Reklama

Ile mają kosztować śmieci?

16/12/2019 07:00

Burmistrz z radnymi debatowali nad tym, jaką przyjąć strategię jeżeli chodzi o gospodarkę odpadami w gminie Krajenka. Stwierdzono, że zaproponowane przed tygodniem stawki są zbyt wysokie.

– Ukazanie się informacji, że Związek podwyższa ceny wywozu nieczystości z 15 do 34 zł wywołało ogromne poruszenie. Musimy jeszcze raz się nad tym zastanowić z tego względu, że kwota 34 zł nie jest akceptowana społecznie – podczas piątkowego zgromadzenia Związku Międzygminnego Pilski Region Gospodarki Odpadami Komunalnymi mówił Stefan Kitela, burmistrz Krajenki i obecny przewodniczący Związku. Prawie godzinne nagranie z burzliwych momentami obrad można zobaczyć na stronie internetowej ZM PRGOK.

Dlaczego PRGOK?

Debata na ten temat odbyła się również w miniony poniedziałek w Urzędzie Gminy i Miasta w Krajence. Wzięli w niej udział radni rady miejskiej. Spotkanie prowadził burmistrz. Na wstępie wskazał, że przewodniczenie w Związku jest rotacyjne. To oznacza, że przewodniczącymi po kolei są reprezentujący dane gminy samorządowcy. Następnie nawiązał do wydarzeń sprzed kilku lat, które sprawiły, że gmina Krajenka zdecydowała się przyłączyć do ZM PRGOK. Stefan Kitela wyliczał, że o takiej decyzji ówczesnej rady zaważył fakt istnienia Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych w Kłodzie, częstotliwość wywozów, cena oraz przekonanie, że duży, silny Związek, skupiający kilkanaście gmin i około 170 tys. mieszkańców, będzie mniej podatny na zmieniający się rynek gospodarki odpadami. Ten miał być wówczas opłacalny, gdyż odpady były chętnie skupywane jako towar, np. w formie paliwa do cementowni.

Reklama

– Później zmieniło się to radykalnie. Obecnie należy płacić za to, aby te odpady ktoś dalej odebrał – wskazywał S. Kitela. Mówił też, że w tym samym czasie Związek Gmin Krajny dopiero przygotowywał się do budowy RIPOK–u w Stawnicy. Burmistrz przypomniał ponadto, że gmina Krajenka, uchwałą rady miejskiej, przekazała w formie darowizny część gruntu pod jego budowę, który posiadała wraz z samorządami Złotowa, gminy Złotów i Tarnówki.

– W tych dwudziestu hektarach gmina Krajenka ma swoje udziały proporcjonalnie do ilości mieszkańców – mówił S. Kitela.
Następnie analizowane były odległości dowozu odpadów do RIPOK–u w Kłodzie i w Stawnicy. Z Krajenki na pierwsze ze składowisk jest około 39 kilometrów, na drugie, za Złotowem, około piętnastu.

Reklama

Skąd ta cena?

– Nie chodzi o to, żeby zrzucać na kogoś odpowiedzialność, jednak to, co dzieje się w gospodarce śmieciowej, ma znaczenie. W 2015 roku opłata składowiskowa, zwana też marszałkowską, w formie podatku, który był kierowany dalej, wynosiła 120 zł za tonę. Natomiast od 1 stycznia będzie to 270 zł za tonę. Taki wzrost musi mieć wpływ na cenę odbioru odpadów. Do tego mówimy też o podwyżce wynagrodzeń pracowników oraz szeregu innych czynników. To sprawia, że przy takich podwyżkach najprawdopodobniej ceny nie będą już na poziomie 10 czy 15 zł od osoby. One będą windowane do ponad 20 zł – wyjaśniał burmistrz. Przedstawiał też, jak wyglądał proces kalkulacji w zarządzie PRGOK, który miał być poprzedzony dokładną analizą.

– Otrzymaliśmy wyliczenia na takie kwoty przy rozstrzygniętym przetargu. To może być powód tego zwyżkowania cen. Jednak z tego wszystkiego wynika, że cena kalkulacyjna, by ten system się zamykał, by się samofinansował, została określona na 32 – 34 zł. On w 2020 roku zamyka się na zero. Gdyby było mniej, mogłoby się okazać, że z czasem mogłoby tych pieniędzy zabraknąć. Zostało to przyjęte przez zgromadzenie w dobrej wierze. Czy liczyliśmy się z tym, że to w taki sposób poruszy społeczność lokalną? Oczywiście, że tak, choć nie sądziliśmy, że będzie to taka skala – dodał S. Kitela. Wskazał, że podczas pierwszego głosowania dotyczącego cen panowała niska frekwencja członków zgromadzenia, co mogło sugerować, że chcieli uniknąć podejmowania trudnej decyzji.

Reklama

– Mamy obecnie taką sytuację, że jesteśmy w dużym Związku. Śmieci, czasem z problemami, ale są wywożone, jednak zaproponowana stawka jest bardzo wysoka. Trzeba się nad tym pochylić – mówił S. Kitela. Dodał, że podział kosztów obsługiwania gospodarki odpadami wygląda tak, że 92% pieniędzy trafia do operatora zajmującego się utylizacją, 8% to koszt obsługi administracyjnej Związku. Największe obciążenia generują koszty dowozu – transportu odpadów.

Decyzje?

Przedstawiane były różne warianty wyjścia z sytuacji. Model „niższa cena, ale rzadszy wywóz” nie spodobał się krajeńskim radnym. Rozmawiano też o podziale pilskiego związku na sektory, obsługiwane przez firmy podwykonawcze. Podjęto też temat samodzielnego zajęcia się odpadami albo przejścia do Związku Gmin Krajny w Złotowie. Burmistrz wskazywał, że wyjście z PRGOK jest możliwe, jednak należy to zrobić z półrocznym wyprzedzeniem, przed końcem roku rozliczeniowego. Dyskutowano też o rozliczeniu PSZOK–u. Stefan Kitela podkreślał, że obiekt powstał na terenie gminnym, ponadto był budowany z wykorzystaniem dofinansowania z Funduszu Ochrony Środowiska, a pozostałą cześć wkładu Związku można potraktować jako wkład finansowy mieszkańców gminy z ich opłat. Gdyby gmina go przejęła, nadal byłaby tam utrzymywana tego typu działalność.

Reklama

Ze strony burmistrza padło też pytanie do radnych, jaka, ich zdaniem, stawka byłaby akceptowalna przez mieszkańców miasta i gminy Krajenka. Wskazano poziom maksymalnie 25 zł. Nie było akceptu dla kwot powyżej 30 zł od osoby. W finale dyskusji stwierdzono, że to spotkanie dopiero otwiera cykl debat i decyzji w tej sprawie, bo należy zadbać nie tylko o niskie ceny, ale też zachowanie wymaganych przez ustawodawcę parametrów oraz stały i dobrej jakości wywóz odpadów. Stwierdzono ponadto, że podjęcie dobrej decyzji musi być poprzedzone dokładną analizą zysków i strat. Pojawiły się głosy, że łatwiej będzie decydować, gdy znane będą już finalne stawki w PRGOK oraz w ZGK. Wtedy tego typu spotkanie ma być powtórzone.

Sz. Chwaliszewski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Maniek.nr1 - niezalogowany 2019-12-16 08:04:21

    Domek jednorodzinny. Wszelkie odpady "bio" ( trawa, liście z drzew, chwasty, obierki... ) sumiennie zbieram w kompostowniku. Symbolicznym listkiem nie obciążam systemy, a jednak muszę płacić pełną stawkę. To nie zachęca do bycia eko.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-12-16 08:17:36

    Dobra zmiana zaczyna kosztować, a to dopiero początek.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Do Mańka - niezalogowany 2019-12-16 08:36:20

    Masz niestety rację...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości