Reklama

Historyczne złoto Kasi

05/08/2012 00:00
Za śliczną buzią i niebieskimi oczami kryje się sportowy duch walki i silne uderzenie. W ringu szesnastolatka z Bartoszkowa pozostaje niepokonana. W ubiegłym tygodniu została Młodzieżową Mistrzynią Polski i czeka na powołanie do kadry Polski

Historycznym sukcesem zakończył się występ Katarzyny Klemczak, pięściarski reprezentującej barwy Sparty Złotów, na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży w Wieliczce, która odbywała się 21-24 lipca. Po siedmiu latach od reaktywacji boksu w Złotowie przez Tomasza Tetzlaffa przyszedł ogromny sukces. Kadetka Sparty Złotów zdobyła złoty medal w kategorii wagowej do 80 kg i jest pierwszą Mistrzynią Polski w historii złotowskiego boksu. Takiego sukcesu młodzieżowi pięściarze, wywodzący się ze Złotowa, jeszcze nie mieli. W ringu Kasia nie dała przeciwniczkom najmniejszych szans. Pierwszą zwycięską walkę w drodze po złoto zawodniczka Sparty stoczyła z Majką Skowron, reprezentującą barwy Polonii Leszno. Starcie trwało dziesięć sekund. O złoto Kasia walczyła ze starszą o rok zawodniczką Skorpiona Szczecin Sandrą Hyla. – Denerwowałam się przed walką finałową, ale trener cały czas mnie motywował – mówi Kasia Klemczak. – To był pierwszy poważny występ Kasi na Olimpiadzie z pełną oprawą, z hymnem Polski, flagą wciągniętą na maszt. Ta oprawa buduje atmosferę wokół walki, więc nie ma się co dziwić podenerwowaniu zawodniczki – opowiada Tomasz Tetzlaff. – A mimo to Kasia wykonała mój plan w 110 procentach – chwali szesnastolatkę trener. - Polały się łzy radości.

Nie taniec a boks

W dobie, gdy młode dziewczyny chcą być tancerkami, a zaraz potem aktorkami, sztuki walki, a szczególnie boks, wydaje się mało pociągający. Ale nie dla Kasi. Rok temu, z nadzieją nauki samoobrony, przyjechała na pierwszy trening do Złotowa. – Boksem zawsze się interesowałam, oglądałam walki, śledziłam informacje o pięściarzach w Internecie, a gdy nadarzyła się okazja, postanowiłam razem z koleżankami zacząć treningi. – Kasia od początku dobrze się zapowiadała, wysoka, z dobrą koordynacją ruchową, a do tego sumienna i z odpowiedzialnością podchodząca do treningów – podopieczną chwali Tomasz Tetzlaff, nie kryjąc zadowolenia z dużego sukcesu dziewczyny. Na początku treningi były dla Kasi odskocznią od szkolnego życia. Zaczęło dziać się coś nowego, coś, co dostarczało adrenaliny i przysparzało nowych doświadczeń. Z czasem koleżanki porzuciły rękawice i przerwały treningi. Kasia została sama. Dzisiaj jest jedną z dwóch kobiet w Sparcie, która trenuje boks, ale jedyną z tak dużym sukcesem na koncie.

Sparing zapowiedzią sukcesu

Kasia trenuje dopiero dziesięć miesięcy. Pierwszy sparing nastolatka stoczyła po półrocznym treningu. W ringu stanęła z ubiegłoroczną mistrzynią Polski kadetek Pauliną Januszewską. Ten sparing zakończył się remisem, ale, jak dzisiaj opowiada T. Tetzlaff, już wtedy widoczna była lekka przewaga niedoświadczonej zawodniczki Sparty, a to rokowało na przyszłość, w której Kasia dała się poznać nie tylko jako pracowita zawodniczka, ale i odporna psychicznie młoda kobieta. – Adrenalina i jakiś strach przed walką zawsze są, ale gdy wychodzę na ring emocje opadają, myślę tylko o walce – wyznaje nasza złota medalistka, która zapewnia, że nie boi się kontuzji i powtarza za trenerem, że ból jest tymczasowy, duma jest większa. Kolejną walkę Kasia stoczyła w Pile, z rówieśniczką. To była jej pierwsza „czasówka”. Druga runda i podwójne liczenie przeciwniczki. – Potem był ciężki trening – przyznaje trener Tetzlaff, menadżer, kierowca, kierownik sekcji, psycholog i masażysta bokserskiej sekcji w jednej osobie.

Tylko złoto

Forma zwyżkowała. Na eliminacje na Ogólnopolską Olimpiadę Młodzieży, która odbyła się w Grudziądzu, Kasia pojechała z małą nadzieją na udział w tej poważnej sportowej imprezie amatorów boksowania. Stoczyła tam jedną zwycięską walkę. Do drugiej nie doszło w ogóle, zawodniczka poddała się walkowerem. Drzwi drogi po złoto stały otworem. – Już na eliminacjach Kasia zrobiła duże wrażenie na obecnych tam trenerach i zawodniczkach. Po tym występie do Wieliczki jechaliśmy z jednym celem: zdobyć złoty medal, tym bardziej, że brąz Kasia miała już zagwarantowany- dodaje trener Tetzalff.

Zgrupowanie i finał


Start na olimpiadzie poprzedziło dziewięciodniowe zgrupowanie w Zakopanem, gdzie Kasia i pozostali zawodnicy Sparty pracowali nad szybkością i wytrzymałością. Ciężki trening opłacił się i spełniło się stare porzekadło pięściarzy mówiące o tym, że „im więcej potu na treningu, tym mniej krwi w ringu”. Kasia zdobyła złoto w kilkadziesiąt sekund. – Teraz czekamy na powołanie do kadry Polski – zdradza T. Tetzlaff, mając nadzieję na występ zawodniczki na mistrzostwach Europy, które odbywają się tym razem w Polsce w Cetniewie.

A. Głyżewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości