią sukcesu
Kasia trenuje dopiero dziesięć miesięcy. Pierwszy sparing nastolatka stoczyła po półrocznym treningu. W ringu stanęła z ubiegłoroczną mistrzynią Polski kadetek Pauliną Januszewską. Ten sparing zakończył się remisem, ale, jak dzisiaj opowiada T. Tetzlaff, już wtedy widoczna była lekka przewaga niedoświadczonej zawodniczki Sparty, a to rokowało na przyszłość, w której Kasia dała się poznać nie tylko jako pracowita zawodniczka, ale i odporna psychicznie młoda kobieta. – Adrenalina i jakiś strach przed walką zawsze są, ale gdy wychodzę na ring emocje opadają, myślę tylko o walce – wyznaje nasza złota medalistka, która zapewnia, że nie boi się kontuzji i powtarza za trenerem, że ból jest tymczasowy, duma jest większa. Kolejną walkę Kasia stoczyła w Pile, z rówieśniczką. To była jej pierwsza „czasówka”. Druga runda i podwójne liczenie przeciwniczki. – Potem był ciężki trening – przyznaje trener Tetzlaff, menadżer, kierowca, kierownik sekcji, psycholog i masażysta bokserskiej sekcji w jednej osobie.
Tylko złoto
Forma zwyżkowała. Na eliminacje na Ogólnopolską Olimpiadę Młodzieży, która odbyła się w Grudziądzu, Kasia pojechała z małą nadzieją na udział w tej poważnej sportowej imprezie amatorów boksowania. Stoczyła tam jedną zwycięską walkę. Do drugiej nie doszło w ogóle, zawodniczka poddała się walkowerem. Drzwi drogi po złoto stały otworem. – Już na eliminacjach Kasia zrobiła duże wrażenie na obecnych tam trenerach i zawodniczkach. Po tym występie do Wieliczki jechaliśmy z jednym celem: zdobyć złoty medal, tym bardziej, że brąz Kasia miała już zagwarantowany- dodaje trener Tetzalff.
Zgrupowanie i finał
Start na olimpiadzie poprzedziło dziewięciodniowe zgrupowanie w Zakopanem, gdzie Kasia i pozostali zawodnicy Sparty pracowali nad szybkością i wytrzymałością. Ciężki trening opłacił się i spełniło się stare porzekadło pięściarzy mówiące o tym, że „im więcej potu na treningu, tym mniej krwi w ringu”. Kasia zdobyła złoto w kilkadziesiąt sekund. – Teraz czekamy na powołanie do kadry Polski – zdradza T. Tetzlaff, mając nadzieję na występ zawodniczki na mistrzostwach Europy, które odbywają się tym razem w Polsce w Cetniewie.
A. Głyżewska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze