Wraz z początkiem 2017 roku zaczęło funkcjonować Przedszkole w Lotyniu. Powstanie gminnej placówki przy Zespole Szkół podyktowane było przede wszystkim zmianami, jakie od 2019 roku, zgodnie z nowymi przepisami prawa, zaczną obowiązywać w gminach. Krótko mówiąc dotyczą one konieczności likwidacji oddziałów przedszkolnych. Wychodząc naprzeciw tym zmianom w listopadzie, po szczegółowych wyjaśnieniach burmistrz Małgorzaty Sameć i skarbnika Janusza Mliczaka, radni podjęli decyzję o utworzeniu publicznej placówki. Decyzja ta nie należała do najłatwiejszych – w 2015 roku ci sami rajcy zdecydowali bowiem o przekształceniu wówczas jedynego przedszkola miejskiego w Okonku w placówkę niepubliczną.
To ironia losu. Pamiętam, jak jeszcze wczoraj nauczyciele nas pikietowali. Tak jak wtedy oni byli podstawieni pod ścianą, tak teraz jest gmina, zmuszona wypełnieniem przepisów, jakie nakłada na nią ustawodawca. Rząd o czymś decyduje, a cięgi będziemy zbierać my – radni. To jest przerażające, a zarazem jest to jedyna słuszna decyzja
Reklama
– mówił jesienią radny Sebastian Korzeniowski.
Jednym z najważniejszych powodów, który zdecydowały o takim ruchu, była możliwość wpływu na kształtowanie dotacji, jaką gmina musi udzielać przedszkolom niepublicznym, prowadzonym przez prywatne podmioty. Gdyby tego typu działania nie zostały podjęte, kwota ta ustalana byłaby na podstawie wartości obowiązujących w sąsiadujących z Okonkiem samorządach. W tym przypadku wzorem miałoby być Jastrowie, w którym dotacja wynosi około 700 złotych.
Sami u siebie jesteśmy w stanie kontrolować tę kwotę dotacji, w innych gminach, rzecz jasna, już nie. Co więcej, nie ma gwarancji, że ta kwota nie wzrośnie
Reklama
– mówiła burmistrz. Tymczasem dotacja po utworzeniu przedszkola gminnego przy obecnej liczbie dzieci (37 – stan na 30.09.2016 roku) wyniosła 511 złotych. To z pewnością korzystniejsza liczba. Radny Tomasz Duszara nie mógł jednak przypomnieć o fakcie, że liczba dzieci może ulec zmniejszeniu. Co wtedy? Jak będą kształtowały się koszty? Nie ma żadnych gwarancji, że rodzice chętniej będą wybierać publiczne przedszkole, mając do dyspozycji tyle innych ofert w gminie. Na prośbę radnego skarbnik przygotował zatem stosowne kalkulacje, przy czym koszt utrzymania placówki w roku 2017 został ustalony na poziomie ponad 226 tys. złotych, z uwzględnieniem opłat ponoszonych za pobyt dziecka przez rodziców. Poziom dotacji uzależniony będzie zatem od planowych kosztów bieżących i liczby wychowanków. I tak, biorąc pod uwagę poszczególne zmienne w przypadku zanotowania na dzień 30.09.2017 rok 37 dzieci, dotacja wyniesie:
wariant nr I – 511 zł
wariant II – 35 dzieci – 520, 28 zł
wariant III – 34 dzieci – 525, 19 zł
wariant IV – 32 dzieci – 535 zł
wariant V – 30 dzieci – 545, 34 zł
wariant VI – 25 dzieci – 572, 94 zł
Jak widać, kwota dotacji wraz ze zmniejszeniem liczby dzieci zwiększa się. Przy tworzeniu wspomnianych wariantów pod uwagę brane były optymalne koszty. Jak skarbnik zaznaczył w wyjaśnieniu dla radnego Tomasza Duszary: Od 2017 roku ulegnie także zmianie sposób korygowania wysokości dotacji w trakcie roku budżetowego. Zasadniczo będzie ona ustalana dwa razy w roku: od stycznia do października danego roku (na podstawie planowych wydatków i liczby uczniów na dzień 30 września roku poprzedzającego rok budżetowy) oraz za listopad i grudzień (na podstawie ewentualnie skorygowanych wydatków na dzień 30 września danego roku budżetowego i zaktualizowanej statystycznej liczby dzieci w przedszkolu). Różnice w poziomie dotacji podlegają wyrównaniu z uwzględnieniem kwot wypłacanych od początku roku budżetowego.
Przedszkole rozpoczęło działalność. Obyło się bez konieczności zwalniania pracowników. Oddział przedszkolny niemal niezauważalnie zmienił się w przedszkole. O ile w Lotyniu nie ma większych różnic, to z pewnością będą one w placówkach niepublicznych, do ich kas powędrowało bowiem o kilka złotych więcej. Wcześniej dotacja wynosiła 490 złotych. Władze gminy, mimo prognozowanego wzrostu dotacji w sytuacji, gdy liczba dzieci będzie maleć, są jednak dobrej myśl. Przedszkole Publiczne w Lotyniu ma bowiem czym konkurować i zachęcić do siebie rodziców.
Jednym z plusów z pewnością jest brak drastycznej zmiany środowiska: przedszkolaki po ukończeniu nauki zmienią tylko sale, a to dla takich maluchów ogromna korzyść
– argumentowała Małgorzata Sameć.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze