Reklama

Interwencja w sprawie drewna

22/03/2019 07:00

Po informacji czytelników, naszej reakcji, a ostatecznie działaniu wójta drewno trafiło w miejsce, w którym powinno się znaleźć od początku.

Chodzi o kontrowersje, jakie powstały wokół drzew wyciętych w Osówce. Rosły przy tamtejszym boisku, blisko drogi. W sumie pozyskano w ten sposób drewno z kilkudziesięciu sztuk brzozy. Zwyczajem jest, że pozyskane w ten sposób drewno przeznaczane jest na społeczne cele danej miejscowości.

– Ze trzy przyczepy – jeden z miejscowych mówi nam o tym, ile drewna pozyskano z wycinki. Materiał ten, zupełnie nieoczekiwanie, miał trafić do prywatnej szopy.

– O to była największa chryja, że prywatnie to zabrano – podkreśla jeden z naszych rozmówców.

Reklama

– Nerwowo zaczyna się robić wokół sprawy – skomentował, ironizując, że z wycinki zabrano głównie pnie, a gałęziówkę zostawiono.

– Pytanie, czy było na to w ogóle pozwolenie? – dodał.

Urzędnik, z którym skontaktowaliśmy się w tej sprawie, zapewnił, że nie ma tutaj żadnych kontrowersji.

– My na to wyraziliśmy zgodę, Chcemy oczyścić ten plac – wyjaśnił, że zarówno krzaki jak i drzewa „wchodziły” już na drogę i boisko.

– Jest zarośnięte i chcemy to wszystko przywrócić do funkcjonowania – wyjaśnił, że pojawiały się już trudności z przejeżdżaniem większym sprzętem.

Reklama

– W pierwszej kolejności były przycięte drzewa, które nie wymagają pozwolenia, a teraz będę składał wniosek do starostwa o wycięcie tych większych drzew – doprecyzował urzędnik. Co stało się z drewnem? – Na razie pojechało do tego, który to wycinał. Wyraził chęć usunięcia tego w taki sposób, że da pracę, a część drewna sobie weźmie za robociznę, którą wykonał, a część przerzuci na straż – chodziło o odstawienie pozyskanego materiału w pobliże miejscowej remizy.

– Nie wiem, ile tego tam było – na pytanie o ilość pozyskanego drewna odpowiedział urzędnik.

Reklama

Wójt chce czarno na białym

Z wójtem Jackiem Mościckim rozmawialiśmy o tej sprawie w ostatnich dniach kilkakrotnie.

– Tak to praktykowaliśmy do tej pory, że jeżeli było drewno na terenie sołectwa, to trafiało do sołectwa i tam było spożytkowane – zaskoczony naszymi pytaniami odpowiedział podczas pierwszej rozmowy. Jacek Mościcki dodał, że inną ewentualnością jest zwiezienie materiału na plac koło urzędu gminy i przeznaczenie dla mniej zamożnych osób, które mają potrzeby związane na ogrzewaniem mieszkań. Wtedy poprzez GOPS drewno było przekazywane właśnie takim osobom.

Reklama

– Moim zdaniem całe drewno powinno trafić na cele wioski – odniósł się do tej konkretnej sytuacji.

– Innej możliwości nie widzę – dodał, zapewniając, że rozezna się w temacie. Jeszcze tego samego dnia wójt zadzwonił i potwierdził, że będzie chciał wyjaśnić sytuację.

– Jutro to sprawdzę, ale popytałem tu i tam, mam pewne wątpliwości. Jeżeli okazałoby się, że rzeczywiście to drewno gdzieś zginęło, sam zgłoszę to na policję – uznał, że jedynym miejscem, w jakie powinno ono trafić, jest gminny teren przy remizie.

Reklama

– Co to ma w ogóle być?! – odniósł się do możliwości, że drewno trafiło gdzieś na tymczasowe przechowanie. Ta rozmowa miała miejsce w piątkowe popołudnie.

Dobę później ponownie rozmawialiśmy z wójtem. Jacek Mościcki zapewnił, że drewno jest na gminnym placu.

– Coś jest. Nie wiem, czy to jest to i skąd jest. Być może wróciło, być może nie. W każdym razie jest – stwierdził wójt, przyznając, że nie ma pojęcia, czy to całość pozyskanego z wycinki materiału i że na początku tygodnia będzie to wyjaśniał z urzędnikiem. – Będziemy ustalać, ile tego było wycięte. Muszę to mieć czarno na białym – zapewnił.

Reklama

Piotr Steffen

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kawa - niezalogowany 2019-03-22 07:54:08

    .Je wojta...Intrwencja to by sie przydala w sprawie wysipiska smieci....w ostatnim roku "gorka"urosla o kilka metrow w zastraszajacym tempie.Smieciary nz roznych rejest. zasypia nasze "uzdrowisko"Artykul by sie nalezal w tej spraelwie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Naszej reakcji - niezalogowany 2019-03-22 08:55:35

    Ze trzy przyczepy buhahaha ten rozmówca to jakiś zakłamany próbujący zrobić szum i skłucić ludzi.Jeżeli miał ktoś chęć wycięcia i sprzątania tych szuwarów to nawet jak by wziął przyczepe drzewa to w czym problem?Reszta i tak trafiła by do straży.A teraz niech ten rozmówca opisze za jakiś czas jak posprzatał boisko

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-03-22 12:39:08

    Za robotę się weź. Robić się przy drzewie nie chciało a teraz ma dużo do powiedzenia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama