Reklama

I co z tym autobusem?

25/10/2019 18:00

Pytali mieszkańcy, więc pytał i radny. Burmistrz wysłał pisma do starosty i marszałka.

„Urząd Gminy Okonek z uwagi na wielokrotne uwagi mieszkańców zwraca się z prośbą o przywrócenie kursu przewozu autobusowego o charakterze użyteczności publicznej na trasie Okonek – Szczecinek oraz na trasie Szczecinek – Okonek. Wielu mieszkańców naszej gminy pracuje bądź uczy się w Szczecinku, z uwagi na brak możliwości zatrudnienia na miejscu oraz brak szkoły średniej w naszym mieście. Z uwagi na powyższe przywrócenie kursów transportu publicznego wydaje się zasadne” – takie pismo 7 października rozesłał burmistrz Okonka Andrzej Jasiłek. Jedno trafiło do starosty złotowskiego, drugie do marszałka województwa wielkopolskiego.

Burmistrza nagabywała o to jedna osoba. Kilkoro mieszkańców gminy o przywrócenie autobusów na wsiach pytało radnego Rady Miejskiej w Okonku Sławomira Bobrzyńskiego.

Reklama

– W telewizji słyszeli, że rządząca partia obiecała przywrócenie autobusów. Nie wiem, czy ludzie w to wierzą – mówi mieszkaniec Borucina.

– Ja osobiście w to nie wierzę.

Ma być miliard

Tak zarządził prezes Jarosław Kaczyński. I koniec. Bo czy to prawe i sprawiedliwe, że kilkanaście lat temu PKS w Polsce robił miliard kilometrów rocznie, a dziś pół miliarda? Że Polacy utknęli w domach, bo do ich wioski, osady, sioła nie dojeżdża autosan? Białe plamy mają zniknąć! Zlikwidujemy wykluczenie komunikacyjne! Zmierzymy się z problemem cywilizacyjnym! – grzmieli politycy partii rządzącej.
Co sądzą o tym mieszkańcy wsi, do których nie dociera komunikacja publiczna? W kwietniu tego roku zapytaliśmy o to m.in. mieszkańców Lubniczki. Siedemnaście numerów, sześćdziesięciu jeden mieszkańców i kocie łby, spinające dwie strony wsi. Pieje kogut, gdy sołtys Grażyna Kubik przytrzymuje poły kurtki narzuconej na strój krakowianki. Właśnie wystąpiła w nim przed przedszkolakami.

Reklama

– Jedyna nasza komunikacja to busy szkolne, nie przystosowane do przewozu dorosłych – mówi, ściskając końce okrycia. Chodzi o pojazdy prywatnego przedsiębiorcy, dzięki któremu dojechać można do pobliskiego Lotynia. Tam mieszkańca Lubniczki czeka przesiadka na transport do Okonka, gdzie z kolei wsiąść może do autobusu lub busa do Złotowa. 40 km, dwie zmiany przewoźnika.

– Kiedyś było lepiej, bo był autobus o 9:20, a teraz tylko o 7:00 i 13:00, żeby dzieci mogły dojechać do szkoły i wrócić – twierdzi pani Grażyna, stojąc na drodze pamiętającej, jak to dawniej z pekaesem bywało. Sama nie wie, czy pomysł PiSu jest dobry, czy zły. W końcu ludzie nauczyli się już radzić sobie bez publicznej komunikacji. Do kamery pani G. Kubik wstydziła się powiedzieć, że prawa jazdy nie ma, za to po najbliższej okolicy porusza się skuterem. W końcu sołtys mobilny być musi, prawda?

Reklama

A pieniądze skąd?

Minęło pół roku, a o posłaniu autobusów do Lubniczki, Glinek Suchych czy Borucina nie ma mowy. Podczas ostatniej sesji RM w Okonku A. Jasiłek mówił, że gmina nie ma na to pieniędzy. Sławomir Bobrzyński pytał: jak to? – Myślałem, że to będzie finansowane przez rząd, ale jak to ma robić starostwo czy gmina, to nie ma szans.

Jego zdaniem mieszkańcy wsi, w których „kończy się droga”, nauczyli się radzić sobie bez komunikacji publicznej. Mają samochody, skutery i rowery, czasem wynajmują do podwózki kogoś z sąsiadów.

Reklama

– Kiedyś było sześć autobusów w jedną i drugą stronę, a dziś jeździ tylko autobus szkolny – mówiła nam Renata Stawicka z Węgorzewa. Co prawda dorośli mogą pojechać do miasta z dziećmi, ale tylko w dni nauki. Weekendy, święta, wakacje to dni, w których mieszkańcy mogą przytaknąć prezesowi – tak, jesteśmy białą plamą.

W gminie Okonek takich miejsc jest wiele. Czy zostaną one zlikwidowane? Burmistrz Jasiłek odpowiada, że nie chce gdybać, nie wie, kto wygra wybory parlamentarne. Dziś wiemy, że wygrał je PiS. Czy spełni obietnicę i przywróci komunikację publiczną do miasteczek, wsi i siół?

Reklama

W oczekiwaniu na to polecamy Państwu książkę „Nie zdążę” Olgi Gitkiewicz, opisującą problem wykluczenia komunikacyjnego. Premiera 25 października.

Łukasz Opłatek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    GośćwDom - niezalogowany 2019-10-25 19:27:30

    Brać burmistrza za frak niech załatwia od tego jest.Stękać każdy potrafi,to jego obowiązek a nie pierdzieć w stołek.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-10-25 19:41:14

    Wiadomo to już,że Burmistrz Okonka z SLD,kładzie kłody dla mieszkańców gminy Okonek.Rząd Polski dał pieniądze a burmistrz z Okonka,jest przeciw.Ten CEZAR,który był tajnym współpracownikiem SB,dziś,bierze na rękę 10 tysięcy złotych miesięczni i śmieje się w oczy frajerom.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-10-25 19:46:29

    Wiadomo to już,że Burmistrz Okonka z SLD,kładzie kłody dla mieszkańców gminy Okonek.Rząd Polski dał pieniądze a burmistrz z Okonka,jest przeciw.Ten CEZAR,który był tajnym współpracownikiem SB,dziś,bierze na rękę 10 tysięcy złotych miesięczni i śmieje się w oczy frajerom.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama