Reklama

Interaktywna historia w kaplicy

16/03/2017 07:00
W magistracie i muzeum liczą, że w najbliższej przyszłości uda się tchnąć życie w dawny dom przedpogrzebowy

W najbliższych dniach ma się rozstrzygnąć, czy dawna kaplica przedpogrzebowa przy parafii św. Rocha będzie wpisana do rejestru zabytków. Miasto zabiega o umieszczenie obiektu w tej ewidencji.

Da to znacznie większe możliwości w zakresie starań o środki zewnętrzne, które można będzie zainwestować w budynek

– mówi burmistrz Adam Pulit. Podkreśla, że kaplica nie tylko ma być odnowiona, ale przede wszystkim ma pełnić funkcje użytkowe. Ze swojej strony miasto chce tam również popracować nad okolicznym terenem – obszar między kaplicą a promenadą jest ujęty wśród zadań wytypowanych w ramach inwestycji terenów zielonych w Złotowie. Jak burmistrz widzi funkcjonowanie samej kaplicy?

Reklama

Wydaje mi się, że powinniśmy pójść w kierunku miejsca pamięci. W naszej historii przez miasto przetoczyło się wiele nazwisk, osobowości, mamy dobrze zinwentaryzowane dane, jest do nich dostęp, a wszystko dzięki pracy takich ludzi jak profesor Zdrenka. Baza jest bogata. W moim zamyśle można byłoby wykorzystać na takie potrzeby również narzędzia internetowe. Dzięki dostępności do danych online można odkrywać historię swojego rodu, poszukiwać przodków, a nawet budować własne drzewo  genealogiczne. Obiekt mógłby też być miejscem czasowych wystaw dla muzeum

– proponuje Adam Pulit.

Reklama

Temat konsultujemy z dyrektorką muzeum, udostępniamy im obiekt.

Wnętrze kaplicy nie przypomina miejsca, jakim było przez dziesięciolecia

Ograniczenie z większymi możliwościami

Dyrektor Muzeum Ziemi Złotowskiej Kamila Krzanik–Dworanowska przypomina, że starania o włączenie kaplicy do rejestru zabytków trwają od lat. Dotychczas były bezskuteczne, jednak jesienią sprawa nabrała pozytywnego biegu i tempa. Dyrektor ma nadzieję, że oględziny komisji wojewódzkiego konserwatora zabytków, do których ma dojść w połowie marca, przyniosą oczekiwane przez miasto rozstrzygnięcie.

Reklama

Włączenie do ewidencji zabytków na pewno trochę nas ograniczy z pracami, wszystkie będą musiały odbywać się za zgodą konserwatora. Status zabytku da nam jednak znacznie większe szanse w staraniu się o pieniądze z zewnętrznych grantów

– podkreśla.

Apele o to, aby zająć się budynkiem, padają nie tylko z miasta, ale też od mieszkańców. Kaplica stoi w widocznym miejscu, a poza tym wielu pamięta przecież pochówki swoich bliskich, których ciała były w tej kaplicy. W tym sensie dla wielu osób budynek ma sentymentalne znaczenie

Reklama

– podkreśla.

W pierwszej kolejności będziemy starać się zabezpieczyć budynek, przynajmniej zamknąć podziurawione przestrzenie, otwory okienne, wstawić nową stolarkę drzwiową, ponieważ obecnie zabite dechami drzwi tylko straszą. Nie wygląda to estetycznie

– przyznaje Kamila Krzanik–Dworanowska.

Jest tam dużo wilgoci, farba odchodzi od ścian. Można powiedzieć, że dzięki temu ukazały nam się dekoracyjne malowidła. Były przykryte farbą, obiekt malowano zapewne po drugiej wojnie światowej, kiedy zmieniano jego funkcję. Jest też piękny drewniany strop, który również wymaga zabezpieczenia

Reklama

– podkreśla.

Najpierw prostsze rozwiązania

Trudno dzisiaj precyzyjnie określać przyszłe przeznaczenie budynku. Jest tam sporo miejsca, więc być może uda się połączyć kilka pomysłów

– mówi dyrektor muzeum.

Taka myśl również jest, ale na chwilę obecną to bardziej marzenie

– odnosi się do interaktywno–historycznej funkcji wskazanej przez burmistrza. Zakłada ona umiejscowienie w budynku urządzenia, które byłoby połączone z internetem i umożliwiałoby nowoczesną formę zdobywania informacji.

Trzeba byłoby spełnić do tego warunki, jakich na ten moment nie jesteśmy w stanie zrealizować

Reklama

– Kamila Krzanik–Dworanowska odnosi się choćby do konieczności nadzorowania urządzenia, a zatem dodatkowego zatrudnienia. Dlatego w pierwszej kolejności widzi prostsze zastosowania.

To mogłaby być kaplica pamięci o różnych narodowościach, które żyły w Złotowie. Warto byłoby stworzyć miejsce, w którym wszystkie byłyby zaprezentowane za pomocą prostych tablic wykonanych z trwałych materiałów, które nie byłyby narażone na zniszczenie z powodu braku ogrzewania.

Odnowiona kaplica byłaby również doskonałym miejscem do prezentacji militariów.

Reklama

W najbliższych tygodniach chcemy skonsultować się ze specjalistami, aby ocenić, jakie trzeba będzie ponieść koszty, żeby w pierwszej kolejności odpowiednio zabezpieczyć obiekt

– zapowiada dyrektor.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Agnes - niezalogowany 2017-03-17 05:27:07

    Skoro historia w muzeum jest w stanie agonalnym, to wkrótce ten dom pogrzebowy będzie właściwym miejscem na jego siedzibę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Obserwator - niezalogowany 2017-03-17 00:57:22

    Ten artykuł mówi właściwie tylko tyle, że to jakieś mrzonki a nie plany i że ani burmistrz ani dyrektorka muzeum nie mają na to pomysłu. Brak profesjonalizmu już w samym podejściu do sprawy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Złotowianka - niezalogowany 2017-03-16 21:38:01

    Same ogólniki zamiast konkretnie sprecyzowanych planów...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości