Jagoda kończy w tym roku 16 lat. Od urodzenia była osobą niedowidzącą, jednak z wiekiem stan ten uległ pogorszeniu. Kłopoty ze wzrokiem mają podłoże genetyczne - zarówno mama Jagody jak i starszy brat są niewidomi.
Trawa ma kolor zielony, na niej rosną różnokolorowe kwiaty, dla nas, widzących, jest to oczywiste. Bezrefleksyjnie przyjmujemy informację, że coś ma taki a nie inny kolor, bo tak po prostu jest. Omijamy szafkę, bo wiemy, że nie damy rady przejść przez nią bezboleśnie, nie narażając się na uderzenie. My o tym wszystkim wiemy, bo widzimy, uczymy się barw, kształtów, rysów twarzy. Jednak co się dzieje, gdy od urodzenia pozbawieni jesteśmy jednego z naszych podstawowych zmysłów – wzroku?
Każda zdobyta umiejętność jest niczym wejście na szczyt, bo trudno jest poznawać świat, nie widząc go.
Jagoda w tym roku obchodzić będzie 16 urodziny. Na świat przyszła już jako osoba niedowidząca. Jej mama jest osobą niewidomą, starszy brat również – jak się okazało, wada ta ma podłoże genetyczne. Pomimo trudności z widzeniem dziewczynka rozwijała się prawidłowo, od trzeciego roku życia uczęszczała na rehabilitację wzroku w Poznaniu.
Mimo trudności w poznawaniu i doświadczaniu świata była niezwykle pogodnym i radosnym dzieckiem. Jeszcze w przedszkolu jej edukacja została odroczona o rok po to, by do pierwszej klasy mogła pójść ze swoją młodszą siostrą, która wspierała ją i pomagała Jagodzie przez cały okres szkoły podstawowej. Do nauki używała specjalnej, podświetlanej lupy, ale uczyła się wytrwale i pilnie, chciała się czuć jak każda uczennica jej klasy.
- Nauczyliśmy się żyć w warunkach, jakie mieliśmy, radzić sobie z utrudnieniami dnia codziennego – mówi mama Jagody.
- Wędrowaliśmy po górach, a dzięki temu, że mieszkamy na wsi, Jagoda nauczyła się nawet jeździć na rowerze w pobliżu domu.
Zeszłoroczne wakacje były inne niż poprzednie. Dzieci zazwyczaj cieszyły się z czasu wolnego, w tamtym roku jednak Jagoda stała się smutna, nie miała chęci na zabawę, nie chciała z nami o tym rozmawiać. Unikała rozmów, kontaktu. Po powrocie do szkoły również nauczyciele zauważyli zmianę w jej zachowaniu. Dopiero po wielu rozmowach dziewczynka przyznała się, że praktycznie straciła wzrok. Miała nadzieję, że to chwilowe, bała się nam powiedzieć, że nie widzi już praktycznie nic…
W klinice w Poznaniu zdecydowano poddać dziewczynkę operacji oczu. Miała zatrzymać stan widzenia na obecnym poziomie, aby nie pogorszył się jeszcze bardziej... Niestety po zabiegu okazało się, że Jagoda nic nie widzi. Lekarze rozkładają ręce, nie potrafią odpowiedzieć na nasze pytania, nie dają też szans na poprawę...
Marzeniem Jagody jest praca z dziećmi w przedszkolu, studia, samodzielność. Jednak tak jak dziecko niewidome na ograniczone możliwości poznawania świata, tak nastoletnia niewidoma ma trudności z nauką, organizacją materiału do przyswojenia.
Jedyną szansą, by Jagoda mogła jak jej rówieśnicy dalej się kształcić i spełnić marzenie o studiach, jest laptop z profesjonalnym oprogramowaniem do nauki dla osób niewidomych. Szczególnie teraz – kiedy nauka odbywa się w trybie online.
Pomóżmy Jagodzie w zakupie laptopa. W ten sposób pomożemy jej się uczyć i zdobyć wymarzony zawód.
Dziewczynkę wesprzeć można za pośrednictwem portalu:
https://zlotowiankahelp.pl/cel/sprzet-do-nauki-dla-niewidomej-jagody/
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze