Reklama

Jak poprawić wyniki w szkołach? Nauczyciele przeciw postawie CHCĘ BYĆ PRZECIĘTNY

05/02/2014 10:32
Dyrektorzy miejskich szkół ustalili, co przeszkadza im w skutecznym nauczaniu. Będziecie Państwo zaskoczeni

Skoro rodzicom nie zależy, by dzieci się uczyły, to te nie będą tego robić. To jeden z powodów, przez które wyniki nauczania w szkołach są niezadowalające. To wniosek z narady, jaką 28 stycznia odbyli dyrektorzy miejskich podstawówek i gimnazjów. Negatywnie na wyniki sprawdzianów wpływają także trudne warunki do nauki w domu dzieci, niska frekwencja rodziców na zebraniach w szkole, trudna sytuacja materialna wielu rodzin, rozbite bądź zrekonstruowane rodziny uczniów. Ciekawe spostrzeżenie dotyczy niewydolności wychowawczej wielu rodziców, którzy poświęcając dzieciom zbyt mało czasu, wynagradzają im to drogimi prezentami.

[[reklama]]

Do tego dochodzi niska wartość wykształcenia w środowisku oraz moda na bycie przeciętnym. - Uczniowie gimnazjów uważają, że nie muszą się uczyć, bo i tak zostaną przyjęci do którejś ze szkół ponadgimnazjalnych – mówi inspektor do spraw oświaty w Urzędzie Miejskim w Złotowie Danuta Szewczuk.


Inspektor Danuta Szewczuk (z lewej) zapowiada, że rozmowy z dyrektorami na temat wyników szkół będą teraz normą

Jaki materiał, taki wynik

Barierą dla osiągania lepszych wyników nauczania mają być sami uczniowie. Z obserwacji dyrektorów wynika, że przybywa dzieci z opiniami i orzeczeniami wydanymi przez Powiatową Poradnię Psychologiczno-Pedagogiczną w Złotowie. - Duża liczba uczniów ma dysfunkcje pedagogiczne i psychiczne – D. Szewczuk odczytuje spostrzeżenia zapisane podczas narady z dyrektorami. Kolejnym jest stwierdzenie, że do szkoły trafia coraz więcej dzieci z niskim poziomem inteligencji.

Katalog problemów uzupełnia niechęć uczniów do uczęszczania na dodatkowe zajęcia (konsultacje i zajęcia wyrównawcze) oraz mało zróżnicowane metody i formy nauczania. Nie we wszystkich szkołach wymienione problemy występują z jednakowym nasileniem, ale wszyscy dyrektorzy mają im przeciwdziałać.

- Dyrektorzy robią to cały czas. Ja złego słowa na nich nie powiem – zastrzega Danuta Szewczuk, która jednak inicjuje zmiany w miejskiej oświacie. Inspektor jednym tchem wymienia, co szkoły robią: zajęcia pozalekcyjne, konkursy wiedzy, projekty edukacyjne, próbne egzaminy, innowacje pedagogiczne.

Ucz się skutecznie

Od września szkoły czekają zmiany. Priorytetem będzie osiągnięcie jak najlepszych wyników na egzaminach i testach zewnętrznych. - Rodzice i dzieci muszą zrozumieć, że egzamin jest czymś ważnym – zauważa inspektor oświaty. Na większą motywację do nauki wpłynąć ma systematyczne stosowanie metod aktywizujących, organizacja warsztatów i programów profilaktycznych oraz pokazanie dzieciom metod skutecznego uczenia się. - Chciałabym także, by rodzice bardziej zaangażowali się w życie szkoły. Wywiadówki miałyby się odbywać inaczej niż dziś. Nie w ławkach, ale w kręgu, by rodzic czuł się partnerem nauczyciela – zdradza swoje pomysły D. Szewczuk. Równolegle szkoły mają zorganizować warsztaty dla rodziców, by ci lepiej radzili sobie z wychowywaniem dzieci.

[[reklama]]

Na poprawę wyników wpłynąć ma także organizacja zajęć, podczas których dzieci będą wykorzystywały zdobytą wiedzę w praktyce. Mowa o kołach naukowych, zainteresowań i wolontariacie. - Ze względu na dużą autonomię szkoły, odpowiedzialność za wszystko, co się w niej dzieje, spoczywa zarówno na dyrektorze szkoły, jak również nauczycielach, uczniach i rodzicach – podsumowała spotkanie inspektor Szewczuk.

Zmiany w szkołach wprowadzone mają zostać w nowym roku szkolnym.

Łukasz Opłatek
Zdjęcie z serwisu Fotolia
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości